Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma 2016-08-03

Porobiło się w Polsce jak nigdy dotąd. PiS rządzi pełną gębą (by nie powiedzieć mordą). Prezydent podpisuje wszystko (łącznie z kotem prezesa) co mu się podsunie. Większość instytucji jest już w mniejszym lub większym stopniu pod wpływem PiSu. Poza sprawami zupełnie poważnym, jak TK, dochodzi już do absurdów rodem z komuny (a to przecież PiS najbardziej straszył tymi, którzy stoją po stronie ZOMO). Na państwowych stacjach Wyborcza podawana jest spod lady, Poczta Polska w ogóle jej nie sprzedaje. TVPiS kłamie i manipuluje jak tylko się da, a wyborcy nadal to kupują.


Obietnice wyborcze idą w zapomnienie. Andrzej dupa obiecał:



"Jeżeli zostanę wybrany, to w pierwszym roku [prezydentury] przygotuję i zgłoszę dwie ustawy: pierwszą obniżającą wiek emerytalny i drugą podwyższającą kwotę wolną od podatku. Jeżeli bym tego nie zrobił, podam się do dymisji"



Po człowieku honoru można by się spodziewać, że spełni obietnicę i odejdzie ze stanowiska. Po pierwszym Podpisywaczu nie można się spodziewać niczego dobrego.


Przeglądam sondaże i choć nadal jestem przerażony, to pojawia się jednak promyk nadziei. Część wyborców, która widzi nieco dalej, niż kawał kiełbasy, zaczyna się od PiSu odwracać. Niestety nadal to za mało i ciągle brakowałoby w sejmie lewicy. Sama jest sobie po części winna. Marzy mi się koalicja ze zjednoczonymi twarzami lewicy - Nowacką, Środą, Cimoszewiczem, Zandbergiem, Biedroniem i wieloma innymi. Niestety przeszkadzają w tym starzy wyjadacze, którzy już z niczym dobrym się nie kojarzą.


Całe to bagno kojarzy mi się z Dniem Świra:







Dodać jeszcze piosenkę Kazika "Jeszcze Polska" i tworzy się piękny obraz.







Coście skurwysyny uczynili z ta krainą
Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną
Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła
Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa


i..


Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami
Cale życie tyrał w hucie a do huty dokładali
Cala jego ciężka praca, wszystko było chuja warte
Gdyby leżał cale życie, mniejszą czyniłby on stratę


Już umiera ta kraina, tego nikt już nie powstrzyma, już umiera ta kraina, cześć! cześć! cześć!


Czy to już ostatni Woodstock? 2016-07-11

Napisałem notkę i się nie dodała. Notkę o Woodstocku i PiSowskim wpływie na tę imprezę. Macierewicz czuwa? :)


Wiele się na tym Woodstocku zmieni przez panującą władzę. Zostaliśmy ogrodzeni (na imprezie, gdzie nigdy płotów nie było), Pokojowy Patrol nie dojedzie za darmo na Wood, nie będzie poczty polskiej, zdjęć z lotu ptaka i przelotu samolotów ISKRA na otwarciu. Wszystko co państwowe (a dokładniej PiSowskie) wycofało się w jakimś stopniu ze wspierania WOŚPu. Woodstock będzie imprezą o podwyższonym ryzyku (a ŚDM nie?), za co można podziękować PiSowskiemu wojewodzie, co też uczynię, wysyłając mu kartkę z pozdrowieniami i podziękowaniem za płot. Jeżeli ktoś chce zrobić podobnie to podaję link do strony z tą akcją i adres:


https://www.facebook.com/events/1350215325008559/


Sz. P. Władysław Dajczak
Lubuski Urząd Wojewódzki w Gorzowie Wielkopolskim
ul. Jagiellończyka 8,
66-400 Gorzów Wielkopolski


Wiem jedno. Jeśli przez PiS nie odbędzie się w styczniu finał WOŚP, to wyjdę na ulicę. Chociażby sam. Wtedy przyjdą ludzie Macierewicza i pewnie mnie gdzieś zabiorą. Pewnie nie będę sam, bo tę akcję popiera 90% społeczeństwa. Ale już teraz jestem porządnie wkurwiony na obecny stan rzeczy, gdzie idioci kupili poparcie idiotów za 500 zł...


