Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Polska to chory kraj 2020-08-27

Świat zwariował, a Polacy szczególnie. Po ulicach miast jeżdżą auta i krzyczą, że lobby LGBT uczy 4-latków masturbacji. Za nimi jeździ bus, który się z tego nabija, a przy obywatelskich zatrzymaniach mandaty otrzymują zatrzymujący, a nie kierowca. Do tego rekordziści na kwarantannie siedzą tu po 3 miesiące, bo testy wariują. Z tego całego wariactwa najlepiej chyba wybrnęła Szwecja... 


Białoruś się wyzwala, a Polska zniewala. W obu tych krajach pałują na demonstracjach już prawie tak samo. Tylko tych, którzy hajlują - nie pałują. 


 


Trochę o tej ogólnoświatowej covidowej paranoi w piosence.







Bób, Hummus, Włoszczyzna 2019-07-23

Mam nowy, błyszczący paszport. Poza tradycyjnymi mocami, takimi jak przenoszenie się przez granicę, czy lot w tropiki posiada on +10 pkt do obrony przed nacjonalistami i skinami. 


A tak na poważnie moja buźka cieszy się do świata z okienka z napisem "Bóg, honor, ojczyzna", a na kolejnych stronach na przykład Roman Dmowski. Widocznie nie zaznaczyłem na wniosku: X - Ateista.


A, nie! W tym kraju to przecież sami katolicy i nacjonaliści. W LGBT cegłami i jajami, a reszta lepiej niech się nie wychyla. Nakleję sobie na to coś świeżaka. I aparycja będzie lepsza i przekaz bardziej uniwersalny. 


Bób hummus włoszczyzna


Bardzo chciałem pojechać na koncert Rammsteina ale już bilety na 2020 rok prawie wyprzedane. Zostały górne trybuny, gdzie praktycznie i tak nic nie będzie słychać. A nowa płyta przyjemna dla ucha:







Strajk 2019-04-13

Nie palą opon, nie rzucają cegłami. Przez to ich strajk skazany jest na porażkę. Nie ma dla nich pieniędzy, pomimo tego, że są dla krów i świń. 


Władzy, tak jak u Orwella, nie zależy na inteligentnych i samodzielnie myślących jednostkach, bo takie jednostki wiedzą, że kiedy rząd daje, to nie daje ze swojej kieszeni. Idiotów da się przekonać do wszystkiego.


- że nauczyciel to nierób;


- że strajkują z przyczyn politycznych;


- że mają 3 miesiące wakacji i 5 tys. zł wypłaty;


- że w d**ach im się poprzewracało.


Człowiek pracujący na kasie powie, że bycie nauczycielem to sielanka. Tak samo można by powiedzieć o kasjerze, że sobie siedzi i odpoczywa. Najlepiej byłoby się zamienić miejscami i porozmawiać, ale do tego czasem jest za daleko, ponieważ politycy sprzedają nam gotowca w postaci swojego "światopoglądu".


Myśleć samodzielnie jest trudno.


Trochę nie moje klimaty na koniec ale utwór pasuje idealnie:







P.S.: Tylko rewolucję zamieniłbym na ewolucję. Przeprowadzić ją mogą nauczyciele-pasjonaci - godnie opłacani przez Państwo.


Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę 2019-04-03

Czas leci jak oszalały. Nie mam już czasu, żeby kilka razy w miesiącu komentować rzeczywistość czy opisywać swoje boleści, poglądy itd. Nie mam zresztą potrzeby konfrontować swoje tezy z innymi, bo swoje mam już poukładane i ugruntowane. Nie kręci mnie to i nie podnieca tak, jak kiedyś.


Jest kilka rzeczy, o których jednak chętnie wspomnę i którymi się podzielę. Może rozruszam się trochę i będę tu zaglądał trochę częściej (pomiędzy pracą na działce, pracą w pracy i pracami domowymi). 


Cudotwórcy.


