Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Wesoło i pogodnie 2011-09-30

Żeby mnie nie posądzano, że nie mam poczucia humoru i zawsze bywam krytyczny i depresyjny ta notka będzie nieco inna. Pogoda nas rozpieszcza, depresji jesiennej nie będzie i jeszcze jedna rzecz (ale to na końcu).


Ridg, Stphanie, Eryk, Brook. Tych osób nie trzeba przedstawiać. Dotarłem do ciekawych wiadomości. Osoba o nicku loko_3 dowiedziała się o tym, co będzie się działo w 6455 odcinku:


Stephanie siedzi w bujanym fotelu i wspomina swoje chwilę podczas balu na Titanicu. Miłe wspomnienia przerywa Eryk, który nie może zmieścić się z balkonem w futrynie drzwi. Mężczyzna oświadcza, że chce związać się z córką Donny (zaginiona japońska córka odnaleziona w 5998 odc.) Kobieta jest zdruzgotana wiadomością. Brook potajemnie spotyka się z młodszym o 20 lat chłopakiem swojej córki. Kobieta chce sobie udowodnić, że jest jeszcze na chodzie. Taylor odwiedza Ridga i oznajmia mu, że musi doprowadzić swoje życie do ładu zatrudniając się jako salowa w szpitalu psychiatrycznym. Thhorne dalej walczy z biegunką.


Drodzy Państwo to nie koniec... Odc. 6456 jest jeszcze bardziej ciekawy:


W szpitalu Taylor poznaję Kim kobietę w hokejowej masce. Kobieta nie wie, że pod maska hokeisty ukrywa się Sheila Carter (chciała pozabijać Foresterów). Kobiety zaprzyjaźniają się i zapisują się na kurs lepienia z gliny. Stephanie wieży, że odzyska męża i jego balkon. Postanawia zrobić romantyczną kolację z przemielonym jedzeniem ( dla łatwiejszego połykania) i zrobić małe show. Brook jadąc samochodem zauważa znak "STOP" i zatrzymuje się. Podczas kolacji Eryk czeka na obiecany występ. Nie dowierza kiedy widzi swoją żonę w przebraniu tancerki brzucha z tamburynem w ręku. Do Domu Mody przybywa tajemnicza kobieta....


I na koniec zespół, który zagra na przyszłorocznym Przystanku Woodstock. Bardzo się z tego wyboru cieszę, ponieważ kiedyś miałem ich kasetę i w szale młodzieńczego metaluchowania włączałem radio, podkręcałem dźwięk i otwierałem okno. :)





Ja wiedziałem, że tak będzie 2011-09-29

Cytując Grzegorza Halamę. A mianowicie wiedziałem, że w końcu Palikot przebije SLD w sondażach. A jeszcze niedawno "Gadzina" Gadzinowski z SLD, w rozmowie z Palikotem (TVN) chciał się założyć (tylko o przekonanie, bo dobrego wina było mu szkoda) o to, że SLD zyska o wiele lepszy wynik niż Ruch i będzie to jakieś 17 %.. Palikot wtedy powiedział, że jego Ruch z pewnością wyprzedzi wynikiem SLD. Spójrzmy więc na zestawienie sondaży ulicznych.


sonda


I jak tam Panie Gadzinowski? Czkawki Pan nie dostaje? (Sonda ze strony wybory.xaa.pl)


Tak zupełnie abstrahując. Mało tego na nową notkę, więc piszę tutaj. Mój wykładowca podstaw prawa powiedział coś bardzo ciekawego. Że sami prawnicy tworzyliby prawo w niektórych przypadkach odcięte od rzeczywistości. Dla nich liczy się to, że prawo jest na papierku i obowiązuje. Dlatego przy tworzeniu prawa, kar i zasad, potrzebni są socjologowie. To oni zajmują się tym co się dzieje w rzeczywistości. Sprawdzają funkcjonalność prawa. Dla prawnika liczy się tylko fakt, że coś jest zakazane. Socjolog sprawdzi czy jest sens zakazywać skoro nikt się do prawa nie stosuje. Tu padł przykład aborcji, która zeszła do podziemia. Bo bezsensowne jest zakazywanie dla samego zakazu, kiedy nie ma to wpływu na rzeczywistość. Tak samo ja mógłbym powiedzieć o marihuanie. Skoro prawo nie działa, to czy nie lepiej zezwolić na spożycie i zyskać na podatkach?
Wykładowca wspomniał jeszcze o tym, że w Ameryce zakazano w pewnym momencie spożycia alkoholu. "Ale że ludzie musieli spożywać" to zyski z tego czerpała zwyczajnie mafia, nie zaś Państwo. Dlatego popieram to bardziej racjonalne spojrzenie członków Ruchu Palikota. I dlatego też w wielu sprawach nie zgadzam się z Wave (uszanowanie koleżance przy okazji).


