Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Bóg stworzył nas 10 tys. lat temu - logika szwankuje? 2010-05-29

Tekst poniżej polecam jako ciekawostkę i swoisty bodziec do zastanowienia dla osób głęboko wierzących.
Myślenie wyłączone


"Autosugestia, hipnoza, placebo. Wspólnym ich mianownikiem jest zdolność wpływania na mózg, zmieniania toku myślenia, sposobu odczuwania i oceniania. Bez racjonalnych faktów, logicznych fundamentów, farmaceutycznych właściwości.
Doznania i reakcje mózgu mogą być kształtowane przez jego właściciela lub innych ludzi. W dobrych lub złych intencjach. Właściciel nie zdaje sobie z tego sprawy.
Ostatnie badania naukowców z duńskiego Uniwersytetu Aarthus rzucają bardzo interesujące światło na to zagadnienie: bezwiednie ulegamy wpływom, nie zdając sobie z tego sprawy, bo bezpieczniki i czujniki naszego mózgu mające ostrzegać przed treściami wymagającymi racjonalnej, krytycznej oceny - zostały uśpione.
Używając rezonansu magnetycznego (fMRI), badano mózgi pobożnych zielonoświątkowców i ludzi niewierzących. Słuchali nagranych modlitw; powiedziano im wcześniej, że część z nich jest czytana przez niechrześcijanina, część przez chrześcijanina, a reszta przez charyzmatycznego proroka-uzdrowiciela. Naprawdę jednak wszystkie były czytane przez przeciętnych chrześcijan.
Zaobserwowano wyraźne zmiany w aktywności mózgów dewotów. Były najsilniejsze, gdy modły miał czytać "uzdrowiciel". U niewierzących żadne zmiany nie nastąpiły. Badacze stwierdzili, że świadomość słuchania charyzmatycznej, obdarzonej zaufaniem osoby powoduje u silnie wierzących osłabienie aktywności tych ośrodków mózgu, które są odpowiedzialne za sceptycyzm oraz intelektualną czujność. Pobożni chłonęli bezkrytycznie wszystko, co wypowiadała osoba, którą z góry uznali za godną zaufania. Brali na wiarę - bez analizy, zastanowienia, poddania intelektualnej obróbce, mającej oddzielić nieprawdę od prawdy, śmieci od wartości, informacje od szumu. Pozwalali wlewać w siebie wszystko, pod warunkiem że robiła to odpowiednia osoba. Jakość kompetencji takiej osoby (osób, instytucji) jest z reguły trudna do rozumowego zweryfikowania i łatwo pomylić kogoś autentycznie wielkiego z uzurpatorem. Wybitność z szalbierstwem. Skłonni do odruchowego wierzenia słuchają retoryki cynicznego populisty i widzą w nim zesłanego przez opatrzność polityka, ojca duchowego narodu (...) " PZ Fakty i mity


I może jeszcze dla wszystkich coś szokującego z innego źródła:


"Od roku 1982 Instytut Gallupa, jedna z najwyżej cenionych w USA instytucji zajmujących się badaniem opinii publicznej, co pewien czas przeprowadza ogólnonarodową ankietę zawierającą między innymi takie oto pytanie:


Które z poniższych twierdzeń najlepiej oddaje Pani/Pana poglądy na pochodzenie istot ludzkich?:
1. Człowiek rozwijał się przez miliony lat z prostszych form życia, a procesem tym kierował Bóg (36%)
2. Człowiek rozwijał się przez miliony lat z prostszych form życia, a Bóg nie miał w tym żadnego udziału (14%)
3. Bóg stworzył człowieka w jego obecnej postaci i nastąpiło to około 10 000 lat temu (44%)" Richard Dawkins Najwspanialsze widowisko świata - świadectwo ewolucji


Punkt najmniej racjonalny, bo przeczący naukowo udowodnionym faktom zdobył najwięcej procent. Być może właśnie głęboki wpływ na to ma zachowanie mózgu u osób wierzących (kiedy słuchają swojego guru) pokazane w badaniu cytowanym na początku mojej wypowiedzi? Dawkins zauważa, że mniej więcej taki procentowy rozkład występuje w większości krajów świata. Obłęd. To tak jak twierdzić, że Ziemia jest płaska, a wokół niej krąży sobie Słońce, które jest takich samych rozmiarów jak księżyc, a najszerszy odcinek Ameryki Północnej ma 3 metry (ostatni przykład z książki Dawkinsa, gdzie pokazuje on, że taka była by szerokość Ameryki, gdyby wierzący zwęzili sobie Amerykę, zamiast skracania wieku Ziemi  z 4,6 mld. lat do 10 tys. ... Cytuję: "Ponieważ, jak już wiemy, Ziemia liczy sobie mniej więcej 4,6 miliarda lat, to taką wiarę [że powstała 10 tys. lat temu - przyp. Tupack] porównać można - w sensie skali błędu - z przekonaniem, że kontynent północnoamerykański w najszerszym miejscu mierzy niewiele ponad trzy metry") .
No ludzie! Na litość!