Seriale z Danielem Radclifem bardzo do mnie przemawiają ostatnio. Najpierw szalone Zapiski Młodego Lekarza, a teraz Cudotwórcy: https://www.filmweb.pl/serial/Cudotw%C3%B3rcy-2019-793789 


Pomimo dość prymitywnego wykonania, obraz prymitywnego boga, który stworzył ten niedoskonały świat i jego "agentów", którzy po nim sprzątają, rozłożył mnie na łopatki. Szczerze polecam. Humor jakoś tak spokrewniony z Monty Pythonem. https://www.filmweb.pl/serial/Cudotw%C3%B3rcy-2019-793789/photos/805949


***


Idzie wiosna. Wiosennym porządkom nie ma końca i mam nadzieję, że nie ominą też tego zagrzybionego parlamentu. Jest facet, który doskonale sprawdził się jako samorządowiec i jeśli nie wciągnie go polityczne bagno, to naprawdę może trochę namieszać.


***


Odnosząc się do tytułu: Ma syna Maria, Ma syna Maria, Ma syna ma, ma syna ma, ma syna Maria... :)


Zagrają na Woodstocku:







Wciąż taki sam 2018-01-30

Jest pięknie. Sens swojego życia zawsze skupiałem w miłości. Po siedmiu latach i przypadkowym spotkaniu w zakładzie pracy, po oświadczynach na Wysokim Zamku we Lwowie, po kłótniach i po masie wspólnie spędzonego czasu pojawił się tego namacalny efekt. Czasem krzyczy, czasem się uśmiecha, waży 3,5 kg i można się w niego wpatrywać godzinami. 


Po co było szukać wielkich filozofii? Sens tego wszystkiego jest zawsze najbliżej. Nie potrzeba mi gościa z chmur, wspólnoty wyznaniowej, coniedzielnych powtórek schematów. 


Jeśli chodzi o niedzielne wizyty. W szpitalu, w którym urodziło nam się dziecko, na salach poporodowych obowiązywał zakaz odwiedzin. Dla panów uciążliwe, ale dla pań zupełnie zrozumiałe i dające poczucie komfortu, pewność, że żaden obcy pan (mąż sąsiadki z łóżka obok) nagle nie wejdzie i nikogo nie będzie krępować. 


Jednak nie do końca, bo obcy pan sobie wchodził bez pukania. Nie był to nikt z personelu medycznego. Kto to był? Pan w koloratce pytający czy ktoś chce przyjąć komunię. Mógłby jeszcze w drzwiach mówić (jak to było w kawale) młodzieżowo "pochwa!". Byłoby całkiem adekwatnie do sytuacji. 


Mnie takie sytuacje nie bawią. Nigdy nie lubiłem nachalnych akwizytorów. Tym bardziej, jeśli narzucają się w tak intymnych sytuacjach. Niestety taką mamy politykę w Polsce, że mieszanie państwa z Kościołem jest na porządku dziennym. Oczywiście to nie koliduje z konstytucją. Tak samo religia w szkole i setki innych przykładów, o których setki razy już pewnie tutaj pisałem. 


Bo przecież tą religię wyznaje większość i trzeba zakładać, że ksiądz jest w szpitalu potrzebny. Tyle, że akurat w tym wypadku komunii nie przyjął nikt. Może przez to, że panie myślały o bólu i o swoich dzieciach. Może też przez to, że Ukraince z łóżka obok nikt popa pod nos nie podsunął. 


Kiedy się doczekamy równouprawnienia w tym kraju? Za księdzem powinien wejść pop, potem rabin, następnie imam, po nim świadek jehowy, pastor, szaman i na końcu dla sprawiedliwości ostatecznej - etyk. Każdy znalazłby kogoś dla siebie. Ale mimo to zakaz dla ojców powinien obowiązywać. Dla spokoju i komfortu przebywających w szpitalu. 


Na koniec coś zupełnie idiotycznego, na co trafiłem podczas ostatniego Sylwestra (spędzonego przy szampanie bezalkoholowym :). Ryje banię zbyt mocno.


https://www.youtube.com/watch?v=Ct6BUPvE2sM (dodaję w takiej formie, bo moderator blokuje możliwość dodania w oknie)


Bili nasi 2017-11-12

Spędziłem 11 listopada jak prawdziwy Polak-patriota. Kupiłem lokalny polski produkt i wsparłem finansowo polską cukiernię. W tym samym czasie inni Polacy-patrioci bili Polaków-nie-patriotów za to, że tamci śmią twierdzić, że nie każdy obcy jest zły. Że Ukraińcy wcale nie zabierają nam pracy, że nie każdy islamista gwałci i zabija. Tylko z tak prozaicznych powodów jeden Polak opluwa drugiego Polaka. 