Teraz może kwintesencja tego co tworzą na czas obecny Doorsi. Koncertówka Light my fire zagrana nie lepiej i nie gorzej niż oryginał. Zagrana inaczej i jednocześnie jako piękne odwzorowanie.







Kolejny list do Jurka 2011-09-26

Witaj Jurku,

Postanowiłem zasięgnąć jeszcze głębiej źródła aby przekonać Cię chociaż trochę do zaproszenia formacji Manzarek-Krieger na Przystanek Woodstock.
Obaj panowie są w świetnej formie. Nagrali niedawno kilka koncertowych DVD (m.in. Live in Hollywood: New Year's Eve 2004 czy DVD L.A. Woman Live). Nowy wokalista grupy świetnie sobie radzi będąc jednocześnie podobnym do Jima Morrisona, ale i wnosząc wiele nowego od siebie. Porównać można go do nowego wokalisty Dżemu. Ten również świetnie gra, ale wiadomo, mistrz był jeden.
Mimo wieku obaj byli członkowie grupy deklarują, że chcą grać i jest to ich życiową pasją (nie robią tego dla pieniędzy! Mają ich wystarczająco dużo). Oczywiście kapela gra utwory The Doors i robi to wyśmienicie.
Dlatego drogi Jurku, proszę, proszę i jeszcze raz proszę. Zastanów się nad tym czy nie byłoby warto usłyszeć Light my fire, Hello, I love You, czy Touch me na Woodstocku.

Pozdrawiam serdecznie


Bo warto próbować i mieć nadzieję. Szkoda, że byłem jeszcze zbyt młody, biedny i nieświadomy, aby móc wziąć udział w Doorsowym przedsięwzięciu w Warszawie w 2004 roku.


I na koniec (studia - rzecz natrętna) piosenka. Nie, nie Doorsów. Chociaż to wspaniała kompilacja tego co uwielbiam. Pidżama Porno wykonuje utwór Gloria (w polskiej wersji, ale jakże doorsowski) z gościnnym udziałem Marcina Świetlickiego. Coś cudownego.





Późno przychodzi wiosna 2011-09-23

Trochę się cieszę, a trochę mi przykro, że idą zmiany. Że dopiero teraz. Przykro i smutno, dlatego, że wcześniejsze pokolenia nie były na tyle zgrane i spójne, żeby stworzyć społeczeństwo prawdziwie demokratyczne i obywatelskie (co udało się w wielu innych krajach). Zmiany nie przyjdą z dnia na dzień i wiem, że tym co teraz (i w następnych wyborach) wypracuje ruch obywatelski będzie się cieszyć zapewne dopiero następne pokolenie. Z pewnością, będzie się cieszyć tym, że od początku wszyscy mieli równe szanse.
Teraz wystarczy, że dziecko ma biedniejszych rodziców i już nie może liczyć, że spełni marzenia i pójdzie na studia, że będzie się rozwijać tak, jak tego chce. To rodzi frustrację.
Cieszę się za to, że moje dzieci będą miały sojusznika, a nie wroga w rządzie i urzędnikach. Może też z tego, iż pojawia się szansa na to, że nie będę głodować na emeryturze, że kiedy stracę pracę państwo nie pozostawi mnie samego.

Ruch Palikota to wielka szansa na stworzenie spójnego i przyjaznego państwa. Będzie niezwykle trudne wypracowanie solidarności społecznej z frustracji, rozwarstwienia i niesprawiedliwości, kiedy elity (które przecież o chleb się nie martwią) krzyczą, że obywatel poradzi sobie sam i nie trzeba mu pomagać. Dlatego trzymam kciuki i mam nadzieję, że się uda.


Nie może przecież być tak, że jedynym powodem, żeby zagłosować na PO był strach przed powrotem PiS. Przecież to infantylne. Mogłoby wreszcie nasze społeczeństwo dojrzeć i wybrać tych, którzy w końcu zaczną się z nim liczyć.


 


Dzikie dziecko
łaski pełne
zbawca ludzkości
o twarzy kamiennej.


Dziecko natury,
dziecko potworne,
nie z twojej matki
i ojca zrodzone.
Nasze dziecko
wrzeszczące dziko.


(Prastary wariat króluje ponad drzewami nocy)


A ja mam dreszcze gdy ich słucham. Na tym materiale Jim jak żywy. (właściwa piosenka od 2:30)





Dla czytających w innym wymiarze (6) 2011-09-22

Wyobraźcie sobie świat, w którym Jezus Chrystus do samego końca stara się przekonać Rzymian i Żydów do wiary w Boga i, kiedy mu się to nie udaje, zstępuje z krzyża i kara swoich prześladowców oraz tych, którzy w niego nie wierzyli. Co więcej kara surowo i nie znając litości. Część już pewnie wie o jaką książkę chodzi...