Właśnie udowodniłem, że hasło "większość ma zawsze rację" jest hasłem nieprawdziwym. Co za tym stoi? Przede wszystkim RACJONALIZM i NAUKA.


Pozdrowienia


Szczerość już nie jest cnotą. 2010-05-27

Szczerość się nie opłaca, szczerość jest przereklamowana, szczerość rani i dlatego większość zgadza się na kurtuazję i kłamstwo.


Najlepszym przykładem jest polityka, gdzie większość słodko kłamie, zaś większości ludzi podobają się słodkie kłamstwa. Obietnice, które są nie do zrealizowania, które zrealizowane nie będę. Tak samo w życiu prywatnym, w relacjach międzyludzkich. Osoby szczere nie mają wielu przyjaciół, nie są szanowane. Szczerość jest tabu.


Dlatego wszyscy owijają się w tanie konwenanse i grzeczności, gdzie nawet jeśli się kogoś nienawidzi należy być uprzejmym, gdzie człowiek nie wyraża siebie, bo siebie wyrażać nie wypada.


O celowości w naturze. "Bo Bóg tak chciał" 2010-05-24

Wyobraźmy sobie Boga chrześcijańskiego i np Zeusa przy stoliku. Grają w karty. Pod podłogą z chmur mają Ziemię. Akurat przelatują nad Polską.  Bóg:

- Zalewasz?!
- Myślałem, że Ty zalałeś!


Po czym Bóg wstaje od stołu i mamy powódź w południowej (i nie tylko) Polsce.


Śmieszne? Głupie? Niestety wielu ludzi podczas takich katastrof mówi: "Kara boska!", "Bóg tak chciał" i inne "Boże, Boże!" (Patrz również: katastrofa w Smoleńsku)
Nikt z kolei nie pyta po cholerę ludzie osiedlali się na terenach zalewowych?! Nikt ich nie uświadamiał, że teren zalewowy to takie miejsce, które może zostać ZALANE? Oczywiście nie wszyscy wiedzieli, nie wszędzie był dostęp do danych, ale wielu wiedziało i zaryzykowało. Wielu z tych, którzy wiedzieli stara się właśnie zrzucić winę na los, Boga, czy inne czary mary i pechy. Bo ładny teren, bo cisza i spokój.Główny wątek: Bóg nie ma tu nic do powiedzenia (już abstrahując od tego czy w ogóle istnieje - bo uważam, że nie).


W krajach Europy Zachodniej budowanie wałów to przeżytek, bo wiadomo, że wały są drogie w utrzymaniu i nie zawsze wytrzymują. W tych krajach po prostu nie zasiedla się na terenach zalewowych (za Polskim Radiem - Trójka).


Notka setna, jubileuszowa 2010-05-17

Taki miszmasz tutaj podaję. Kompilacja mnie w bardzo wielkim skrócie.


Polityka


Serce po lewej stronie, ale jeśli zaistnieje kiedykolwiek szansa na to, że wybrany zostanie Kaczyński zagłosuję na kogokolwiek innego, byleby ten wybranym nie był. Irytuje mnie brak ideałów. Piękne, obiecujące niemożliwe, sławne gęby wygrywają w wyborach. To świadczy o tendencyjności społeczeństwa, wręcz jego głupocie. Społeczeństwo samo sobie szkodzi w takim momencie. Wybierają kogoś, kto jest najczęściej pokazywany. Gdyby było inaczej. Gdybyśmy mieli w sejmie grono naukowców i profesorów... albo chociaż ludzi z ideami, nie zaś z gładką gadką. Niestety... Społeczeństwo nie potrafi wykorzystać szans jakie daje demokracja.
Socjaldemokracja wg mnie może zapewnić komfort życia wszystkim na dość dobrym poziomie (oczywiście mniej liczni będą też bogatsi, ale chodzi o godne podstawy do życia).


