Polityczny ból głowy | Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Polityczny ból głowy 2013-09-11

Gowin odszedł. Nareszcie. Skończy się przynajmniej ta cała szopka. Jeszcze wywalić Żalka i kolejnego posła i wcześniejsze wybory staną się realne. Trzeba przyznać, że Tusk jak stary weteran trzyma się zębami swojego fotela. Pewnie nawet po odejściu kolejnych posłów zwerbuje kogoś z zewnątrz (proponując jakieś kuszące stanowisko).


Nie jestem fanem Tuska i jego platformy, która wcale nie jest obywatelska. Z obywatelami to ona się co najmniej nie liczy (jeśli nie powiedzieć, że ma ich w poważaniu). Przeraża mnie jednak inny fakt - ostatnie sondaże: http://ewybory.eu/sondaze/[LINK]


W najgorszym scenariuszu PiS zyskuje już 42% głosów. Kto na tę partię głosuje? Nie wiem. Część być może jest usprawiedliwiona. Ten ciągle wahający się elektorat, który widząc jakie dno reprezentuje polska polityka ogólnie, wybrał PiS przypadkowo, nie wiedząc o wszystkich jego politycznych preferencjach. Część pewnie zapomniała jak przyjemnie było za rządów Kaczyńskiego, Leppera i Giertycha. Afery, skandale, IPN. Teraz będzie podobnie. IPN, Smoleńsk, Katyń, IPN i Smoleńsk. PiS nie jest ani dobrą partią w ogóle (bo partią wodzowską), ani dobrą partią na prawicy.


Nie namawiam do głosowania na kogoś konkretnego, bo sam się zastanawiam. Serce mam po lewej stronie, zawsze będę popierał prospołeczność, wyższe podatki dla najbogatszych (PiS te podatki obniżył), rozdział Kościoła i państwa, karanie wszystkich jednakowo (bez względu na immunitet czy noszoną sutannę), demokrację bezpośrednią (referenda, propozycje ustaw), model skandynawski... Jednak zastanawiam się czy lewica w Polsce jest gotowa wprowadzać takie zmiany. Może Europa plus (o ile powstanie).


Gdyby większość ludzi głosowała wybierając najlepszego wg nich kandydata, a nie najlepszego na liście (czyt. pierwszego), to być może politycy nauczyliby się liczyć ze zdaniem ludu. Na pewno mielibyśmy co 4 lata prawie całkowitą wymianę tego niezbyt teraz poczciwego grona 460ciu rządzących. No nic, można tylko się modlić (?) o to, żeby Kaczyński nigdy więcej nie miał realnej władzy w ręku.


Na koniec coś co od pięciu lat nie miało miejsca. SAN MARINO GOOOOOOOOl! I to z Polską:







Dziś rano w Trójce ktoś ze słuchaczy stwierdził, że to było ze strony Polaków zamierzone. Pozwolimy im strzelić to wszyscy będą mówić o tym golu - pierwszym od 5 lat strzelonym przez San Marino w meczu o punkty. Świetna reklama.


Dodaj komentarz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]