Jacek Piekara Ja Inkwizytor: Dotyk zła. Moja ocena: 8.5/10


Jest to któraś z kolei część Cyklu Inkwizytorskiego Jacka Piekary. Nie wiem która, nie wiem ile części przeczytałem wcześniej i w jakiej kolejności. Ale czytanie w kolejności konieczne nie jest, gdyż na cykl składają się dosyć luźnie ze sobą powiązane (głównym bohaterem) powieści.
Książka nieco obrazoburcza, nie tylko przez to w jakim świecie została osadzona i jak ten świat wygląda (a powinien - wg katolików - po zejściu Chrystusa z krzyża wyglądać o niebo lepiej). Piszę nieco, ponieważ pan Piekara w dość subtelny sposób czyni niektórym środowiskom prztyczki w nos. Ot np ukazuje ich hipokryzję. Chociaż sam nie wiem czy ktoś mniej wyczulony na takie sygnały dostrzeże je, czy może skupi się na wartkiej akcji oraz będzie się zastanawiał czy w końcu kogoś spalą na stosie czy nie (oczywiście spalą, żeby oczyścić z grzechów). Końcowe słowa modlitwy również mogą zainteresować:


I daj nam też siłę, byśmy nie przebaczali naszym winowajcom


Dotyk zła składa się z dwóch opowieści niepołączonych ze sobą. W pierwszej inkwizytor wyjaśnia sprawę dziwnych mordów dokonywanych przez całkiem zacnych ludzi. W drugiej zaś Mordimer, człowiek wiary i cnót, spotyka piękną kobietę, którą ludzie darzą intrygującym szacunkiem. "Jak długo wytrzyma inkwizytor, którego nazywa się "miodowym placuszkiem" i "szafranową babeczką"? Koniec jest bardzo zaskakujący. :)
Złamany krzyż


Na minus może niektóre nazbyt wulgarne teksty (brak w kilku momentach tej finezyjności).
Chciałbym przeczytać też książkę Piekary Przenajświętsza Rzeczpospolita, więc jak ktoś czytał niech mi tu trochę zrecenzuje. Zbliżają się studia i ten cykl z pewnością już tak często nie będzie się tu pojawiać, choć może w wolnej chwili opiszę tu parę dzieł, które oceniłbym na więcej niż 8.5 (bo takowe się nie trafiły jeszcze)


Tymczasem przygotowuję intensywnie swoje uszy do koncertu Świetlików odsłuchując wszystko co mam. Bo czasami jestem hamburgerem, sterczy ze mnie sałata i musztarda cieknie.





O Polskim podwórkowym zakłamaniu 2011-09-21

 


Czasem mimo spokoju i szczęścia ogarnia mnie jakieś zwątpienie. Tak trochę się martwię szkołą, pieniędzmi, praktykami i różnymi papierkami (których nienawidzę). Czasem też wybiegam dalej w przyszłość i martwi mnie, że nie znajdę od razu pracy w swoim zawodzie. Co wtedy zrobię? Czy pomoże mi państwo? Na pewno nie. Państwo wierzy w wyścig szczurów. Mówi się, że zwiększanie pomocy socjalnej i budowanie socjalnego państwa doprowadziłoby Polskę do bankructwa. Bo przecież w Szwecji, Finlandii, Danii i Norwegii już dawno wszystko rozgrabiono, a po wyludnionych terenach błąkają się mordercy, złodzieje i gwałciciele. Przestępczość wzrosła do niebotycznych poziomów, a niezadowolenie z życia jest najwyższe w Europie.


Cieszę się, że jest internet i mniej popularne media. Bo gdyby istniały tylko TVP, TVN i Polsat to czy ktokolwiek w Polsce wiedziałby o 30 tys. ofiar sióstr Magdalenek w Irlandii, o procesie wytoczonym w Hadze przeciwko papieżowi za zbrodnie przeciwko ludzkości czy wielu innych skandalach? Otóż nie. W Polsce Kościół nadal miałby miano świętego i nieskażonego.


Miał sobie Tomasz trochę napisać o swoich odczuciach i znów wyszło jak wyszło. Trafiłem na stronę w Wikipedii (co mnie szczerze zaskoczyło) podsumowującą ogólnie skandale pedofilskie. Możemy np przeczytać coś takiego:


"W maju 2001 roku kardynał Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wysłał list do wszystkich biskupów katolickich. Stwierdził w nim, że wszystkie wewnętrzne dochodzenia kościelne dotyczące molestowania dzieci podlegają tajemnicy pontyfikalnej i nie powinny być przekazywane wymiarowi sprawiedliwości. Naruszenie tej zasady miało prowadzić do ekskomuniki." (Teraz jest papieżem i chyba tylko dlatego nic mu nie grozi)


http://pl.wikipedia.org/wiki/Przest%C4%99pstwa_seksualne_w_Ko%C5%9Bciele_katolickim


Ale oczywiście nadal będzie się mówić, że to ludzie są źli, a nie religia i, że Kościół jest super. Tylko, że w tym to Kościele nikomu nie udało się stawić czoła takiemu postępowaniu.


