Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Papież 2013-02-19

Notka krótka jak sam tytuł. Ledwo co wyjadę z kraju, a już jakiś papież abdykuje... Nieudana podróż na pokładzie B16 dobiega końca. Cieszyć możemy się z tego, że nie będzie znów kompletnie upublicznionego umierania starszego człowieka. Smuci fakt, że w miejsce konserwatysty trafi kolejny konserwatysta. W Watykanie nie ma miejsca na nowe i świeże. Tak więc to tyle. Zbytnio mnie te kościelne mody na sukces już nie interesują...


Postapokaliptyczna książka ze świadkami Jehowy w tle? 2013-02-04

To możliwe i całkiem przyjemne (abstrahując od tego, na ile komu świadkowie smakują) połączenie. Wpadła mi w ręce pewna książka, wpadła i przyczepiła się do mnie niczym żywy organizm. Musiałem ją kupić i nie żałuję ani trochę. Fenomenalna seria Dmitry'ego Glukhovskiego "metro 2033" mogłaby się wydawać czymś banalnym i śmiesznym, lecz takie nie jest. Bo cóż sobie człowiek może pomyśleć o fabule, która wygląda mniej więcej tak? :


Świat zniszczony wojną atomową jest kompletnie niedostępny dla ludzi. Niedobitki tej rasy zdołały się ukryć w jedynym zdatnym do życia miejscu - moskiewskim metrze. Co więcej, ci ludzie nie zmienili się ani trochę. Podziemny świat, który nie dość, że zmaga się z potworami, mutantami, duszą metra i własnym umysłem, musi też zmagać się z ciągłymi podziałami i wojnami między ludźmi. Tworzą się frakcje i w metrze swoją stację mają np. faszyści... Wszystko to widzimy oczyma bohatera-wybrańca, młodego Artema.


Wydawać by się mogło banalne, lecz nie wydajmy pochopnych sądów, gdyż taka książka, napisana przez wieloletniego dziennikarza wojennego, może być (i jest!) czymś wspaniałym. Dmitry stworzył nawet projekt, w którym wzięło udział kilku innych autorów.


Sielanka i zabawny nastrój przeplatające się silnie ze scenami wprost z horroru? To jest to na co czekałem. I nie polecam czytania tej książki późnymi samotnymi wieczorami, bo, pomimo początkowego łagodnego zarysu akcji, niespodziewanie zaczyna się podziemny horror.


Polecam wszystkim, którzy chcą się dowiedzieć jak mogą wyglądać Bibliotekarze po katastrofie nuklearnej, co się dzieje z psychiką człowieka w bezkresnych ciemnościach oraz jaką rolę w tym wszystkim odgrywają Świadkowie Jehowy. Na koniec cytacik:



"I jeszcze coś... Na przykład, mówią tam, że główne przymioty Boga to miłosierdzie, dobroć, skłonność przebaczenia, że jest Bogiem miłości, że jest wszechmogący. Ale przy tym za pierwszy akt nieposłuszeństwa człowiek został wygnany z Raju i stał się śmiertelny. Potem nieliczna liczba ludzi umiera, ale co tam, i pod koniec Bóg posyła swojego syna, żeby zbawił ludzkość. I ten syn sam ginie straszną śmiercią, a przedtem wzywa Boga i pyta, czemu go opuścił. I po co to wszystko? Żeby swoją krwią odkupić grzech pierwszego człowieka, którego Bóg sam sprowokował i ukarał, i żeby ludzie powrócili do Raju i znów byli nieśmiertelni. To jakaś bezsensowna kołomyja, przecież można było po prostu nie karać ich wszystkich tak surowo za to, czego nawet nie zrobili. Albo darować karę ze względu na przedawnienie. Ale po co poświęcać ukochanego syna i jeszcze go zdradzać? Gdzie tu miłość, gdzie skłonność do przebaczenia, gdzie tu wszechmoc?


- Prymitywnie i złośliwie to przedstawiłeś, ale w ogólnym zarysie prawidłowo - podając fajkę koledze, ocenił Sergiej Andriejewicz"



Tą notką żegnam się na jakieś 2 tygodnie. Jadę sobie na Ukrainę, z czego jestem rad ze wszech miar.



"A niech pan powie, co Jehowa, nasz prawdziwy Bóg, mówi o bezgłowych mutantach?"


Pozdrowienia dla wszystkich.



e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]