Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Nic DODAć nic ująć - opowieści z Biblii 2012-01-20

Nie jestem wielkim fanem Dody (wręcz jej występy bawią mnie niemiłosiernie) ale w tym przypadku jej bronię. Otóż za poniższe stwierdzenie dostała karę grzywny w wysokości 5 tysięcy złotych na podstawie artykułu o obronie uczuć religijnych.



"ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła"



I rozumiem, że coś takiego mogło się wydarzyć na Bliskim Wschodzie, ale w środku cywilizowanej Europy? To chyba trochę lekka przesada. Przez takie procesy bliżej nam do Korei Północnej i Białorusi niż zachodu. Bo otóż wyobraźcie sobie, że Doda mówi coś takiego o autorach tekstów o Latającym Potworze Spaghetti i zostaje skazana. Poza tym czy ktoś słyszał w Polsce o obrazie uczuć innych niż katolickie? Był taki przypadek?


Oczywiście skoro nie ma w tym kraju wolności słowa i krytyki to można stosować różne sztuczki typu:


To w tym kraju nie można już powiedzieć, że autorzy Biblii byli napruci? Nie można powiedzieć, że mieli nieźle w głowach namieszane, a Biblia to stek bzdur? Naprawdę nie można powiedzieć, że to wszystko w Biblii przeczy samo sobie i doktrynie katolickiej? Nie można powiedzieć w końcu, że wiele z dogmatów jest idiotycznych, a sama wiara płytka i niemająca nic wspólnego z zasadami chrześcijaństwa?


Jak nie można zdaniem twierdzącym tego powiedzieć to przecież zadawania sobie pytań nikt nie zabroni. Albo coś takiego:


Jakiś pan na ulicy powiedział, że trzeba być nieźle "NAPRUTYM", żeby wierzyć w niepokalane poczęcie Maryi. Mówił, że nie wie, którym otworem z ciała dziecko się wydostało i jak Maryja została zapłodniona. Swoją drogą teraz to możliwe. In vitro, cesarka i ot następna Maryja gotowa.


I jeszcze jeden pomysł: Biblia śmierdzi. Oczywiście chodzi mi o mój egzemplarz, który poplamiłem PRZEZ PRZYPADEK czymś brzydko pachnącym. Nie śmiałbym tak powiedzieć ogólnie o biblii. Jeszcze bym musiał płacić grzywnę.


Wszystkich śmiertelnie urażonych przepraszam ale ja nic bym nie wskórał jeżeli ktoś by obrażał książkę, której jestem fanem i ja bym tego kogoś posłał do sądu. Bo załóżmy, że w Polsce mamy wyznawców Kościoła Jedi i ktoś naśmiewa się z książek na podstawie scenariusza do filmu i zostaje skazany za obrazę uczuć religijnych. Ot mówisz, że Jedi stworzyli jacyś napruci winem i dostajesz 5 tys zł kary.


Na koniec proponuję prowokację. Ja powiem, że "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła", mówiąc o tekstach o Latającym Potworze Spaghetti, a jego wyznawca, będąc głęboko urażonym, wytoczy mi sprawę w sądzie i powoła się na wyrok jaki zapadł w sprawie Dody. Ktoś chętny?


Tak na poważnie. My się tu śmiejemy a na zachodzie np taki Der Spiegel  pisze, że: "Polska zmierza w kierunku teokracji i czegoś w rodzaju szariatu" I ma rację.







Ty też możesz zagłosować na Świnkę Halinkę. Będę wdzięczny [LINK]


Cud do którego Bóg by się nie przyznał 2012-01-18

Wyobraźcie sobie, że żyje sobie człowiek, który mając 21 lat dowiaduje się o tym, że jest śmiertelnie chory i lekarze dają mu najwyżej 5 lat życia. Ten oto człowiek poświęca się i zostaje teologiem walczącym na argumenty z niewiernymi w czym odnosi świetne sukcesy. Wyobraźcie sobie, że ten człowiek zamiast przeżyć 5 lat i w wieku 26 umrzeć kończy lat siedemdziesiąt. Wyobrażamy sobie tak? Ten oto człowiek zapiera się, że to dzięki modlitwom. Do tego zyskuje światową popularność i jest czczony przez wielu już za życia. Co się dzieje po jego śmierci? No co?