Skandale pedofilskie miały miejsce w Argentynie, Australii, Austrii, Belgii, Brazylii, Chile, Chorwacji, Czechach, Danii na Filipinach, we Francji, w Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Kanadzie, Kenii, na Malcie, w Meksyku, Niemczech, Norwegii, Nowej Zelandii, Peru, Polsce, Słowenii, Stanach Zjednoczonych, Szwajcarii, Szwecji, Tanzanii, Wielkiej Brytanii i we Włoszech... mimo to wielu będzie mówić, że to jakieś obce kraje i jednostkowe przypadki.


Wielka jest siła mediów. Gdyby w TVN, TVP i na Polsacie ukazywano te właśnie fakty na równi z innymi podobnymi tragediami, jestem pewien, że już nikt by nie mówił o 95% katolików. Wszędzie, gdzie wybuchały podobne afery, z Kościoła występowały setki tysięcy ludzi. Myślę, że było im po prostu wstyd...







Wejdą i zrobią porządek (2) 2011-09-19

... bo mają mocne ku temu powody.
Chciałbym rozwinąć niektóre punkty programu Palikota, które nie spodobały się i myślę, że wynika to też z pewnego rodzaju niezrozumienia faktów i rzeczywistości. Poza tym Ruch Palikota to nie sam Palikot. Jak ktoś bardziej kładzie nacisk na prawa kobiet - niech głosuje na Wandę Nowicką, KPH - Roberta Biedronia, sprawy światopoglądowe i antyklerykalne - RACJĘ PL i Romana Kotlińskiego, legalizację marihuany - na członków ruchu Wolnej Konopii. Oczywiście postulaty wszystkich partii i ruchów składają się na pełny program Ruchu Palikota (który od siebie firmuje również wiele pomysłów na gospodarkę chociażby).


I może Wave zrobi zdziwioną minę po wyborach, bo coraz więcej Polaków jest tak postępowych, aby Palikotowi zaufać. Najnowszy sondaż daje Palikotowi 6 % (SMG/KRC - LINK) czyli poparcie rośnie, a konkretne argumenty przekonują nowych ludzi.


Kwestia legalizacji miękkich narkotyków. To przede wszystkim marihuana i haszysz. W FiM mówi się o tym tak:


"W każdym społeczeństwie, także naszym, jest jakaś grupa osób, które potrzebują pomocy emocjonalnej w formie różnych używek. Nie zmienią tego żadne zakazy. Warto zatem objąć tę grupę specjalną opieką. Ponieważ miękkie narkotyki są mniej uzależniające niż alkohol czy dopalacze i nikotyna, ich legalizacja pozwoli zmniejszyć skutki toksycznego zatruwania się oraz rozwinąć społeczne programy oferujące tym osobom pomoc emocjonalną innego rodzaju. Udawanie, że tego problemu nie ma, gdy wprowadza się kary więzienia i zamyka sklepy z dopalaczami, to polityka całkowitej nieodpowiedzialności społecznej."


Janusz Palikot mądrze dodaje:


"Powiem szczerze, że ja sam nigdy nie paliłem i nie rozumiem tej pasji. Pamiętam jednak, jak sam starałem się wytłumaczyć moim rodzicom, dlaczego chodzę w czerwonym swetrze i słucham polskiego rocka. Dla mojego pokolenia to była forma wolności. Teraz dla młodego pokolenia jest nią marihuana [...]
Jedno jest pewne - obecna polityka nie przynosi żadnych efektów. Żadnych! Fakty są takie, że palących jest coraz więcej. [...]
Pocieszające jest, że w Czechach, gdzie zalegalizowano marihuanę, jej konsumpcja spadła. I tak będzie w Polsce. Owoc zakazany smakuje bardziej. Na szczęście marihuana jest mniej szkodliwa niż piwo i tytoń. Co więcej, gdy tylko ktoś dostaje pracę, pali mniej!
"


Poza tym nie chodzi chyba o to, żeby każdego nastolatka, posiadającego chociażby gram marysi, stawiać przed sądem... Warto też zauważyć, że przy legalizacji miękkich narkotyków, spada spożycie twardych. Więc tu się ze Slawoslawem nie zgodzę (trochę odwróciłeś kota ogonem).


Darmowa Antykoncepcja.


FiM: "Brak pieniędzy nie może być barierą dla ograniczania niechcianych ciąż albo ochrony przed AIDS. To najmądrzejszy sposób ograniczania aborcji bez zacietrzewienia religijnego! Lansowana przez Kościół metoda "kalendarzyka" jest tak samo nienaturalna jak prezerwatywa czy pigułki i jej propagowanie wynika wyłącznie z zacietrzewienia Kościoła, a nie ze względów etycznych."


