Rozmyślania | Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Rozmyślania 2011-10-13

Czasem się zastanawiam nad kompletnymi ogólnikami. Pomyśleć jak by wyglądał nasz świat gdyby ewolucja poszła w innym kierunku? Ot np ludzie mieliby zdolność widzenia najlepiej pasującego do siebie partnera (np o najbardziej odpowiadającym kodzie DNA, a nie tam jakieś rysy twarzy...). O ile mniej par po krótkim czasie stawałoby się wrogami? Ile mniej nieporozumień, niedogodności i problemów? Z drugiej strony to by było nudne i hmmm bez tego smaczku. Bo jak tu być dumnym, z tego, że się znalazło najlepszą osobę na świecie skoro się wiedziało, że ją się znajdzie?


To takie wypociny. A tymczasem dotyka mnie podobny problem co Jacqueline... rozstanie, tęsknota. Być może skala mniejsza, ale jednak przetrwać te 2 tygodnie w tej samotności - niepowtarzalnej i nie do wyeliminowania. I jedzie się, bo są też inne priorytety, chęć rozwijania się, poznania innej kultury. Wiem, że na semestr nie wyjechałbym nigdy. Przeżyłem już związek na odległość i nie powtórzę tego więcej.


A teraz może każdy mi powie co by zawiesił w sejmie gdyby mógł to w ciągu jednej nocy niezauważenie zrobić? Tak jak ci co zawiesili krzyż...


Ja bym zawiesił skunksa - jego by było równie ciężko zdjąć, co ten mały krzyżyk :) ... a Wy?


Tak też się jeszcze zastanawiałem czy kiedykolwiek poznam kogoś z komentujących tego bloga, z którymi wdaję się w nie zawsze przyjemne dyskusje. To by było na pewno przyjemne i zaskakujące spotkanie.


Myślę też, że gdybym miał więcej czasu i trochę więcej środków to bym tu tak nie siedział, tylko "zdemolował" mieszkanie. Sam czas też pozwoliłby mi na utworzenie blogów po ukraińsku i rosyjsku. Kiedyś się za to wezmę.
A teraz biegnę czytać 6 część sagi Pilipiuka "Oko Jelenia"... mam na to 24 godziny :)


Długo szukałem tego utworu w takiej właśnie wersji, gdyż przez niektórych jest on uważany za pierwszy metalowy kawałek w historii. Jak się podkręci dźwięk i bas to można się zastanowić... A strona się rozwija [LINK]





Dodaj komentarz


forex-tad 2011-10-14

>że się tak wyrażę, z dupą nie pogadasz. :)<
oj tam oj tam, ja tam z ładnym damskim tyłeczkiem mogę godzinami gadać :D :D

stan 2011-10-14

Problem jest jeszcze bardziej złożony... Ani fermony czy jak im tam, ani ładna "twarz" ani wspólne, ani zupełnie sobie przeciwstawne cechy i upodobania nie dają gwarancji szczęścia... Zobaczcie, większość małżeństw jest dziś zawierana z "miłości", a ludzie są nieszczęśliwi... Kiedyś małżeństwa były aranżowane i tego szczęścia było dużo więcej... Dlaczego? Bo ludzie dziś zapominają o słowie odpowiedzialność. Jeśli biorę sobie kogoś za żonę, to jednocześnie jestem za nią odpowiedzialny. I ona jest od tej pory dla mnie tak ważna jak ja... (Kochaj bliźniego, jak siebie samego) i to działa w drugą stronę... Jeśli oddaje się żonie, to ona od tej chwili ma takie same prawo decydować o mnie... bo jest za mnie odpowiedzialna... zobaczcie... W kościele ślubuje się nie tylko miłość, ale także wierność i uczciwość... Miłość jest nawet mniej istotniejsza niż te dwie pozostałe... Jak się o nich nie pamięta to MIŁOŚĆ PRZEMINIE A "KUR...STWO" I KRĘTACTWO POZOSTANIE....

Tupack 2011-10-14

Noo feromony, rysy twarzy, podobieństwo do matki, bla bla, a potem często wychodzi, że i tak nie to :)
A z Forexem też trza się zgodzić. Ładna buźka może starczyć tylko na chwilę. Bo, że się tak wyrażę, z dupą nie pogadasz. :)

jacqueline 2011-10-14

Forex, Forex Ty to wiesz tylko to co widzisz! Hobby i zainteresowania... no tego nie masz w genotypie i feromony nie wyśla do kobiety informacji on lubi włoską kuchnię, surfowanie po internecie, w młodości bawił się klockami Lego i uwielbia zbierać znaczki.
Większe smaczki miałam na myśli, jak... skłonność występowania takich a nie innych cech w genotypie, nawet nie w fenotypie. Żeby to wszystko sumowało się w coś dobrego, żeby negatywne cechy były wyciszane przez antagonistyczne. A nie, że łączy nas miłość do poezji antycznej.

forex-tad 2011-10-14

>Dużą rolę odgrywają feromony, które w jakiś sposób mówią nam, że ten człowiek, którego widzimy na ulicy ma bardzo ciekawy zestaw cech, taki zupełnie od nas inny, bo podobno im więcej różnic, tym lepiej ze względów ewolucji<
no ja nie wiem z mojego doświadczenia :) to im mniej cech zbieżnych w związku, tym gorzej.Kiedy mija to najmocniejsze zauroczenie , to związek dalej cementują wspólne zainteresowania, hobby itp.

jacqueline 2011-10-14

A wiesz, z tym dobieraniem sobie partnera... Dużą rolę odgrywają feromony, które w jakiś sposób mówią nam, że ten człowiek, którego widzimy na ulicy ma bardzo ciekawy zestaw cech, taki zupelnie od nas inny, bo podobno im wiecej różnic, tym lepiej ze względów ewolucji. Moja biolożka twierdziła nawet, że każdy ma taka druga polowę z idealnie do nas dopasowaną, wystarczy "poczuć" i TO BEDZIE TO... Troche mi to pachniało tanim romansem, bo pani miała już swoje lata i wyglądała mi nieco na bajkopisarkę. Ale kto wie...:)

Pozdrawiam i trzymaj się na tym wygnaniu. Powitania później są strasznie fajne:)

Tupack 2011-10-13

Dzięki, zajrzę jak coś więcej napiszesz :)

piotrekk1 2011-10-13

Witam :) Bardzo fajny blog, widzę, że poruszasz dobre tematy naprawdę bardzo mi się podoba. Myślę, że będę zaglądał tu częściej :) jeśli masz ochotę zapraszam na mój blog. Co prawda dopiero zaczynam ale przecież nie wszystko od razu.
Pozdrawiam piotrekk1 :)

e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]