http://www.youtube.com/watch?v=FnECifsl43w&feature=player_embedded


Antyklerykalizm


Ponieważ większość ludzi nie wie, że z budżetu na Kościół rok w rok przekazywane jest ok 5 mld zł za które można by np wyżywić wszystkie głodne dzieci, ograniczyć bezrobocie, czy też podnieść pensje nauczycielom i pielęgniarkom. Większość nawet nie słyszała o wielkich skandalach pedofilskich z udziałem księży na całym świecie i nie interesuje się też, że może się coś takiego dziać (i wiadomo już, że przynajmniej na pewną skalę się dzieje) w Polsce. Poza tym jestem nim dlatego, że nie powinno być ludzi uprzywilejowanych. Zwykły Kowalski nie dostanie gruntów od gminy z 99% bonifikatą (nawet przedstawiciel innego wyznania, jak katolickie ma bardzo małe szanse), zaś jeśli chodzi o Kościół rzymskokatolicki nie ma z tym problemu i nikogo nie obchodzi, że później te grunty (zdarza się tak) są sprzedawane prywatnym osobom za pełną sumę. Nikogo też nie interesuje, że w Rzeczpospolitej Polskiej ksiądz pedofil otrzymuje często wyrok 2 lat odsiadki, zaś zwykły pedofil lat 12.


Filozofia


To jest temat rzeka. Uwielbiam rozwodzić się w kwestiach sensowności, światopoglądów, życia, celu i drogi. Najbliższy mi filozof - Nietzsche. Z ostatnich przemyśleń: Doszedłem do wniosku, że cel sam w sobie... Cel, który osiągamy za pomocą łatwych środków, bez trudu to żaden cel. Liczy się droga, dążenie. Gdy osiągamy pewien cel - chcemy więcej, dążymy do następnego.


Miłość


Najważniejsze co determinuje wszystko inne. Nadaje sens. Do niedawna myślałem, że sama w sobie wystarcza. Gdy jest nie trzeba już nic więcej. To był swego rodzaju romantyzm. Ale chyba jednak nie tylko... Jednak jest i trwa.


Ateizm


Bo bóg, bogowie, bożki, cuda i inne święte krowy są dla mnie tworami nierealnymi. Inaczej: zrodzonymi w wyobraźni człowieka, wyolbrzymionymi.


Nie chciałem się produkować dalej i dokładniej. Mogę to uczynić najwyżej w komentarzach, jeśli ktoś się zainteresuje.


Katolik to też ateista... 2010-05-15

... Wierzy tylko w jednego boga więcej, niż "zwyczajny" niewierzący. Bo przecież katolik nie wierzy w Zeusa, Allacha, Odyna, Thora, Atenę, czy np Czarnoboga. Zaś ateista nie wierzy tylko w o jednego boga więcej. Ergo: wszyscy jesteśmy ateistami!


Uwielbiam takie drobne prztyczki w nos kreacjonistom (i ogólnie wierzącym). Nie łudzę się, że to coś da, bo wierzący zazwyczaj są pewni i ślepo wierzą w swoje racje. Wierzą, bo wmówili im rodzice, otoczenie (jeżeli urodziłeś się na Bliskim Wschodzie są duże szanse, że będziesz wierzył w Allacha, jeśli w Polsce - w Boga, zaś jeśli w Skandynawii największe szanse są na to, że rodzice żadnego tworu Ci nie wmówią i po prostu będziesz niewierzącym). Dla wielu wiara to też tradycja i pozostaną przy niej nawet za cenę utraty logicznego myślenia i racjonalności. A niżej cytat z takim małym właśnie prztyczkiem:


"Gepard wydaje się pod każdym względem stworzony do konkretnego celu i nie powinno być najmniejszych problemów z rozpoznaniem za pomocą odwrotnej inżynierii jego użyteczności. Wszystko w tym drapieżnym kocie jest podporządkowane jednemu - skuteczności w zabijaniu antylop. Zęby, pazury, nozdrza, mięśnie nóg, układ kostny, mózg, wszystko jest w nim dokładnie takie, jakie powinno być, gdybyśmy założyli, że celem Boga było stworzenie zwierzęcia maksymalnie skutecznego w polowaniu na antylopy. Z drugiej strony, jeżeli zastosujemy to samo rozumowanie wobec antylop, okaże się, że zostały one stworzone dokładnie po to, by zminimalizować szanse gepardów na udane polowanie i skazać drapieżniki na głód. Wszystko w nich podporządkowane jest jednemu - skuteczności w ucieczce. Wygląda na to, iż oba gatunki zostały stworzone przez dwóch rywalizujących ze sobą bożków, jednego od gepardów, drugiego od antylop. Jeżeli jednak jest tylko jeden Stwórca, który zaplanował zarówno jagnię, jak i tygrysa, geparda i gazelę, to do czego on dąży, jaki jest jego cel? Czy jest sadystą lubującym się w oglądaniu krwawych spektakli? Czy usiłuje zapobiec nadmiernemu rozmnożeniu się ssaków w Afryce? A może stara się maksymalizować atrakcyjność i oglądalność telewizyjnych seriali przyrodniczych Davida Attenborough?" "Rzeka genów" - książka Richarda Dawkinsa - wybitnego etologa, zoologa i ewolucjonisty. Jednego z największych naukowych autorytetów naszych czasów. Aż mi się gorąco z uciechy zrobiło po przeczytaniu tego fragmentu. :)