Poza tym wierzę, że nie tylko o to chodzi i wiązałoby się to z edukacją seksualną, której młodzieży brak. Bo który nastolatek powie wam cokolwiek o np chlamydiach?


Arys, Palikot już wielokrotnie tłumaczył się z finansowania Ozonu (chociażby w TVN) i myślę, że dosyć przekonująco. Poza tym sojusz z RACJĄ może najdobitniej świadczyć o zmianie poglądów Palikota. Co do przybudówki PO... głupi to pomysł i nierzeczywisty bo Ruch tworzą ludzie zupełnie z PO niezwiązani i nie mający dotąd nic wspólnego (poza Palikotem) z sejmem.


Z forexem się też nie zgodzę, bo wtedy beton zawsze rusza do wyborów i przy niższej frekwencji wygrywają takie partie jak PiS - byłoby jeszcze gorzej.


Napisałem to wszystko w notce, bo nie było czasu na bieżąco w komentarzach się udzielać. Ruch Palikota to jeden z bardzo niewielu ruchów obywatelskich bez tych wszystkich świń, które od wielu lat pasą się przy korycie (Palikot z mandatu zrezygnował). Jeżeli nie zaufać takiemu ruchowi, zwykłym ludziom z pomysłem na Polskę, to komu? No komu? Olać sprawę i mieć w dupie to wszystko (nie głosując)?
Pozdrawiam serdecznie


Z nowej płyty:





Wejdą i zrobią rozpierduchę 2011-09-17

To ptak! To samolot! Nie! To Janusz Palikot!


12.09 SMG/KRC Ruch Palikota - 4%
14.09 Homo Homini Ruch Palikota - 4 %
16.09 TNS OBOP Ruch Palikota - 5 %
Sondaże uliczne Ruch Palikota 7.51 %!


I wszystko to mimo sprzeciwu partii w sejmie, niechęci ośrodków badawczych (zaniżanie wyników) i mediów. Co do mediów to widziałem ostatnio wykrzywioną obrzydzeniem Pochanke w rozmowie z Palikotem, kiedy to wspomniała o wywiadzie zabójcy Popiełuszki dla Faktów i Mitów. Taki jednorazowy wywiad nazwała współpracą Kotlińskiego z mordercą, kiedy TVN również przeprowadzał wywiady w programie "Cela numer" z mordercami. I to już współpraca nie była? Pan Kotliński jest mediom bardzo niechętny...


Więc skąd to rosnące poparcie dla tak obrzydliwego i godnego pogardy ruchu społeczno-obywatelskiego? Skąd taka niechęć do nowych ludzi w polityce skoro ci co siedzą tam latami nie robią nic?


Spójrzmy ogólnie na program Ruchu Palikota:
- Likwidacja finansowania Kościoła z budżetu i zastąpienie tego wyborem obywateli, którzy na różne Kościoły (na ten do którego należą) mogą przeznaczyć ze swoich podatków pewną kwotę... Tak właściwie skoro mówi się, że 95 % Polaków to katolicy to dlaczego Kościół boi się takiego rozwiązania?
-Lekcje religii w salach katechetycznych
- Uchylenie decyzji komisji majątkowej (od której decyzji - co było niekonstytucyjne - nie można było się odwołać)
-Legalizacja związków partnerskich
-Legalizacja miękkich narkotyków
-Liberalizacja ustawy aborcyjnej
-Finansowanie z budżetu in-vitro
-Równe pensje dla kobiet i mężczyzn
-Dostęp do środków antykoncepcyjnych za darmo (jako sposób m.in. na ograniczenie liczby aborcji)
-Darmowy dostęp do internetu
Gospodarka i biurokracja:
-Zasada milczącej zgody (!)
-Odpowiedzialność urzędników za podejmowane decyzje (teraz za pomyłkę płacą poszkodowani...)
-Likwidacja Senatu i zmniejszenie liczby posłów do 360
-Finansowanie partii przez obywateli (z podatku) - Wyobraźcie sobie jak bardzo wtedy partia rządząca liczyła się ze zdaniem obywateli, gdyby chcieli wprowadzić prawo, które większości by się nie podobało, w następnym roku wyborcy mówią nie i nie finansują partii, na którą głosowali. Zwiększyła by się na pewno liczba referendów.
-Połączenie ZUS-u i KRUS-u
-1% na armię zamiast 2%
-1% na kulturę jako wydatek z budżetu (to akurat społeczeństwu jest potrzebne)


Wejdą i zrobią rozpierduchę... czyli wysprzątają i odepchną świnie od koryta.


Zapraszam do dyskusji o tym programie (pełny program na stronie Ruchu Palikota). Kto jest za? Kto przeciw? Kto się wstrzymał?


A na koniec Psy Wojny i piosenka o...?





