Co w Polsce piszczy | Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Co w Polsce piszczy 2012-07-19

Ostatnio słyszało się trochę o ogrodach działkowych. Że znikną, że niezgodnie z konstytucją. I nie dziwi mnie to, kiedy czytam:



Trybunał uznał za sprzeczne z konstytucją przede wszystkim te przepisy, które przyznają Polskiemu Związkowi Działkowców pozycję monopolistyczną w dostępie do gruntów i zarządzania ogrodami działkowymi. Np. tylko tej organizacji państwo lub gmina może przekazać nieodpłatnie [czy to się Wam z czymś nie kojarzy? - przyp. Tupack] tereny pod ogrody działkowe. Ba, w przypadku gruntów państwowych, PZD może je dostać za darmo nawet w użytkowanie wieczyste.



Ponieważ, drodzy Państwo, monopol zawsze szkodzi i choć mam sentyment do ogródków, to jednak uważam, że prawo powinno zostać zmienione. Należałoby zlikwidować monopol, nie likwidując jednocześnie działek i działkowców. Ci ostatni zresztą mają najgorzej i często przez sam związek byli likwidowani (za uiszczoną opłatą). Zawsze tak jest w tym zasyfionym kraju (i jak pokazuje Europa, nie tylko), że broni się organizacji, związku, banku, nie zaś obywatela, który najbardziej narażony jest na... uszkodzenia. Tak samo w Europie ratuje się banki, nie bankrutujących ludzi (chociaż to przez banki wybuchł kryzys).
Ale wracając do działkowców. Mój ojciec bite dwadzieścia pięć lat miał działkę, wybudował tam swoimi rękami dość dużą altanę, posadził drzewa. Było tam ślicznie. Do tego zarządzał ogrodami przez bodajże trzy kadencje i praktycznie nie było wtedy sporów wśród działkowców. I tak samo swoje ostoje mieli pozostali - szczęśliwi posiadacze. Tatusiowi się zmarło, prezydium się zmieniło (aż korci, żeby wymienić nazwiskami...), zmieniły się czasy. Pewna piłkarsko nastawiona firma zainteresowała się ogrodami, postawiła obok hotel (gdzie później obozował Ronaldo) i wykupiła ogródki od zarządu. Za jakie pieniądze, nie wiadomo. Wiadomo, że działkowcy za swoje działki dostali rekompensaty w wysokości ok tys. dwóch tys. złotych i/lub ziemię pod samym lasem. I na nic były protesty. Ktoś się na tym wzbogacił, bo zamiast bronić swoich - wypchał sobie portfele.


Brak konkurencji sprawia, że ludzie czują się bezkarni. Może brzmi to trochę prawicowo ale ja optuję tylko za likwidacją PZD, nie zaś za wprowadzeniem wolnego rynku (lepsza działka = masa pieniędzy, a dla biedniejszych gorsza ziemia i woda ze studni). Być może lepsze byłyby lokalne wspólnoty, niepodporządkowane jakiejś "górze", która to będzie tylko zgarniać pieniądze?


Mam gdzieś pieprzenie głównego zarządu o tym, że działkowcy muszą trzymać się razem. Muszą tylko i wyłącznie dla ich kieszeni, gdyż nigdy nie słyszałem, żeby zarząd zrobił coś dla ogrodów, zaś o opłatach owszem...


Co zrobić... może ściągnąć najszybciej wydaną płytę koncertową Doorsów? :) Postarałem się, a ktoś do tego dorobił nawet okładkę:


okładka


Co prawda utwory przekonwertowałem na format mp3 z filmików, ale i tak brzmi to świetnie. Wszystko jest do pobrania ze strony: http://chomikuj.pl/w_tomek/Muzyka/Manzarek+-+Krieger+of+The+Doors+-+Live+in+Dolina+Charlotty czyli mojego chomika, gdzie również możecie znaleźć covery Doorsów zebrane przez grupę fanów na facebooku, którą serdecznie polecam (wiele się dzieje i super ekipa) http://www.facebook.com/groups/237341492979606/ . Nadal chce mi się płakać, kiedy słucham tego intro:


"Ladies and Gentelmen, from Los Angeles California - Ray Manzarek and Robby Krieger of The DOOOORS!"







I już wiem, że za rok również będę się starał usilnie, żeby zagrali na Woodstocku. Wiem, że będę chciał ich kolejny raz usłyszeć... Póki koncertują.


Dodaj komentarz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]