Pisałem trochę więcej na ten temat ale teraz mi się już nie chce i nie mam czasu, bo trzeba się pakować. Wiele piosenek pasuje do tej sytuacji i mojego nastroju. Bal u senatora, king T.love'u, ale ja dodam Dezertera i ruszam na najlepszą imprezę, na jakiej kiedykolwiek byłem:








Jaki kraj, taki Putin, a Woodstock może się nie odbyć 2016-06-10

Zaczyna mnie Prawo i Sprawiedliwość porządnie wkurzać. Wstyd na całą Europę, jeśli chodzi o Trybunał konstytucyjny, jest tylko jednym z wielu powodów. PiS twierdzi, że problemu nie ma i że to TK jest winny. Zupełnie inaczej twierdzi cały świat i to on się myli.


TVP i przede wszystkim Trójka. W ostatnią środę odbyła się ostatnia audycja Jurka Owsiaka "Się Kręci" w Trójce. Ponoć nie wpisywała się w ramówkę Trójki. Tak mówi o tym sam Owsiak:


 







O TVP można by już nie mówić nic i nic bym nie powiedział, gdyby nie przypadkiem obejrzane wiadomości, w których mówiono o firmach dających nagrody za kompromitujące Kurskiego materiały. Sam Kurski powiedział, że odbuduje potęgę TVP i nic go z tej dobrej drogi nie zawróci. Pan Kurski, jak i cały PiS żyją w swoim wyimaginowanym świecie, gdzie wszystko jest idealnie, a każde statystyki krytycznie oceniające dobrą zmianę to zwykłe kłamstwa.


Próby wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji. Tutaj już pojawia się na usłanej gównami drodze, którą zmierza PiS, Kościół katolicki - chyba największy sojusznik rządzących. Zgwałcą cię obywatelko? Urodzisz. Stwierdzą, że dziecko umrze zaraz po porodzie w męczarniach? Urodzisz. W końcu zagrożone będzie twoje życie? Urodzisz, albo umrzesz próbując urodzić. I wiele obywatelek to popiera. Większość takich, których pewnie nikt by już nie zgwałcił i nie miałyby okazji też już urodzić upośledzonego dziecka. Są też takie, które ciągle są na to narażone i tych nie rozumiem najbardziej. Nie mówię tu o facetach z jądrami ukrytymi pod sutanną, bo to nie jest ich problem i kwestia ich sumienia.


Religia na każdym kroku też mnie porządnie wkurza. Wiara, religia i masa pieniędzy przelewana na konta hierarchów i fundacji kościelnych, kiedy nie ma kasy np na pielęgniarki.


Program 500+, bo idąc na ogródek do całkiem bogatej rodziny z dwójką dzieci, wiem, że dostaną 500 zł z moich podatków i będą mogli sobie za to założyć nowy trawnik. Zieleń to podstawowa ludzka potrzeba i co z tego, że emeryt nie ma na leki?


Wkurza mnie prezydent-nie-prezydent, premier-nie-premier i kilka innych osób, które niby decydują, a nie decydują. Wkurza mnie, że choć powinni oni zostać ukarani, to nie zostanie za to wszystko ukarana osoba, która najbardziej jest całej tej sytuacji winna. Wszystko robią za nią marionetki. Cóż, jaki kraj, taki Putin. W tym kraju jeszcze się chowa, ale jeśli zdobędzie pełnię władzy to wyjdzie z cienia.


Na koniec wkurza mnie zamieszanie wokół Woodstocku. Impreza o podwyższonym ryzyku. Też mi coś. Tam czuję się bezpieczniej, niż w Poznaniu nocą na ulicy. Kompletna paranoja, która ma utrudnić lub uniemożliwić organizację Przystanku. Dzisiaj oddawałem osocze, by jak co roku, po miesiącu oddać krew na PW, a panie w RCKiK w Poznaniu mówią, że może ich na Woodstocku nie być, bo nic jeszcze nie jest ustalone i że Woodstock się w tym roku nie odbędzie. Ciśnienie rośnie i krew pobiera się dwa razy szybciej. Myślę, że nie tylko ja się tym wszystkim denerwuję. Niech tylko spróbują... Na Woodstock i tak pojadę, dziki czy oficjalny.