Nergal w TVP 2011-09-15

Skandal! Hańba! Na stos! Na krzyż! Na krzesło elektryczne! Nergala! Radę TVP! Prezesa TVP! KRRiT! Gdzie jest krzyż?! Był tu, a teraz go nie ma! Teraz jest Darski...


"Z odezwą będącą sprzeciwem wobec zaangażowani telewizji publicznej w promowanie satanizmu zwrócił się do wiernych bp Wiesław Mering 3 września we Włocławku."


"Władze telewizji publicznej zapraszając do swoich programów osoby o zdeklarowanych poglądach satanistycznych i rasistowskich nie tylko łamią obowiązujące w Rzeczypospolitej Polskiej prawo, ale także uderzają w sposób nieodpowiedzialny w fundament naszej polskiej tradycji i kultury narodowej - czytamy w oświadczeniu Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana". Jego członkowie protestują przeciw udziałowi Adama Darskiego "Nergala" w programie TVP2 "The Voice of Poland"."


Czekamy wszyscy na relacje jedynych przekazujących prawdę mediów o tym, że widziano Nergala na osiedlach dużych miast polującego na koty. Od dziś informacje dot. zaginięcia młodych dziewic nie powinny dziwić, jak również to, że kościoły zamykane są na noc, gdyż katolicy obawiają się wykorzystania naczyń liturgicznych do szatańskich obrzędów.


Ale tak zupełnie na poważnie. Gdzie jest zdrowy rozsądek? Każdy kto choć przez chwilę zastanawiał się nad tą sprawą i satanizmem Darskiego, wie, że nie chodzi tu wcale o satanizm podwórkowy czy okultyzm, ale o światopogląd, o satanizm filozoficzny. Choć nie popieram tego światopoglądu (zbyt wiele egoizmu i egocentryzmu) to jednak nie ma w tym nic zdrożnego. Ale OK, nazywa się to satanizmem, więc musi być złe! Okropne, obrzydliwe, wymiotować się chce od tych szatańskich mocy...


Tylko czekać aż ikonka TVP zmieni kolor na czerwony i nie będzie już miejsca w tej telewizji dla takich osób jak Terlikowski, Pospieszalski i dla wielu innych.


Wszystkim oburzonym polecam publiczne podarcie książki Harry Potter, która stała się swoistą Biblią młodych ludzi (a i lepiej ją znają), gdzie na 666 stronie Czary Ognia mamy przedstawione szatańskie obrzędy (autentycznie!).


Dodam tylko, że założyłem małe kółeczko osób modlących się do św. Lucyfera i św. Kwadrata, którzy co wieczór odprawiali modły o wyzdrowienie Adama Darskiego. I w końcu się udało! Adam Darski pokonał chorobę. Cud! Od tego czasu wierzę w działanie modlitwy...


I trochę szatana w muzyce. Bo szatan jest wszędzie. Czai się i czeka tylko aby was opętać.





Jak trudno czasem pomyśleć... 2011-09-14

Wszystko jest w mózgu, nigdzie indziej (no chyba, że noga) i dlatego powinniśmy zachowywać się jak odrębne byty. Każdą teorię i pogląd traktować z młota złożonego z kontrargumentów. Jeżeli jakiś się takiemu atakowi oprze, wtedy można go zaakceptować. Tylko taka droga jest długa i żmudna, ponieważ większość pod takim ostrzałem padnie i często myślenie jest męczące.


Wtedy przychodzą z pomocą autorytety, otoczenie, rodzina, i gwarantują, że ich światopogląd jest sprawdzony od pokoleń i pewny, że nie trzeba nic sprawdzać. I ludzie wierzą, jak od pokoleń ich rodzina, otoczenie i autorytety.


Krytyka i podważanie wszystkiego co można podważyć. Po to aby poznać siebie i być sobą, nie zaś autorytetami, rodziną i otoczeniem. Nie tradycją i przeszłością, a tym co zawiera się w neuroprzekaźnikach... swoich własnych.
Po co być jak wszyscy? Po co być rodziną i otoczeniem? Przecież można być sobą. Tylko to kosztuje...


 


Jeszcze tak zupełnie abstrahując, przeczytałem dwie kolejne części Odysei kosmicznej (2010 i 2061). Stoją na tym samym dobrym poziomie i myślę, że warto dobrnąć do ostatniej części, bo zdaje się być najlepszą.


Zbliża się koncert Świetlików w Poznaniu. Co prawda jeszcze ponad miesiąc, ale już cieszę się jak dziecko.





Drzwi do Twojego umysłu 2011-09-13

Osiemnaście minut rozkosznego The End z płyty Essential Rarities.


