Trochę wstyd | Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Trochę wstyd 2012-08-06

Powinno być Owsiakowi. Można by odnieść wrażenie, że komercha się wylała niczym szambo na wiejskim podwórku. Zanim zacznę krytykę, pragnę podkreślić, że nadal jest to dla mnie najlepszy festiwal na jakim byłem, choć już nie tak wspaniały jak wcześniej.


Może zacznę od sprawy najmniej błahej, a mianowicie kilku "spierdalaj", "wypierdalaj" itp, które można było usłyszeć z ust pana Jurka. Człowiek, który jest autorytetem dla tysięcy młodych ludzi nie powinien się tak wyrażać. I rozumiem te słowa w kontekście wyzywania kretynów, którzy wygwizdują jakiś zespół, bo czekają na swój (parę lat temu), lecz już mniej, kiedy chodzi o osobę chcącą wejść na scenę, jeszcze mniej, gdy rzecz idzie o dmuchaną lalę pod sceną. Jest jednak sytuacja, której w ogóle nie pojmuję. Koniec koncertu Hope, ktoś krzyknął "BIS!", a Jurek na to: "nie będzie bisu!" i coś w stylu: "jak Ci się nie podoba to spierdalaj". Zniesmaczyłem się totalnie.
Również rozpoczęcie straciło na uroku, bo nie usłyszeliśmy "Glory Glory alleluja" - nieodłącznego elementu granego przez wielką orkiestrę, której również nie było.
Kolejna sprawa, która chyba najbardziej mnie zbulwersowała to brak krwiobusów na przystanku. Otóż przyjeżdżają sobie one na Woodstock jak co roku i okazuje się, że miejsca brak, że jakiś Toi Camp ważniejszy, że Play oraz Carlsberg potrzebują więcej miejsca... płacą, sponsorują, to mają. Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa nie są super bogate, nie wypromują przystanku, więc można się ich, grzecznie mówiąc, pozbyć. Więcej zysku jest z bogatych Niemców na płatnym polu namiotowym. Uściślając, busy musiały ustawić się już poza terenem przystanku, kawał drogi od pola namiotowego, gdzie wielu ludziom zwyczajnie nie chciało się iść. I dotarły tylko poznański i zielonogórski, czyli dwa zamiast pięciu. Wcale się nie dziwię. Też bym zrezygnował, gdyby się okazało, że za próbę pomocy innym chcą jeszcze ode mnie pieniędzy. Nie przeszkodziło to oczywiście w emitowaniu reklam z głównej sceny namawiających do krwi oddania.


To jest właśnie komercjalizacja. Owsiak musi z każdym sponsorem nakręcić filmik reklamowy, żeby zdobyć jak najwięcej pieniędzy. Osobiście wolałbym aby tego było mniej. Szczególnie sieć Play bardzo zaangażowała się w promocję i widać było pełno pracowników namawiających do zakupu karty owej sieci.
Ostatnia rzecz - informatory o które pytałem Jurka i byłem bardzo zadowolony, że znowu będą. Proponowałem, żeby były sprzedawane za parę złotych (żeby się stosami nie walały na polu jako śmieci) jednak ucieszyła mnie wiadomość, że będą bezpłatne. I zaczęło się moje informatorów szukanie. Dotarłem do sklepiku WOŚP i miła pani informuje mnie, że informator, owszem, darmowy ale po dokonaniu zakupu od stu złotych... Szlag mnie trafił. I nie, nie sprzeda za parę złotych, musi być zakup i zysk. Wstyd Panie Jurku.
Mam tylko nadzieję, że za słowa krytyki nie otrzymam kolejnej odpowiedzi: "Jak Wam się nie podoba to są inne festiwale" czy co gorsza: "Jak Ci się nie podoba to spierdalaj stąd!". To po prostu żenujące.


