Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Nie bądźmy idiotami 2011-04-23

Tekst który znalazł się w FiM z poprawkami redakcji. Do porównania z oryginałem  <- link    - Szczególnie dodani 'księża' w podkreślonym fragmencie wydał mi się przesadzony (tych panów w ogóle bym do współpracy nie mieszał), ale zgodziłem się na poprawki i niech będzie.


Nie bądźmy idiotami!


Gminy, państwo, spółki wydają rocznie miliony na naprawy szkód wyrządzonych przez kretynów, którzy demolują lub kradną to, na co wszyscy pracują.


Wybite szyby, zamalowane, bazgroły gdzie się da, brak szacunku dla tego co wspólne. Zastanawiał się ktoś ile tracą na naprawy rocznie same PKP? Te pieniądze można by przeznaczyć na nowe składy, remonty torowisk. W naszym kraju, gdzie większość nie jest nauczona racjonalnego myślenia zdarzają się nawet kradzieże torowisk (co wydaje się kompletnie absurdalne). Co za tym stoi? Dlaczego w Polsce tak jest, a w innych krajach to coś marginalnego? Brak etyki, filozofii? Brak kultury i współpracy np. nauczycieli, rodziców i pedagogów, księży?


Ile gminy i państwo wydają z naszych pieniędzy na utrzymywanie czystości i oczyszczanie nielegalnych wysypisk? Wiele. Można by to przeznaczyć chociażby na upiększenie miejscowości, sadzenie zieleni, place zabaw dla dzieci itp. Niestety, osoba, wywożąc worek ze śmieciami do lasu, myśli tylko o tym, żeby zaoszczędzić kilka złotych. Wywóz tych śmieci z lasu to koszt o wiele większy, ale co to go obchodzi, skoro on tego nie zapłaci? „Ja tak nie robię” - powie większość, ale papierek jednak czasem ta większość wyrzuci, bo w końcu co tam jeden papierek. Ktoś jednak musi to podnieść i mieć za to zapłacone. Ta osoba zatrudniona na innym stanowisku mogłaby zająć się czymś innym w Waszym mieście.


Są też inne aspekty, takie jak: arogancja, egoizm, brak współpracy i chęci do działania bez jakiegokolwiek z góry widocznego zysku. Zostawmy to jednak. Jest kwestia ważniejsza, a są nią politycy, którzy mogą akurat najwięcej spartaczyć. Jaka jest w tym wina zwykłych ludzi? Główna i podstawowa to fakt, że połowa zazwyczaj nie głosuje. Nie ocenia i nie stara się wybrać najlepszego kandydata robiąc to obiektywnie i sumiennie (nie patrząc na to, jaka twarz jest najczęściej pokazywana w TV i w jakim świetle). Drugi problem to ciągle przewijające się te same twarze w polityce. I wszyscy wiedzą, że kradną, nic nie robią, albo robią niewiele lub źle. I nadal wygrywają te same osoby. Ci sami złodzieje (w tym rozdający majątek publiczny Kościołowi watykańskiemu) i partacze! Wygrywają jedni, żeby nie wygrali inni, a osoby inteligentne zajmują ostatnie miejsca, bo nie mają do sprzedania żadnych sensacji, tylko konkrety. Nie chcą tylko pięknie mówić, ale chcą robić. Tylko, że TVN, TVP, Polsat pokazują twarze i sondaże napędzając rywalizację pomiędzy największymi partiami - więc większość wybiera idiotów. A wystarczyłoby się zastanowić i poświęcić czas na wyszukiwanie informacji o kandydatach. To przykre i przerażające. Ale w końcu to nie nasza wina, to przecież mityczni "oni" są winni. Brak samokrytyki to chyba największa wada społeczeństwa, które samo sobie tak nędzny los gotuje.


Tomasz Wala


Nie będzie Najsłodszych Dni w Roku 2011-04-21

Taką oto informację znalazłem w Echach Opalenickich i po zagłębieniu się w wywiad, przeprowadzony przez Magdalenę Konieczną z Andrzejem Trzeciakiem, szczerze się uradowałem.


Dni Opalenicy mimo, że przyciągały wielu ludzi miały wg mnie mnóstwo wad. Pierwszą było wrażenie jakie mogły robić, a mianowicie wrażenie jakiegoś wiejskiego festynu w remizie. Obok niewielu ciekawych imprez (jak np występy ludzi władających gwarą poznańską, czy namiot unijny, bądź coroczna gwiazda) było pełno dodatków, które często odrzucają, a nie przyciągają. Na pierwszym planie było pełno stoisk z watami cukrowymi, plastikowymi zabawkami i balonikami zaś wydarzenia kulturalne skrywały się pod namiotami i przyciągały mniejszą ilość ludzi.