Nie pozwólcie mi umrzeć w samochodzie
Chcę spoczywać na otwartym polu
By węże ssały moją skórę
By robaki były moimi przyjaciółmi
Chcę by ptaki jadły moje oczy
Dopóki tu leżę
Chmury przelatują


Jim


Napisałem maila do Jurka, żeby ściągnął na Woodstock Raya Manzarka z zespołem, którzy jeszcze grają utwory The Doors i jeszcze dobrze się trzymają. Oto treść listu. Jeżeli ktoś również myśli, że to dobry pomysł to niech wyśle podobny mail na adres wosp@wosp.org.pl w temacie dopisując "Do Jurka"


"Drogi Jurku

Wiem, że szansa jest bardzo mała na zaproszenie takich gości na scenę
Przystanku Woodstock i ASP ale nie darowałbym sobie, gdybym nie
spróbował do Ciebie w tej sprawie napisać.

Chciałbym kiedyś swoim wnukom powiedzieć, kiedy zapytają "co Cię
dziadku w życiu najbardziej wzruszyło?", tak:
"Był kiedyś taki zespół, którego może nie kojarzycie. Po polsku to by
on się nazywał Drzwi (Drzwi do umysłu), a kiedyś zyskał sobie
ponadpokoleniową popularność. Niestety ja urodziłem się wiele lat po
śmierci głównego wokalisty, którego zespół nigdy nie zagrał w
Polsce.
Ale na pewno też kojarzycie Jurka Owsiaka?
- Taaak, to ten co uratował tysiące dzieci i mówiłeś, że powinien
mieć w Polsce 10 razy więcej pomników niż Jan Paweł II.
Dokładnie. To też ten, który założył Przystanek Woodstock i zaprosił
na niego byłych wykonawców grupy The Doors - Raya Manzarka i Robby'ego
Kriegera z nową grupą ale grających stare utwory The Doors. Wtedy to
płakałem jak małe dziecko ze wzruszenia...Nie spodziewałem się, że po
ponad 40 latach, po śmierci Morrison, jeszcze ich usłyszę"

Otóż wczytałem się dokładniej w sytuację i dowiedziałem się, że
grupa o nazwie Manzarek-Krieger koncertuje do teraz (Ray Manzarek, Robby
Krieger, Phil Chen, Ty Dennis, Dave Brock). Myślę, że niedługo może
nie być okazji do tego, żeby zaprosić ich gdziekolwiek i można by
wykorzystać ostatnią szansę.
Uważam też, że nie będzie wielkich problemów z zaproszeniem Manzarka
do kraju jego dziadków (ma polskie korzenie). Słyszałem, że jak na 65
latka trzyma się świetnie i daje radę. Mógłby też oprócz gry na
dużej scenie, wystąpić na ASP i opowiedzieć nam wszystkim o tym co
było, o hippisach, o The Doors i rock'n'rollu. Warto pamiętać, że
Manzarek to twórca tekstów, wokalista i klawiszowiec - niezwykły
intelektualista.

Jeżeli weźmiesz to chociaż pod uwagę, będę Ci Jurku wdzięczny.
Pozdrawiam serdecznie
Tomasz Wala"

No i jaki zespół na koniec?


Idealiści zawszeni 2011-09-09

Powinni najpierw, zanim zaczną zarażać tym wirusem, uprzedzić, że ich myśli, odczucia i postrzeganie świata nijak się mają do rzeczywistości i że to co chcą przekazać to czyste mrzonki. Drodzy Państwo "idealistowie" <sic!> rzeczywistość jest taka, że aby się czegoś dorobić trzeba równo zapieprzać i nikt się nie pochyli i nie pomoże jak coś pójdzie nie tak. Nie w tym kraju i nie w tym czasie. Każdy widzi tylko na metr od siebie, bo jesteśmy wyspami...


My kochamy zwierzęta, my kochamy chomiki, my kochamy dzieci nienarodzone, my współczujemy ofiarom księży pedofilów, my współczujemy matkom samotnie wychowującym i tym, które nie mogły dokonać aborcji, my współczujemy Polsce, że brak tu nazizmu czy komunizmu, ale wszystko inne my wszyscy mamy w dupie.


Kto by zniósł cierpienia całego świata? Kto by tak bardzo współczuł nieznajomemu jak swojej ukochanej, rodzinie czy najbliższym? To naturalna granica, która pozwala ludziom normalnie funkcjonować. Wyobrażacie sobie, Wy, idealiści, świat, gdzie każdy odczuwa realne cierpienie, utratę i psychiczne załamanie, w każdej chwili, kiedy w Afryce ginie z głodu dziecko, kiedy w wypadkach ludzie umierają, kiedy zatruwa ich rak, złamania, ból, choroby, zatrucia, kiedy ktoś zostaje zamordowany, zgwałcony lub okradziony?


O tak! Tak, wyobrażamy sobie... Kiedy telewizja pokazuje rozhisteryzowany tłum podczas większej katastrofy. Tak wtedy prawie czujemy i prawie współczujemy. Bo masowe wydarzenie i panika rozsiewana przez TV tak działają. Wystarczy sobie chociażby przypomnieć Smoleńsk. Czy ktoś w tym czasie pomyślał o małym dziecku, któremu brzuch rozdyma z głodu i które właśnie umiera w agonii?