Wszystko jest w głowie, nigdzie indziej 2010-05-12

To wszystko tylko neuroprzekaźniki, to wszystko tylko mózg. Nie ma w tym nic boskiego. Choć czasem o boskości się myśli i wyobraża się ją sobie. Tak samo miłość.Choć to coś nadzwyczajnego i rzadkiego. Taka prawdziwa. Miłość bezinteresowna, Miłość empatyczna. Ostatnio wyczytałem, że poprzez impulsy magnetyczne można zagłuszyć moralność. Dokładniej: Poprzez oddziaływanie na pewne części mózgu (gdzieś przy płacie skroniowym, nie pamiętam dokładnie) można zmienić osądy moralne ludzi. Pomińmy fakt, że jest to kolejny dowód na to, że żadne bóstwo nie ma na Nas wpływu. Ale gdyby tak wyłączyć częściowo egoizm? Byłoby mnie osobiście lepiej. Łatwiej w kontaktach międzyludzkich.


Znalazłem link do artykułu:


Wpływ pola magnetycznego na mózg
Nieco tendencyjny, ale lepsze to niż nic.


Nie ma ludzi niezastąpionych. Dlatego powinniśmy się starać.


Linki do wierszy 2010-05-11

wieszam cię codziennie    Wyjaśnienie do notki


W ramach protestu


Największy


Zaproszenie


Mówił


Polarny dzień


Topielica


Gna Czas


Czulenie, Paplanie


Poczuj


Spójrz


Wąż


O umieraniu


Twarze, Oczyszczenie, Dobrodziej


Zawał światopoglądowy, O żyletkach, niewart


Trefniś, bez tytułu


Przeminiesz, My Precious, Wigilia, Odeszła cz. 2


Nieprzystępność, Spojrzy, ...


Milcz, ...


Masłońskie, ..., ...


W oczekiwaniu na nowe NAS, Wino


Agonia niespełnienia, ...


Psia mać! Natura przyjaźni., Wyznanie Diginea cz. 1 i cz. 2


Myśli wariującego człowieka /Wyznanie hippisa/, ...


Pamiętasz?, ...


Nienasyceni cz. 2 i 3, Bravo Girl


Nienasyceni, Lórien


Wyrwałem Cię, Czasem tak czuję


Jesienne zakochanie, Sadystka, Na śmierć!


Praca S..., Bez...


Wyniszczenie, Banalny wierszyk


Piszesz, Bałagan


Pasywny, Nieosiągalne, Drobne


Konkurs (7)


Niespełniony alkoholizm, Na granicy szaleństwa i normalności


Konkurs (6)


Młodzieniec, Samotnia, Kres Podróży


Na wieki wieków, Do dna!


Konkurs (5)


Banał, Niszczysz, Wędruje


Oddalenie, Bez spojrzeń


Konkurs (4)


Konkurs (3)


Konkurs (2)


Otóż wiersz drodzy Państwo, Przymus, Nowy dzień


Konkurs (1)


Siema, Nierzeczywista, Teidemon


Ono, Ono cz. 2


Niewypowiedziani, Sen - jawa


Strach, Nienas, O nic mi nie chodzi


Łucji, Ale, ..., ...


Trafiony, ... , Rodzi - nie rodzi, Bo poeta


Zaklinacz, Minęła, Bezideowi


W otchłań, Konsument


Promocja


Przepraszam


"..." - wiersze bez tytułu.


Nie wierzę 2010-05-10

Straciłem wiarę w siebie. Zostałem bezwzględnie niewierzącym.


O Światopoglądzie, o samotności, o polityce. Wyznanie "wiary". 2010-05-07

Serce mam po lewej stronie, lecz w Polsce nie ma prawdziwej "lewej strony". Prawica w krajach zachodnich jest bardziej lewicowa niż SLD. I nie wspominam tu o niszowych partiach jak RACJA PL, które póki co nie mają szans na dostanie się do sejmu. Dlatego czuję się samotny w swej lewicowości i dlatego zagłosuję na pseudolewicowy sojusz.


Nawet nie zdajecie sobie sprawy ilu ludzi ma lewicowe poglądy. Dlaczego więc rządzi prawica? Wydaje mi się, że lepiej używają mydła... No i te media.