bili


 
Niestety tak się porobiło, że o uchodźcach mamy w Polsce bardzo złe opinie. Bo gdzieś jeden zgwałcił, bo gdzieś drugi pobił. Tutaj na szczęście uchodźców prawie nie ma, więc biją i gwałcą tylko nasi. To jakby trochę lżej na sercu.
Kampania ze zdjęć bardzo ładnie pokazywała to, czego prawicowe media nie zauważają - że belkę mamy w oku...




mordowali




Z pieśnią na ustach, z biblią pod pachą, niczym się nie różnią jedni ekstremiści od drugich. Cały świat to widzi i trochę mi głupio, jako Polakowi-patriocie, że taką nam wysmażają opinię umięśnione smarkacze. 




gwałcili


Komunikat specjalny 2017-11-11

Przerywam milczenie, by nadać komunikat specjalny prosto od ministra zdrowia:







Do pracy rodacy!


 


Tytułem komentarza Aszdziennik:


http://aszdziennik.pl/121565,widzieliscie-spot-z-krolikami-oto-wersja-ktora-mowi-prawde-o-kampanii-ministerstwa-zdrowia-wideo


Nie wiem która wersja jest śmieszniejsza. Ta od Aszdziennika czy oryginał z ministerstwa zdrowia.



Co na to białe króliczki z "Co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać" Woody Allena? Albo krwiożercza bestia ze "Świętego Graala?"



 


 







 


 






 


 




Nieczynny do odwołania 2017-04-10

Z przyczyn nieoczywistych (dlatego za chwilę o nich napiszę) zawieszam blog. Zawieszam, żeby te kilka osób, które tu od czasu do czasu jeszcze zaglądają... żeby już nie zaglądały. Lub zaglądały, ale nie robiły sobie nadziei na ciekawą historię.


Zawieszam, ponieważ brakuje mi czasu na wszystko. Odwieszę pewnie na dłuższym chorobowym, rencie, emeryturze lub w przypadku nagłego zejścia - wcale.


Zawieszam, gdyż uważam, że wypowiadanie się na tematy związane ze światem, świata nie zmieni. Nie czuję też na razie takiej potrzeby, gdyż życie w Polsce wymaga od większości Polaków skupienia się na kwestiach związanych z podstawą piramidy Maslowa.


Zawieszam też z tego względu, że pisanie o moich sprawach w momencie, kiedy nie znajdują się one nieco wyżej, niż podstawa piramidy Maslowa - byłoby niezbyt interesujące dla odbiorców.


A jeśli taka tematyka jest dla odbiorców czymś interesującym to na pewno odnajdą ją wśród swoich znajomych na Facebooku.


Nie powiem do widzenia, ale trzeba wiedzieć kiedy wysiąść.







Po co to napisałem. Co jakiś czas miałem wyrzuty sumienia, że zaniedbuję blog. Teraz będę spokojniejszy.


Kotlet niewiary 2017-01-28

Na tematy wiary, religii, ateizmu wypowiadałem się wcześniej wielokrotnie. Od jakiegoś już czasu o tym nie piszę. Czas jednak moich przekonań nie zmienił. Nadal jestem ateistą, nadal uważam, że Boga można ustawić obok Latającego Potwora Spaghetti, Wielkiego Niewidzialnego Różowego Jednorożca, Latającego Czajniczka Russela i wielu innych (Zeusa, Allaha czy innego Mamaragana, Peruna itd. itp.). W dalszym ciągu jestem dumny z dokonanej apostazji. Dodam tu kilka smaczków z dawnych notek.


Z jednej strony wracam do tematu, bo odgrzewam stare kotlety z mojego bloga, z drugiej strony źle się dzieje w polskiej edukacji i być może niedługo dzieci przestaną się uczyć o teorii ewolucji, kosztem jakichś banialuk.