Nie? A przecież to o wiele bardziej koszmarna śmierć niż to co spotkało część naszej brudnej klasy politycznej. Dlaczego? Bo co? Bo znaliśmy nazwisko, bo większość znała i była załamana?


Drodzy idealiści... pocałujcie się wszyscy...


I ja też muszę niestety, bo ta choroba jest nieuleczalna i nadal wierzę, że coś się z czasem zmieni. Że chociażby kretynów w tym świecie będzie znacznie mniej.


Coś pięknego:





Ukłon w stronę kobiet 2011-09-01

Gdybym miał możliwość to każdą kobietę, jedna za drugą, przepraszałbym za ten odwieczny męski szowinizm, za ich rzekomo lepszą wiedzę o tym, czego nigdy nie doświadczą i za wszystkie krzywdy jakie mężczyźni kobietom wyrządzają. Za to, że mężczyźni tworząc prawo nie liczą się ze zdaniem kobiet w ich kwestiach i za to, że w sporej części (a już na pewno tej rządzącej) są po prostu aroganckimi, nastawionymi na sukces wyborczy i zysk, świniami.


I z tego miejsca głęboki ukłon w stronę Kazimiery Szczuki i Wandy Nowickiej (Startuje z list Ruchu Palikota) za obronę praw kobiet. Pomyśleć, że nadal często panuje przekonanie, że problemy rodzinne powinny pozostawać w rodzinie. Gdzieś, w małych ciemnych zaułkach, w Pipidówce Małej i centrum Warszawy panuje w Polsce średniowiecze. To średniowiecze nazywa się klerykalizmem.


Skąd taka notka? Kolejny wymysł? Otóż nie... Piszę ten tekst po obejrzeniu filmu "Podziemne państwo kobiet", który poruszył mnie do bólu. Bardzo dobrze zmontowany, gdzie relacje swego rodzaju specjalistek i zwykłych osób w przejmujący sposób przeplatają się. Mimo, że naczytałem się mnóstwa rzeczy na ten temat to brakowało mi takiego ludzkiego spojrzenia na tą sprawę.


Zanim ktoś zacznie krytykować, wieszać psy, mówić o wartościach, niech obejrzy dokładnie ten dokument i zmierzy się z argumentami w nim podanymi. Jeżeli kontrargumenty będą sensowne i racjonalne, obalą to o czym mówi się w filmie, złożę przed tą osobą publiczny pokłon i do końca życia co drugi tydzień będę odmawiał sobie... cielesnych uciech.







I jeden z najbardziej dołujących i smutnych utworów jakie słyszałem (i to wcale nie jest Myslovitz). Utwór o tajemniczym tytule "K" śpiewany przez Bogusława Lindę...





Wybieram Palikota 2011-09-01

Na początku studenci pozdrawiają licealistów z wakacji! Bawimy się dobrze i dziękujemy za życzenia. Wam życzymy sukcesów w nauce :)


Tak sobie trwam w zadumie o wszystkim i o niczym. Zastanawia mnie trochę na przykład jak ważący 75 kg mężczyzna może bać się małego (choć w porównaniu z pszczołą...) szerszenia i wpadać na jego widok w panikę. Zastanawia mnie też jak to możliwe, że kilka lat temu latem było jasno do 23 nawet, a teraz nie. Dumam sobie o zbliżającej się jesieni i nie zbliżającej się depresji. Warto dodać, że w moim wypadku jest to stan wyjątkowy (dawno tak nie miałem). Myślę też o wielu innych bzdurach.


Oglądałem niedawno duże fragmenty debaty politycznej dwóch Januszów. Palikota i Korwin-Mikkego. Obaj panowie prowadzili dosyć rzeczową dyskusję na ważne dla kraju tematy i myślę, że byliby dobrą konkurencją w debacie z ludźmi z sejmu. Tylko, że ludzie z sejmu się boją i debatować nie chcą. Wolą strzelać do siebie ślepakami i straszyć. Przychodzi na myśl stado goryli krzyczących na siebie, żeby tylko zdobyć najwięcej jedzenia.


Trochę słaby dźwięk i kiepska organizacja ale warto posłuchać głosu rozsądku:







Obu Panom udało się zarejestrować listy do sejmu. Ja osobiście głosuję na Janusza Palikota, zaś wszystkim polecam głosować na kogokolwiek, byleby nie na partie rządzące. Rządziły, miały szanse coś zrobić, zmienić kraj na lepsze i to się nie udało. Po co ciągle wybierać tych samych idiotów? Głos stracony? Ależ nie! W sondach ulicznych Ruch Palikota ma ok 8% zaś Nowa Prawica ok 4%. Wszystko zależy od nas...


I zupełnie niepolityczny zespół LOVE, za to bardzo pozytywny.





e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]