Ale jednak pomimo tego wszystkiego nadal najlepsza impreza i wspaniali ludzie. Szczególnie do środy, kiedy więcej jest prawdziwych fanów, a mniej masówki. Również koncerty mnie niesamowicie zaskoczyły. Carrantuohill na dużej scenie wypadł rewelacyjnie. Nie ma to jak genialna i dojrzała muzyka celtycka. Niezwykle skoczne rytmy i świetna atmosfera. Ale to nie wszystko. Największe zaskoczenie i szok wywołał u mnie występ innego zespołu: 


Mój najlepszy koncert od 2007 roku (choć zastanawiam się czy w końcu coś nie przebiło Tymona z Transistorsami)... genialni, żywiołowi, wcale nie weterani, lecz zdrowi i nowi, z nowymi problemami do przedstawienia szerokiej publiczności. Nigdy bym się nie spodziewał takiego koncertu... Na telebimach zamiast przekazu ze sceny, przekaz, który ma zmusić odbiorcę do zastanowienia, wstrząsnąć nim. To co robił wokalista, efekty dźwiękowe, świetnie wkomponowane teksty z telebimów... Jestem wzruszony. Pomyśleć, że jedna mała kaseta po bracie, którą szpanowałem (bo włączałem i otwierałem okno) sprawi, że będę na tym koncercie i tak się zachwycę. Oh i ah.
GENIALNY występ zespołu MINISTRY:
JUST ONE FIX







Inne zespoły na których byłem:
- Vavamuffin - koncert spędzony w błocie i w sumie dlatego mi się podobało, bo za tym gatunkiem muzyki nie przepadam.
- Poparzeni kawą trzy - byłem ale sobie poszedłem, gdyż mimo grania rosyjskich utworów niezbyt mi się spodobało.
- Piotr Bukartyk - jak wyżej.
- Hope - grają ostro i całkiem dobrze, zniesmaczyła mnie tu jednak akcja Jurka.
- Eris is my homegirl - uciekłem przed ulewą gdy grali. Trochę ich szkoda.
- Elektryczne Gitary - hmm... spodziewałem się lepszego koncertu. Trochę już mają lat i gdyby nie zachowywali się jakby mieli ich połowę mniej to może nawet lepiej by im to wyszło.
Żałuję, że The Darkness słyszałem tylko z daleka, ale z tego co słyszałem to grali świetnie. Toi Luzja, zespół, który spodobał mi się w zeszłym roku grał również i w tym. Tu trafiłem na końcówkę i lekko się wkurzyłem. Jeden utwór zagrali oni z prowadzącym scenę Kriszny. Miał on śpiewać refren razem z wokalistą. Jednak widocznie niektórzy z nich mają takie zamieszanie w głowie, że są w stanie powtarzać tylko hare kriszna hare kriszna kriszna kriszna hare hare... Zepsuło to koncert totalnie. Byłem też na Łowcach.B ale jakoś ich słychać nie było to uciekłem. I po Woodstocku. Najprzyjemniej oczywiście było przy namiotach w gronie zacnych towarzyszy z Opalenicy i nie tylko :)


Dodaj komentarz


Tupack 2012-08-21

Tak, już słyszałem to tłumaczenie... Nie przekonuje mnie. Wystarczy policzyć ile krwi zebrano na poprzednich Przystankach. O wiele więcej!

Nie przekonuje mnie też dlatego, że kiedyś busy stały na wzgórzu ASP i tam je można było umieścić a nie wystawiać poza teren przystanku. Jakby Owsiakowi na tym zależało tak jak na intratnych sponsorach to by miejsce znalazł, nie sądzisz?

