Poniżej poziomu (II) | Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Poniżej poziomu (II) 2012-07-01

Mój list został opublikowany wraz z odpowiedzią redakcji, która mnie zdecydowanie nie satysfakcjonuje:



Jeśli chodzi o konkretny, podany przez Pana przykład - uważamy, że rozdawanie religijnej wody na niereligijnym marszu nie byłoby niestosowne. Niech gorliwi katolicy też rozdają, co chcą, byle nie przeszkadzali w marszu i nie rzucali kamieniami, co czasem mają w zwyczaju. Z tego samego powodu nie uważamy też, aby podawanie wody uczestnikom procesji było niestosowne i związane z zasadą "oko za oko". Podawaliśmy wodę - coś obiektywnie dobrego, a nie np. kamienie czy obraźliwe okrzyki. Owszem, to była prowokacja, al pogodna i nienapastliwa, a jej celem było pobudzenie do refleksji. Niemniej dziękujemy za krytyczne uwagi. Każde Państwa uwagi stanowią dla nas temat do przemyśleń.




Jeżeli ktoś chce sobie przypomnieć treść mojego listu to jest w poprzedniej notce. Ja odpowiedziałem dodatkowo tak:

Mój list został opublikowany wraz z odpowiedzią redakcji, która mnie zdecydowanie nie satysfakcjonuje. Chciałbym jeszcze krótko się do niej odnieść. Idę o zakład, że 99% osób biorących udział w procesji Bożego Ciała odniosło by się negatywnie do tej prowokacji (poczuliby się urażeni, zniesmaczeni, etc etc) i wcale im się nie dziwię. Jestem pewien, że wiedzieli o tym również prowokujący. I jest to dla mnie otwarte łamanie zasady "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" i brak empatii. Ja na przykład rozumiem jak mogłaby się poczuć taka osoba, która nie chce być rozpraszana i potrzebuje kontemplacji (wiem, że w takim przemarszu to mniejszość) i chociażby ze względu na takie osoby nie podjąłbym się zorganizowania takiej akcji. Co innego rzucanie jajkami w szyby plebanii, gdzie mieszka ksiądz oskarżony o pedofilię, lecz po co uderzać w zwykłych wiernych? Jak to pisał pan Marek kiedyś: są antyklerykałowie i są ci, którzy kierują się nienawiścią do religii i wszystkiego co z nią związane (z wszystkimi księżmi na czele). Wg mnie tej akcji bliżej do drugiej grupy. Jeszcze raz powtórzę, wystarcza fakt, że wiem jak poczuliby się zwykli wierni tej procesji i że ja również czegoś takiego na ich miejscu bym sobie nie życzył.

Pozdrawiam serdecznie
Tomasz Wala, Opalenica



I wystarczy. Bronię tutaj akurat drugiej strony, tej którą zwykłem krytykować, bo wiem jak bym się poczuł na miejscu tych ludzi i sam biorąc udział w przemarszu ateistów nie chciałbym być "atakowany" takimi "prowokacjami".


Może Cradle of filth?







Dodaj komentarz


Tupack 2012-07-02

Halo ziemio, nie rozumiem Twojego komentarza. "codziennie jestes prowokowany ,oszukiwany ,nękany" nie rozumiem jaki to ma związek, nawet jeśli, bo nie potwierdzam.
"Wazne zeby umieć zaakceptowac stan rzeczy i być tolerancyjnym chociaż wszyscy wiemy ,że my Polacy mamy problem z akceptacją wszystkiego co inne." To już w ogóle nie wiem jak odnieść do mojego tekstu. Można zaakceptować wszystko co nie godzi w nas samych (lub w innych). A ta akcja godziła w innych. To, że Kościół często lekceważy, gryzie itd innowierców i niewierzących, to nie jest powód, żeby niewierzący i antyklerykałowie szczypali Kościół (wierzących). Na tym poziomie nigdy nie "wygramy".
"aby sprostac temu zadaniu łamaniom tradycji jakze mocno zakorzenionej i wyniszczajacej." Pewnie mówisz tu o myśli katolickiej. I muszę przyznać, że tu się zgadzam. Ale ważne są metody, środki i sposób w jaki się to robi. To właśnie wynika z odpowiedzi redakcji: oni są chamscy jak świnie często i rzucają kamieniami to my sobie możemy pozwolić na tylko nieco mniej chamską prowokacyjkę. No nie w tym rzecz chyba.
Myślę, że piszę teraz do ślepo zakochanego czytelnika gazety FiM. Kilka głębszych oddechów, chwila zastanowienia i może dojdziesz do tych samych wniosków?

Wave, ja myślę, że tu właśnie chodziło o katolicyzm, a nie tradycję jako taką. Ale nie chcę się z Tobą wdawać teraz w polemikę ;) Tylko informuję

wave 2012-07-02

Więc Twoim zdaniem powinniśmy siedzieć cicho na każdym kroku, nawet jak ktoś nas obraża, godzi w nasze uczucia? To byłoby dopiero głupie.
Aa i niezłą przesadą wydaje mi się określenie tradycji jako "wyniszczającej"...

halo ziemia 2012-07-01

Człowieku Ty nie masz innych problemów?Spójrz wokól siebie codziennie jestes prowokowany ,oszukiwany ,nękany---wszędzie w domu w pracy w szkole w sklepie w pociagu. Wazne zeby umieć zaakceptowac stan rzeczy i być tolerancyjnym chociaż wszyscy wiemy ,że my Polacy mamy problem z akceptacją wszystkiego co inne.Ale po to nasze pokolenie przyszło na swiat aby sprostac temu zadaniu łamaniom tradycji jakze mocno zakorzenionej i wyniszczajacej.

e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]