Niech spróbują zablokować działalność WOŚP. Wtedy ludzie wyjdą na ulice, bo choć PiS ma 35% kupionego poparcia, to WOŚP cieszy się ponad 90 % poparciem Polaków. Mam nadzieję, że coś w końcu się stanie i ten rząd upadnie, a osoby winne tych wszystkich chorych sytuacji pójdą siedzieć i nikt ich nie ułaskawi. Trzeba tylko cierpliwie czekać.


A tą piosnką Owsiak zakończył współpracę z Trójką (do czasu, aż wróci normalność):


 







Czasem jeszcze wiersz sobie piszę 2016-06-07

Nie udało się. Domowym Melodiom zabrakło 56 głosów do Grubsona, który ma 8 razy więcej fanów i namawiał do głosowania przez filmiki. I wyszła akurat ich woodstockowa płyta i wszędzie ich bylo pełno na stronach Woodstocku. Szkoda. Gdybym miał więcej czasu to na pewno bym namówił więcej osób. Nieważne. Pojedzie się gdzieś na ich koncert. Szkoda tylko, że Woodstock zalewa hiphoporockoworaeggowa mieszanka i zapełnia wszystkie sceny. Widać to było też na eliminacjach do Woodstocku, gdzie zresztą większa impreza była na zewnątrz przy piwku, niż w środku.


Co jakiś czas narzekam na Woodstock. A to się komercjalizuje, a to znowu zmieniają się style muzyczne i publiczność też. Stara gwardia i tak przyjedzie.


Tymczasem w pracy mam więcej czasu i myśli mi się o tym jak moje studia były bezsensowne. Ale leczy mnie z takiego myślenia moja ukochana. Zaczynam też myśleć o kolejnej szkole. Tym razem ja będę płacił szkole, a nie szkoła mi i może też efekt będzie odwrotny. Z myśli złych zostałem czasowo uzdrowiony, jednak przed tym udało mi się coś napisać. Czasem jeszcze coś napiszę i myślę, że to wiersz:


Spacer we dwoje


Idzie za mną i sapie
Sapie i szepce
Nie daje odetchnąć


Zwiększam dystans do siebie,
a dystans uparcie zmniejsza się


Szybciej, prędzej do celu


Chwiejemy się,
rozchwiani totalnie nie wiemy
gdzie jesteśmy
i dokąd się udać


Z tyłu niemal doszczętnie spalony
Z przodu niemal doszczętnie zgniły
Wejść na oba
Nie wejść wcale


Domowe melodie 2016-06-02

Jeszcze raz proszę wszystkich o zagłosowanie na Domowe melodie w plebiscycie złotego bączka. Jeśli nie macie swojego faworyta lub nie jedziecie na Woodstock, to wiedzcie że możecie uszczęśliwić Tupacka głosując na Domowe melodie. Należy wybrać kategorię mała scena -zespół polski. Grubson prowadzi, ponieważ mocno agituje na swoich stronach, ale wciąż jest szansa. Członkowie zespołu też bardzo chętnie wystąpiliby na dużej scenie. Głosować można tylko do piątku włącznie.


Link do głosowania




Byłem na Domowych melodiach w Poznaniu i na dowód, że to nie chłam puszczam Wam ten oto utwór. Za głosowanie odwdzięczę się:


A. Spotkaniem przy piwku na Woodstocku
B. Większą ilością wypocin na tym blogu
C. Lub czasopisma


Dla wariatów:







Dla zakochanych wariatów:







Pora monsunów 2016-05-31

Zbliża się pora Woodstocków. Tak. Nie jednego, tylko dwóch. Najpierw polski Przystanek Woodstock - 22 już. Mój dziesiąty. Po dwóch tygodniach woodstock ukraiński - organizowany niedaleko od Lwowa przy malowniczym zamku w Świrzu. Pojawiłem się tam zupełnie przypadkiem, gdy dowiedziałem się o tej imprezie jadąc z Truskawca. W Drohobyczu spotkaliśmy wycieczkę Polaków, którzy nas oświecili. Po powrocie do Lwowa nastąpiło przepakowanie i podróż marszrutką na pole. Woodstockową marszrutką. Brzmi nieźle, ale szło się ugotować.