Ktoś może w tej chwili krzyknąć "Wata cukrowa jest fajna!", "Wiejskie potańcówki też!" ale jest kolejny aspekt, który z chęcią poruszę: nierentowność. REMES przestaje sponsorować część festiwalu i jak mówi pan Andrzej "prawie całe koszty imprezy musiałyby być pokryte z budżetu naszej gminy, czyli - w praktyce - z budżetu Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury. Takie rozwiązanie spowodowałoby, że od maja do końca roku nie mielibyśmy pieniędzy na żadne imprezy."


Trzecim aspektem był towarzyszący turniej Remes Cup. Abstrahuję zupełnie od samej idei imprezy, która wiele osób zachwyca i wielu się podoba, ale zwrócę uwagę na to, że przez pełne kilka dni Opalenica zamieniała się w hotel uczestników konkursu, którzy często organizowali między sobą bójki, a człowiek idąc ulicą mógł zobaczyć ten najmniej uprzejmy palec wyciągnięty w jego kierunku lub usłyszeć wiązankę nieprzyjemnych słów. Co się działo późnymi wieczorami - tego nie wiem, bo nie wychodziłem z domu.


Nie myślcie sobie drodzy Państwo, że widzę wszystko w czarnych barwach, bo myślę też, że będą plusy takiej decyzji. Poza tym, że dodano ostatnio wiele wydarzeń w ośrodku kultury, które mogą zaciekawić mieszkańców pan Andrzej dodaje: "Natomiast latem, w okresie imprez plenerowych, planujemy kilka mniejszych festynów, na które zaprosimy mieszkańców m. in. do zapomnianego parku, nomen-omen "miejskiego"." - Gdzie jeszcze niedawno wyremontowano scenę chyba tylko po to, żeby znów mogła niszczeć. Poza tym sam liczę na spore zróżnicowanie tamtejszych imprez tak, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Widząc pracowitość i pomysłowość pana Andrzeja Trzeciaka myślę, że możemy być spokojni.


Pozdrowienia


Premiera nowego wiersza - Największy 2011-04-14

Jeszcze ciepły i świeży...


Największy


Drzewo coraz bliższe ideału,
zielenieje, wyższe - potężne.
Spogląda na świat pełen
folwarków 1984-tych,
tłustych świń w asfaltowych garniturach,
z papierowym życiem w kieszeniach,
z zabójczą miłością w oczach.

Tańczą wokół Drzewa,
zawistne uwagi rzucają,    
swym zapachem zakłócają
spokojne myśli jego.

I nie ma już nadziei
na odmianę sposobu bycia,
gdy wszystko wokół się ścieli
łajnem realnego życia.

W końcu idzie, spoglądając czule
dotyka z szacunkiem ten jedyny
głosiciel dobrego słowa.
Zbawca w swej litości
sumiennie wybija toporem
z głowy marzenia młodzieńca.

Coraz wyższe, zieleńsze - potężne.
Oddala się świat - napływa życie.
Obraz


 


I teraz komentarz... pisałem ten wiersz z chęcią stworzenia 3 alternatywnych zakończeń. Są to 3 ostatnie strofy. Doszedłem jednak do wniosku, że to całkiem przyjemnie się komponuje.


Pozdrowienia


Patriotyzm 2011-04-13

Czy to aby najważniejsza część tego, czego uczą się gimnazjaliści na przedmiotach humanistycznych?
Przeczytałem właśnie w Metrze artykulik o tym, że wiele pytań z egzaminu na koniec szkoły miało charakter patriotyczny. Np "Jak wyglądał Rejtan?" - Nie kim był, nie co zrobił, nawet nie chodzi o charakter, ale jak wyglądał! Przecież to kluczowe!
"Uczniowie musieli uzasadnić np., że Karol Wojtyła pozostał patriotą po wyboże na papieża(...)" - No tak bo po co dać uczniowy własne zdanie? Przecież odpowiedź może znajdować się w poleceniu, a uczeń nie musi samodzielnie myśleć...
Pojawiło się też wiele innych pytań i zadań, np. czym jest patriotyzm lokalny. Należało też zredagować podanie do dyrektora szkoły o możliwość otwarcia regionalnego muzeum i napisać rozprawkę o tym jak być patriotą nie tylko w czasie wojny, ale i pokoju. I znów gimnazjalista nie ma możliwości wyboru czy chce być patriotą, czy może to nie jest warte świeczki. Ma pisać jak być patriotą i tyle. Po co ma myśleć samodzielnie?
Taki rodzaj indoktrynacji godny jest pogardy. Do tego dochodzi fakt, że nie uczy się młodzieży myślenia, a wtłacza jedyny i poprawny światopogląd.
Poza tym czy ktoś mi może powiedzieć na czym to niby wyglądał ten wspaniały patriotyzm Wojtyły? Bo ja mimo, że jestem już studentem - nadal nie wiem.
Co będzie w językach obcych? Propozycja: przetranskrybuj tekst bogurodzicy oraz napisz list do kolegi, w którym zachwalasz religię katolicką i miejscowego proboszcza. Podpisz się XYZ.
XYZ - wszyscy się tak podpisują, a w zestawieniu z powyższym jeszcze bardziej daje to obraz tak samo myślącej szarej masy.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]