I brakuje rozmów, dyskusji w małym gronie. Choćby w tym dwuosobowym. Zauważyłem też, że gdy ludziom zaczyna brakować argumentów - śmieją się, żartują i odwracają kota ogonem. Ale jest parę osób które potrafią rozmawiać. Tylko one są teraz bardzo daleko. Ona też. Jest chyba w tym najlepsza. W inteligentnych wyczerpujących rozmowach (nawet późno w nocy). Brakuje mi ich strasznie (rozmów) i jej. Osób dla których logika i racjonalizm, krytyczne spojrzenie na własne poglądy są ważniejsze od tego kto ma rację ("Jedna jest racja i my ją mamy!" - Dzień Świra... i w tym fragmencie każdy tak mówił i nie było dyskusji). Bo z większością ludzi nie można normalnie porozmawiać. Ich święty światopogląd jest najważniejszy.


Wierzę, że ten kraj jeszcze kiedyś będzie normalny.
Wierzę, że nastanie demokratyczny socjalizm w którym każdy człowiek będzie miał zapewnione podstawy do godnego życia (nie takie marne jak teraz) Patrz: Szwecja, Holandia.
Wierzę, ze nie będzie już wtedy szalonych prywatyzacji. Wierzę, że biurokracja będzie mniejsza, a ludzie których wybieramy będą bardziej dla Nas, nie dla pieniędzy.
Wierzę, że żaden Kościół nie będzie już uprzywilejowany, bo nie ma prawa być uprzywilejowanym, że główni politycy nie będą się podlizywać klerowi, zaś kler nie będzie się mieszał do życia publicznego. Głęboko w to wierzę. Amen.


Nie umrę ze starości... 2010-05-05

Czuję to w kościach. Nie umrę staro. I może się sprawdzi, bo sam nakierowuję w tym momencie swoją podświadomość na te tory. Bo nie wierzę w przeczucia, które nie mają podstaw.


Ale czy to ważne jak i kiedy? Ważne jak dojdziemy do kresu, czy z podniesioną głową i zadowoleni z tego, czego dokonaliśmy czy załamani, że zrobiliśmy za mało, że nie było nam dane zrobić więcej, lub nie poradziliśmy sobie z życiem. Tak, to trzecie jest blisko...


Wszystkie plany są zamglone, niepewne, niewyraźne. Dokąd pójdziemy?


Po trupach do celu, po trupach do celu 2010-05-02









Ludzie twierdzą, że panowie tym razem przesadzili, że to ich pogrąży, a tu już pół miliona odwiedzin. Poza tym wiele prawdy jest w tej satyrycznej piosence. Mówią, że to obraza zmarłego prezydenta, ale trzeba się wsłuchać.


Jarosław może po trupach zdobyć fotel prezydenta.


Media - manipulacja i władza 2010-05-01

Kamera może zostać ustawiona w taki sposób, że 150 tys. uczestników pewnej "imprezy" zostanie uznane za ponad milion i zrobi większe wrażenie. Oczywiście wtedy prezenterzy zapominają o podaniu prawdziwej szacowanej liczby uczestników. Dlaczego? Co nimi kieruje?
Przed katastrofą niechęć do bliźniaków wyrażało ok 80% społeczeństwa. Po katastrofie znaczna część społeczeństwa uznaje rządy Lecha za dobre, zaś kandydaturę Jarosława za słuszną i ok 35 % chce go poprzeć w wyborach. 80 plus 35 daje 115... Coś tu się nie zgadza. Czym sobie zyskał w tak krótkim czasie tak znaczący wzrost poparcia brat zmarłego prezydenta (tak go się nazywa często ostatnio, jakby chcąc podkreślić, że będzie to ważne dla przyszłych jego rządów i wręcz nobilituje)? Tylko tym, że zmarł mu brat? Widzimy przecież, że Jarosław wcale nie zmienił poglądów, nie "złagodniał", jednak media zaczęły go (wraz z jego bratem) ukazywać w znacznie lepszym świetle. Jaki jest w tym cel? Co chcą osiągnąć TVN i inne stacje, które wcześniej utyskiwały na rządy bliźniaków jako rządy wręcz niedemokratyczne?


Na koniec przytoczę pewne znane powiedzenie: "Po trupach do celu". W taki oto sposób prezydentem może zostać Jarosław Kaczyński. Będziemy wtedy mieć zapewne bliźniaczo podobne czasy do tych, w których władzę sprawował PiS. Dzięki komu? Dzięki mediom, które powinny bronić resztek demokracji w Polsce, nie zaś wspierać fanatyków.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]