Ze względu na przyjazd mniejszej ilości krwiobusów zebrano mniej krwi.

art 2012-08-21

Co do krwiodawstwa:
teren, na którym znajdowała się strefa Playa, jest obecnie terenem prywatnym. Play sam wyłożył kasę na zajęcie tego terenu.
Zazwyczaj stało tam krwiodawstwo, które musi mieć dostęp m.in. do wody. Musiało zatem zostać przeniesione w inne miejsce, gdzie dostęp ten będzie. Fundacja wcale się nie wypięła na krwiodawstwo. Chciała wynająć teren który wynajął w końcu Play właśnie dla krwiodawstwa, ale właściciel życzył sobie ogromnych sum, których Fundacja nie była w stanie pokryć, a Play tak.
Krwiodawstwo wcale nie straciło na zmianie miejsca, ponieważ na Przystanku zebrano ok. 900 litrów krwi. Kto chciał oddać krew jak widać był w stanie to zrobić mimo przeniesienia miejsca dla autobusów. Ze względu na mniej miejsca mogło przyjechać mniej autobusów.

W swoich opiniach nie bądźcie tacy krytyczni i bezwzględni dla organizatorów. Często zwykłemu woodstockowiczowi brakuje informacji "od kuchni". O sprawie z krwiodawstwem na PW zresztą pisała w lipcu Gazeta Wyborcza, to nie była żadna tajemnica.

Łukasz Świętocki skąd inąd znany 2012-08-07

Ostatnie prawdziwe woodstocki były w Żarach oraz pierwszy w Kostrzynie. Też zauważyłem że Owsiak przesadza, ale jakby nie patrzeć to jego festiwal. Coraz więcej ludzi którzy nie rozumieją o co chodzi itd... Tak więc ten festiwal będzie szedł w stronę coraz bardziej komercyjną bo niestety w tych czasach inaczej nie można.

forex-tad 2012-08-06

jesteś jacqueline w bardzo interesującym wieku :)

uśmiech 2012-08-06

\\\\\\\\\\\\\\\"Bogom nie przeszkadzają ateiści, pod warunkiem że są to ateiści gorący, głębocy, żarliwi (...). Ateiści, którzy całe życie nie wierzą, całe życie nienawidzą bogów za to, że ci nie istnieją. Taki ateizm jest niczym skała. To prawie wiara...\\\\\\\\\\\\\\\"

jacqueline 2012-08-06

Tyle, ze jeszcze się przyznaję bez oburzenia, 24. A co Forex? Jedzenie z tych rozlicznych pieców Cie zainteresowało?;)

forex-tad 2012-08-06

jacqueline to ile ty masz latek :)

jacqueline 2012-08-06

Ahoj Tupacku...
Z woodstockiem, Owsiakiem i całą resztą jest tak (a mówię to ja z pozycji starszawej osoby, która z niejednego pieca chleb juz jadła a na woodstockach była pięciu albo sześciu). Zupełnie poważnie teraz, za pierwszym razem sprzed dekady pewnie podobało mi się szalenie i podobało mi się wszystko. A później im dalej w las i im starsza (i bardziej krytyczna również) się stawałam, widziałam Owsiaka jako autorytet owszem, ale już nie tak jaśniejący bielą. A slogan typu stop przemocy stop nakrotykom, zaczął moim zdaniem z roku na rok znaczyc mniej i mniej.. NIby miło jak stojący obok koles częstuje jointem... Ale z drugiej strony hipokryzja..

forex-tad 2012-08-06

fundacje to pralnie kasy i tyle

Tupack 2012-08-06

Wysłałem to do Jurka. Odpowiedź będzie pewnie taka jak w moim liście...

Slawol 2012-08-06

podpisać się niestety pod krytyką muszę.
I choć mnie osobiście najbardziej zbulwersowała skandaliczne potraktowanie centrów krwiodawstwa. Ta i inne wspomniane sytuacje nie pozostały bez wpływu na mój, na szczęście krótkotrwale, zepsuty humor.
Sponsorzy sponsorami, kasa kasą ale nie należy zapominać o tym czym naprawdę jest Fundacja i jakie są jej główne cele..zaraz - nie przypadkiem pomoc innym? Wyprowadź mnie jeśli błądzę ale czy przypadkiem coroczna akcja oddawania krwi idealnie się w to nie wpisuje? oj Panie Jurku.

e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]