Ten oto człowiek zostaje świętym. Dałbym sobie rękę uciąć. Cud jak malowane.


A teraz wracamy do rzeczywistości. Jeden z największych geniuszy naszych czasów mając 21 lat dowiedział się, że życia pozostało mu lat pięć ze stwardnieniem zanikowym. Ten człowiek nie poddaje się i zamiast zemrzeć jak lekarze prognozowali, dobija siedemdziesiątki. Dokonuje wielu odkryć w dziedzinie fizyki i wspiera argumentami ateizm twierdząc, że Bóg potrzebny nie jest, że "nie ma czegoś takiego jak Bóg". Cud jak się patrzy, ale jakoś tak świętym ten pan raczej nie zostanie. Przeczytam niedługo parę jego książek. Odczuwam taki obowiązek. W wakacje na pewno. I wtedy też podzielę się recenzją.


I oby jeszcze wiele zdołał Stephen Hawking odkryć.


stephen


 


Bym zapomniał! MRU MRU







Ty też możesz zagłosować na Świnkę Halinkę. Będę wdzięczny [LINK]


Plujcie sobie w twarz 2012-01-17

Donald odbiera wszystkim (proporcjonalnie najwięcej biednym) - Donalda kochają wszyscy. Jak bardzo trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć pod przykrywką ładnych słówek i tłumaczeń, że to konieczne? Tracą chorzy przez droższe leki, tracą lekarze przez gorsze przepisy, traci (już od wielu lat) służba zdrowia przez NFZ, który nie chce płacić za dodatkowo obsłużonych pacjentów. Tracą studenci przez drugi płatny kierunek i gorzej obliczane stypendia. Tracą emeryci i renciści, kiedyś poważani, teraz na skraju nędzy. Tracą nawet regionalne centra krwiodawstwa, o czym poinformowała mnie pracująca tam lekarka. Tylko jakoś bogaci i kler nie tracą. Jakoś tak kryzys ich nie obejmuje. Jak firma źle prosperuje to nie traci pracodawca, tylko pracownik, bo ustawa antykryzysowa pozwala na jego większy wyzysk. Lecz Donald "wszystko na odwrót" Tusk wie jak manipulować ludźmi. Biednym, przyzwyczajonym do trudnych warunków życia powie, że muszą trochę jeszcze zacisnąć pasa. Bogatym, przyzwyczajonym do rozpinania pasa żadnych przywilejów nie odbierze. Powie to w taki sposób, że wszyscy będą zadowoleni, mimo, że większość będzie miała gorzej.


Plujcie sobie w twarz, że wybraliście znów PO, bo wcale lepiej nie będzie. Oczywiście można głosować na PO, bo za rządów PiSu byłoby sto razy gorzej, ale to taki tok myślenia na skróty. Tymczasem Ruch Palikota przedstawia sobą alternatywę, wybiera nietuzinkowe rozwiązania i chciałby oszczędzać w inny sposób niż tylko na najbiedniejszych. Są na to sposoby, tylko są one trudniejsze i trzeba trochę pomyśleć, a wiadomo, że jak się jest już tyle lat przy władzy to myśleć się odechciewa.


Jest szansa, żeby wymienić tych rozleniwionych nierobów na całkiem nową kadrę, która mogłaby nas godniej reprezentować. Senat zamienić na grono ekspertów. Ciemnogród na nowoczesne państwo. Tylko trzeba trochę pomyśleć. Według sondażów ulicznych zachciało się już pomyśleć osiemnastu procentom Polaków. Poparcie dla Ruchu Palikota rośnie - jest szansa.