 


ta radość


Kombinuję jak tu się wybrać na Woodstock ukraiński. Chcę to, chcę to i pewnie się uda pojechać chociaż na dwa dni. A i piękny Lwów by się odwiedziło. Musi się udać. Ta radość ze zdjęcia wcale nie jest przypadkowa. Te kilka dni w roku pozwala zrzucić z siebie wszystkie narzucone schematy, w których człowiek powinien się codziennie poruszać i ładuje człowieka na kilka miesięcy pozytywną energią i wspomnieniami.


Polski Woodstock zaliczę na pewno i proszę wszystkich o głosowanie na Domowe Melodie w Złotym Bączku https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock/app/133696533402323/ . Zobaczyć ich na dużej scenie po torpedzie jaką odpalili w Poznaniu w Eskulapie to by było coś.


 







Bóg poukłada w nocy Twoje myśli 2016-04-26

Siedzę w domu na zwolnieniu, odpoczywam i oglądam snookera. Mistrzostwa świata w pełni. Tym razem trzymam kciuki za Higginsa. Sport, jak dla mnie, bardziej emocjonujący, niż piłka nożna. Tym bardziej, kiedy jest 12-12, a gra toczy się do 13 wygranych, na decydującej bili myli się jeden z zawodników, a przeciwnik nagle zaczyna wygrywać. Coś pięknego.


Higgins


Ale ja nie o tym. W czeluściach mojego facebooka pojawiła się strona "W każdym sercu pragnie zamieszkać Bóg" i zdjęcie:


 


Biblia


Od razu pomyślałem o kilku cytatach, o tym, że jako młody ateista przeczytałem więcej Biblii niż połowa katolików i też o tym, że większość nie czyta tej książki ze zrozumieniem, a kiedy już czyta i coś im nie odpowiada, to próbują tłumaczyć różne fragmenty na różne sposoby. A to metaforycznością, a to dosłownością itd. itp.
Ja natknąłem się na jeden fragment:
 



"Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości".
Pwt 25, 11-12



Od razu czuję, że mam poukładane myśli i wiem, że nikt w tym układaniu mi nie pomagał. Może jeszcze jeden z moich ulubionych fragmentów:



Lot, który wyszedł do nich do wejścia, zaryglowawszy za sobą drzwi, 7 rzekł im: «Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku! 8 Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!



I tym razem nic już nie jest poukładane. Takich wątpliwych moralnie fragmentów jest masa i Biblia jako wzór, z którego można czerpać zasady moralne dawno się już zdezaktualizowała. Bardziej bym już polecał Harry'ego Pottera jako książkę, z której można brać jakikolwiek przykład. Co nie znaczy, że nie polecam czytania Biblii. Trzeba tylko mieć mocne nerwy, otwarty umysł i krytyczne spojrzenie.


I tak sobie siedzę i odpoczywam. Tylko palce trochę bolą. Bicie brawa na koncercie Świetlików też im nie posłużyło, choć sam Świetlicki posłużył mnie (pomimo tego, że pod koniec koncertu zrezygnowany machnął na tę dość drętwą poznańską widownię). Więc jeszcze raz Świetliki:








Rosyjsko-ukraiński blog Polaka 2016-04-21

W końcu zrobiłem to, do czego zabierałem się pół roku. Trzy godziny przygotowań i powstała pierwsza notka. Kto zna rosyjski lub ukraiński tego zapraszam, kto nie zna tego zaprasza google tłumacz. :)


Teraz tylko musi mi starczyć chęci na regularne prowadzenie bloga. Jak na razie będzie to niemal jedyny mój kontakt z językami i mam nadzieję, że dzięki niemu nie zapomnę aż tyle. Link do bloga: tupack.mypage.ru


Tymczasem ja szykuję się do koncertu - pierwszego po zimie.