- "Bóg nie stworzył gejów i lesbijek po to aby miał co nienawidzić." Troy Perry


- Uwielbiam takie drobne prztyczki w nos kreacjonistom [Teraz już nie uwielbiam. teraz mam to w... - komentarz poza cytatem]. Nie łudzę się, że to coś da, bo wierzący zazwyczaj są pewni i ślepo wierzą w swoje racje. Wierzą, bo wmówili im rodzice, otoczenie (jeżeli urodziłeś się na Bliskim Wschodzie są duże szanse, że będziesz wierzył w Allacha, jeśli w Polsce - w Boga, zaś jeśli w Skandynawii największe szanse są na to, że rodzice żadnego tworu Ci nie wmówią i po prostu będziesz niewierzącym). Dla wielu wiara to też tradycja i pozostaną przy niej nawet za cenę utraty logicznego myślenia i racjonalności. A niżej cytat z takim małym właśnie prztyczkiem:


"Gepard wydaje się pod każdym względem stworzony do konkretnego celu i nie powinno być najmniejszych problemów z rozpoznaniem za pomocą odwrotnej inżynierii jego użyteczności. Wszystko w tym drapieżnym kocie jest podporządkowane jednemu - skuteczności w zabijaniu antylop. Zęby, pazury, nozdrza, mięśnie nóg, układ kostny, mózg, wszystko jest w nim dokładnie takie, jakie powinno być, gdybyśmy założyli, że celem Boga było stworzenie zwierzęcia maksymalnie skutecznego w polowaniu na antylopy. Z drugiej strony, jeżeli zastosujemy to samo rozumowanie wobec antylop, okaże się, że zostały one stworzone dokładnie po to, by zminimalizować szanse gepardów na udane polowanie i skazać drapieżniki na głód. Wszystko w nich podporządkowane jest jednemu - skuteczności w ucieczce. Wygląda na to, iż oba gatunki zostały stworzone przez dwóch rywalizujących ze sobą bożków, jednego od gepardów, drugiego od antylop. Jeżeli jednak jest tylko jeden Stwórca, który zaplanował zarówno jagnię, jak i tygrysa, geparda i gazelę, to do czego on dąży, jaki jest jego cel? Czy jest sadystą lubującym się w oglądaniu krwawych spektakli? Czy usiłuje zapobiec nadmiernemu rozmnożeniu się ssaków w Afryce? A może stara się maksymalizować atrakcyjność i oglądalność telewizyjnych seriali przyrodniczych Davida Attenborough?" "Rzeka genów" - książka Richarda Dawkinsa


- Bóg - jedna z trzech osób Trójcy Świętej, która to w całości jest tak naprawdę jedną osobą, ale ma trzy postacie, którymi są: On, jego Syn i Duch, ale to wciąż jedna osoba, która sama z siebie była, sama siebie urodziła i sama siebie wysłała na samobójczą misję, sama na siebie zstąpiła, sama do siebie wróciła i sama na siebie czeka, aż zdecyduje się sama z siebie zejść na świat.   (widziałem gdzieś lepszy opis tego ciekawego zjawiska, ale niestety nie mogę się dokopać)


-Cud do którego Bóg by się nie przyznał 2012-01-18


Wyobraźcie sobie, że żyje sobie człowiek, który mając 21 lat dowiaduje się o tym, że jest śmiertelnie chory i lekarze dają mu najwyżej 5 lat życia. Ten oto człowiek poświęca się i zostaje teologiem walczącym na argumenty z niewiernymi w czym odnosi świetne sukcesy. Wyobraźcie sobie, że ten człowiek zamiast przeżyć 5 lat i w wieku 26 umrzeć kończy lat siedemdziesiąt. Wyobrażamy sobie tak? Ten oto człowiek zapiera się, że to dzięki modlitwom. Do tego zyskuje światową popularność i jest czczony przez wielu już za życia. Co się dzieje po jego śmierci? No co?