Dziewięciu jeźdźców apokalipsy :)







Pewna książka z dzieciństwa 2012-01-10

Przeczytałem kiedyś w podstawówce książkę. Przypomniałem sobie o niej niedawno. Zaledwie parę szczegółów i fakt, że byłem nią zachwycony. Przez ponad rok myślałem usilnie co to była za książka i jak ją odnaleźć, bo tytułu nie pamiętałem. I w końcu bozia Google mi pomogła. Książka nosi tytuł: Momo, czyli osobliwa historia o złodziejach czasu i dziecku, które zwróciło ludziom skradziony im czas i jest to opowieść krytykująca konsumpcjonizm, opisująca pojęcie czasu. Oczywiście tego wtedy nie byłem świadom do końca. Pokusiłbym się o najwyższą ocenę tej książki ale muszę ją najpierw jeszcze raz przeczytać. Jest to chyba najlepszy dowód, że od zawsze miałem pociąg do fantastyki.


Pamiętam opis dziewczynki, do której przychodzili ludzie i powoli opowiadali o wszystkich kłopotach, bo ta dziewczynka w zabieganym świecie była jedną z niewielu osób, które potrafiły naprawdę wysłuchać drugiego człowieka. Pamiętam walkę ze złodziejami czasu i Beppa, zamiatacza ulic, człowieka spokojnego i wykonującego swoją pracę powoli i skrupulatnie. Doczekać się nie mogę przeczytania jej po raz kolejny ale pozwolę sobie na tą przyjemność pewnie dopiero po feriach.


Tak jeszcze dodatkowo wspomnę o innym odkryciu. Znalazłem stronę podobną do filmwebu, tylko na temat książek. Oceniasz książki i po jakimś czasie portal generuje propozycje tych, które mogą Ci się spodobać. Ciekawa sprawa i na pewno wypróbuję. BiblioNETka. www.biblionetka.pl


Całkiem dobry teledysk do dobrej muzyki.





Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy 2012-01-05

Serduszko


Gra z pompą i znów zakupi za zebrane pieniądze pompy insulinowe dla kobiet ciężarnych z cukrzycą oraz sprzęt dla noworodków.


Biorę w tym udział, bo wiem, że Owsiak nie zawiedzie. Nie to co Caritas, który ma za sobą masę afer oraz poprzez swoje kościelne korzenie może być nieobiektywny w udzielaniu pomocy potrzebującym. WOŚP nie patrzy na to kto jakiego jest wyznania. Nie ma nawet takiej możliwości, bo zakupiony sprzęt trafia do szpitali.


Między innymi to dlatego WOŚP cieszy się największym zaufaniem społecznym (większym też od Caritasu). Dlatego też, że sprzęt zakupiony przez WOŚP jest najlepszym i sprawia, że pacjent w Polsce może poczuć komfort na najwyższym światowym poziomie. Często jak zbierałem pieniądze ludzie mówili: wspieram, bo ten sprzęt mnie uratował... Tylko jakieś kółko maryjne wciąż nie może się do Owsiaka przyzwyczaić.


Ciekawostką w tym roku jest chopper wystawiony na licytację. Chopper, który przyjechał z Ameryki, z firmy, która na Discovery pokazywała jaki sprzęt tworzy. Coś wspaniałego. Jeśli macie ponad 30 tys - możecie aukcję przebić. http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=539489


chopper


I to właśnie ten dzień (a nie jakieś trzeciorzędne świątka jednej dominującej religii) powinien zostać świętem narodowym, bo coś takiego jak WOŚP jest ewenementem na skalę światową stworzonym przez wszystkich Polaków. I to Jerzy Owsiak po swojej śmierci powinien zostać pochowany na Wawelu w przyszłości. Szkoda, że jest tak, że teraz chowa się tam stronniczych nieudaczników.


P.S. W roku zawsze czekam na dwie rzeczy. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i Przystanek Woodstock. I przed każdym wydarzeniem jestem nieźle zaaferowany i podekscytowany (co niektórych nawet wkurza). :)


Trzymajcie się i miłego świętowania.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]