 







Reanimacja skazana na 2016-04-01

Zimowy sen się kończy. Czas poza etatową pracą dorobić sobie z przyjemnością w słonecznych ogrodach. Czas zebrać się w sobie i już nie myśleć o nieudanych studiach. Skończyły się definitywnie z wynikiem pozytywnym - dobrym wręcz, ale mało pożytecznym. Ślad niewielki zostawiłem nawet na uczelni. Oprawione zdjęcie w wydziałowej kawiarni Kafka z występu na pierwszym roku z ukraińskich jasełek, gdzie miałem przyjemność grać Heroda. Zabawa na studiach była przednia. Poważna edukacja już o wiele mniej. Nauczyłem się wielu niepotrzebnych rzeczy, które po chwili zapomniałem. Nauczyłem się też języków, które zapominam z upływającym czasem. Staram się, by nie zapomnieć do końca.


Ale nie można się poddawać. Trzeba iść do przodu i się rozwijać. Jednak coś ciągle ciągnie mnie wstecz. Jakiś mały sentyment do tego długowłosego wariata, romantyka i melancholika jednocześnie. Reanimacja skazana na porażkę, ale nadal podejmuję się prób. I choć włosy już nie wyrosną to wyjdę na tę osłonecznioną trawę i się na niej położę. Pójdę na koncert Świetlików i poczuję szaloną radość. Reanimuję trupa. Szanse powodzenia zerowe. Jednak, pod wpływem bodźców, trup czasem się poruszy, a ja ucieszę się też z tego.







Nic dodać - ująć 2016-02-22

Jeszcze trochę, chwila, mam nadzieję, i studia wyplują mnie ostatecznie. Tak, jak na początku zapewniano o wielkim powrocie języka rosyjskiego, tak teraz zostanę sam - wypluty z niepotrzebnym papierkiem. Być może trochę to wina obecnej sytuacji, trochę moja, trochę wina tego, że sam musiałem się utrzymać (chociaż powinna to być zaleta).


Więcej, niż pięcioletnie studia, dał mi jak dotąd kurs obsługi wózka. O byciu nauczycielem nie myślę już wcale, bo nie ma już prawie takiej pracy w Poznaniu. Z kilku szkół rosyjski wycofano.


Więc na razie stoję w miejscu - czyli się cofam. Ale poddawać się nie można. Od września pewnie zacznę kolejną szkołę. Trzeba tylko tym razem logicznie pomyśleć, nie słuchając osób, którym akurat się udało znaleźć pracę w zawodzie, w którym prawie pracy nie ma.


O czym by tu jeszcze...


Zbytnio się nie orientuję czy PiS znowu coś sobie przywłaszczył, czy już nad wszystkim ma władzę. Ktoś tam komuś odciął głowę, a że zrobili z tego kogoś gwiazdę, to ktoś znowu na wzór komuś odciął głowę. Wynajęto ostatnio psy do poszukiwania Ewy Tylman, która zaginęła dwa miesiące temu. Szybko. Czy jest sens o tym wszystkim pisać?


Może jeszcze wrócę do tego co było dawno temu. Oryginalny artykuł już został skasowany, ale moje zdjęcie pojawiło się w innym. http://www.gazetalubuska.pl/przystanek-woodstock/art/7934836,chcieli-zarobic-na-zbiorce-krwi-na-przystanku-woodstock,id,t.html
O sprawie opisanej w tym artykule już się wypowiadałem. Nadal myślę, że Owsiak, gdyby chciał, znalazłby miejsce dla krwiobusów bliżej centrum pola. Do teraz stoją one daleko na uboczu. Chodzi mi jednak o zdjęcie. W 2009 roku udało mi się pierwszemu oddać krew, kiedy to krwiobusy stały na wzgórzu ASP i było tam dla nich miejsce. Były długie włosy i jeszcze całkiem dobrze trzymały się głowy :)


 


krew


A może coś co zagra na Woodstocku. Wesołe rytmy:


 







e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]