 Ten oto człowiek zostaje świętym. Dałbym sobie rękę uciąć. Cud jak malowane. [Cudu nie ogłoszono, bo sprawa tyczy się Stephena Hawkinga. Swoją drogą - na dole dodaję krótki fragment Sausage Party ze Stephenem w roli głównej - komentarz poza cytatem]


-"I jeszcze coś... Na przykład, mówią tam, że główne przymioty Boga to miłosierdzie, dobroć, skłonność przebaczenia, że jest Bogiem miłości, że jest wszechmogący. Ale przy tym za pierwszy akt nieposłuszeństwa człowiek został wygnany z Raju i stał się śmiertelny. Potem nieliczna liczba ludzi umiera, ale co tam, i pod koniec Bóg posyła swojego syna, żeby zbawił ludzkość. I ten syn sam ginie straszną śmiercią, a przedtem wzywa Boga i pyta, czemu go opuścił. I po co to wszystko? Żeby swoją krwią odkupić grzech pierwszego człowieka, którego Bóg sam sprowokował i ukarał, i żeby ludzie powrócili do Raju i znów byli nieśmiertelni. To jakaś bezsensowna kołomyja, przecież można było po prostu nie karać ich wszystkich tak surowo za to, czego nawet nie zrobili. Albo darować karę ze względu na przedawnienie. Ale po co poświęcać ukochanego syna i jeszcze go zdradzać? Gdzie tu miłość, gdzie skłonność do przebaczenia, gdzie tu wszechmoc? [Cytat z książki Dmitrija Głuchowskiego]



To tylko mały wycinek ze wszystkich notek o wierze, religii i całej reszcie. Nie obejmuje obszernych dyskusji na temat kreacjonizmu, wiary, Kościoła itd.


Na koniec obiecany ksylitol, sorbitol, manitol, guma guar, talk...


 







Potencjalnie poważny problem 2017-01-23

Wydaje mi się, że przeważnie spowodowany pośpiechem, brakiem komunikacji, stresem i kontaktami nieco luźniejszymi niż w przeciętnym związku. Piszę o nim, ponieważ pisze do mnie w tej sprawie wiele dziewczyn. Piszą na maila, a ja nie otwieram tych wiadomości, bo obawiam się wirusów, ale w tematach piszą tak:


Karolina Szymczyk: "Jak możesz 6 razy z rzędu zadowolić swoją dziewczynę? Pokażemy..."


Martyna Organistka: "Dzięki temu uzyskasz w łóżku maksymalną sprawność seksualną."


Paulina Bogacz: "Nudzi Cię seks ze swoją dziewczyną? Spraw, aby był on ekscytujący  za pomocą..."


Aleksandra Kasprzyk: "Odczujesz niesamowitą potencję bez zażywania żadnych lekarstw"


Napisał nawet pan:


Piotr Maruszeczko: "Zobacz jak powiększyć penisa o 7.5 cm i podnieść jakość życia erotycznego"


Dodajmy do tego reklamy, gdzie:


- konar nie może zapłonąć,


- STAJE się na wysokości zadania,


-po zażyciu można obsłużyć nawet dwie dziewczyny,


- prawdziwy as nie jest w rękawie,


- rośnie ci nos, ale to nie nos...,


- niektóre rzeczy najlepiej wyglądają w pionie,


Po tym wszystkim można już bez problemu wskoczyć na byka. Byk jest gotowy, a rogi ma trzy.


Zastanawia mnie czy to AŻ tak zyskowna branża, że opłaca się atakować wszystkich (bo nie tylko potencjalnego klienta) z każdej strony. Gdyby tendencje reklam do przekoloryzowania efektów nigdy się nie kończyły to już niedługo mówilibyśmy o maczugach, półgodzinnych orgazmach, niekończących się erekcjach i powiększeniach, po których nie tylko noga wystaje z nogawki...


Pytanie tylko czy to wszystko jest naprawdę potrzebne. Wprowadziłbym tu reklamę społeczną w podobnym stylu:


- Nic się nie stanie, gdy czasem nie stanie - jak kocha to z tobą zostanie


- Prawdziwy as nie jest w nogawie


Jakieś jeszcze pomysły?


Oprócz tego tematu, piszą do mnie w sprawie lekarstwa przeciw grzybicy, wąskiej talii i jędrnych pośladków, nieelastycznej skóry twarzy, problemów ze stawami itd. itp.... A ja nie odpisuję, bo skóra się pomarszczy, stawy i tak się w końcu wytrą, pośladki obwisną, talia zniknie, a jak się tym wszystkim będziemy zbytnio przejmować to po kilkunastu latach już nawet wyciąg z drzewa ginkgo biloba nic nie pomoże.


Coś starego na nową modłę. Piękny cover:







e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]