Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Korea się zbroi 2013-03-29

Od czasów zwycięstwa PiS w wyborach czy wybraniu Kaczyńskiego na prezydenta żadna wiadomość mnie tak nie zaniepokoiła. Sytuacja w pobliżu jednego z ostatnich przyczółków totalitarnego komunizmu staje się krytyczna. Korea Północna postawiła w stan gotowości swoje bazy rakietowe, a, jak wiadomo, Koreańczycy mają głowice nuklearne i odgrażają się atakiem na bazy amerykańskie i południowokoreańskie.


Niby to drugi kraniec świata ale jednak wojna atomowa nie jest wesołą perspektywą. Znów pić jod w płynie? Nieciekawie. Choć Koreę przydałoby się zneutralizować, to dobrze by było, aby przy tym nie wybuchła ani jedna bomba atomowa. Sytuacja jest ciężka, gdyż ONZ nałożyło kolejne sankcje za próby rakietowe, zaś Amerykanie dodatkowo przeprowadzają ćwiczenia w pobliżu tego okopanego, biednego państewka...


Co z tego wyniknie. Mam nadzieję, że nie kolejny wzrost gospodarczy spowodowany wzrostem produkcji broni wszelakiego rodzaju.


rakiety


Z Polską na bakier 2013-03-22

Polską polityką, jak i wieloma innymi "wielkimi" sprawami przestałem się prawie w ogóle interesować. Powstają jakieś Europy plus, ktoś kto rządzi krzyczy, że jest świetnie, ktoś kto nie rządzi krzyczy, że jest katastrofa. Gdy ten ktoś dojdzie do władzy - będzie krzyczał, że jest super, chociaż nic się nie zmieni. Super będzie dla niego, że rządzi.


Taka to nasza polityka. Polaczki tak mają, że zapominają szybko ile to obietnic politycy im dawali. Gdyby tak to wszystko pamiętali to co cztery lata mielibyśmy całkowitą wymianę sceny politycznej w Polsce i być może coś by się zaczęło dziać.


No i to tyle. Teraz kluczowe są dla mnie inne, ważniejszej kwestie. Bliższe i wymagające o wiele więcej wysiłku, niż zwykłe polskie narzekanie. Założyć lokatę, walczyć o pracę, obronić się, dostać na magisterkę i być coraz bliżej wybudowania domu, założenia rodziny i, ewentualnie, posadzenia jakiegoś krzaczka.


Nie jestem aż tak pesymistycznie nastawiony do realizacji marzeń jak kiedyś. Robiąc swoje nawet się nie zauważa jak z czasem stają się one coraz bardziej bliższe realizacji. Co z tego, że na dom będzie trzeba wziąć kredyt na 30 lat i ok 200 tys., gdzie później będzie się spłacać tysięcy 600? Tak jest w tej naszej dzikiej Polsce i nic się na to nie poradzi.


Na koniec radosna twórczość Piotra Żyły. Wesoły chłopak.







Habemus Klapa 2013-03-13

Czyli kolejny konserwatysta, jezuita w dodatku, został papieżem. Nie to jednak mnie przejmuje najbardziej, a poziom polskich mediów, które przerywają (dodając okienko z drugim widokiem) skoki narciarskie, aby pokazać czarny dym z komina. Wtedy to komentator sportowy również zaczyna mówić o tym wydarzeniu ("Niestety nie wybrano jeszcze papieża, jak państwo widzą...").


Dzisiaj nie było niestety lepiej. Słuchając wiadomości sportowych w polskim radiu nie spodziewałem się wyciszenia dziennikarza. Facet mówi o jakimś wydarzeniu sportowym, relacjonuje z przejęciem i przerywają mu w połowie zdania, po chamsku go wyciszając. Robią to w taki sposób, jakby właśnie się miało okazać, że Słowacja szykuje nalot bombowy na tereny Polski, lub jakiś terrorysta detonuje się w centrum stolicy.... Kpina.


Po tym pontyfikacie nie spodziewam się niczego, więc nie będę się tutaj rozwodził na ten temat. Nic się w Kościele nie zmieni w tym czasie. Raz jeszcze tylko przypomnę: Kardynał Jorge Mario Bergoglio (vel Franciszek) zyskał prawo nieomylności w kwestiach wiary poparciem ponad dwóch trzecich głosów kardynałów (którzy to jednak w swoim wyborze nieomylni mogli być jak najbardziej).


P.S. To co się dzieje w polskich mediach jest jednym z wielu dowodów dla Wave na to, że każdy w Polsce (katolik, ateista, hobbysta i leśniczy w puszczy) musi być zainteresowany (jest do tego zainteresowanie intensywnie zachęcany) Kościołem katolickim.


Pozdrowienia


Telewizyjne szoł 2013-03-12

SZOŁ wielkimi literami. Kto zostanie wybrany? Na kogo zagłosują kardynałowie? Kto weźmie udział w teleturnieju? Niektórzy modlą się, aby nie wybrano czarnego papieża, inni (mający swoje za uszami), aby znów był papież, który będzie starał się skandale zamiatać pod dywan? Czy to związane z pedofilią, czy to ze skandalami dotyczącymi pieniędzy i banku w Watykanie. Wielkie SZOŁ warte jest obejrzenia, choć nadziei na wielkie zmiany nie ma. Eksperci zgodnie twierdzą, że na tronie zasiądzie kolejna osoba, która będzie aktualny stan konserwować. Kościół nie jest gotowy na zmiany...


Najlepsze jest to, że zwycięzca zgarnia całą pulę. Wśród kandydatów na końcu zostanie tylko jeden, który, choć przed wyborem był, jak inni, zwykłym szaraczkiem, przez to, że zagłosowało na niego więcej osób, stanie się nieomylnym w kwestiach wiary.


A św. Piotr, na którego się oni wszyscy powołują pewnie w niebie już sobie wszystkie włosy z głowy powyrywał.


Na koniec piosenka.


"Alarm, radio alarm trąbi
Każą smarować się maścią na zombie
Alarm – mamy dżumę
Na moich oczach zombie żuł człowieka gumę

Kriszna i Budda rankiem im zbiegli
Chrystusa nie zjedli, bo na krzyżu nie sięgli
Reszty proroctwa zjeść rady nie dali
Co trochę nadgryźli - wymiotowali"


Upiorno, drodzy Państwo, upiornie :)







Jan Hartman o podatku dla Kościołów i Kościele LPS 2013-03-05

Profesor wypowiedział się na temat wprowadzanej możliwości odpisu 0.5 % na związki wyznaniowe. Popieram jego wypowiedź w 100%. To samo tyczy się Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, który ma w Polsce problemy z rejestracją. Sam osobiście radziłbym temuż Kościołowi walczyć w danej sprawie aż do samego Trybunału spraw człowieka, który to z pewnością przyznałby im rację w danej sprawie. Nikt nie może osądzać czy dana religia to religia z pobudek realnych czy zwyczajne robienie sobie jaj. Osądzić to mogą sami wyznawcy, a nie wydaje mi się aby większość wyznawców jedynego i słusznego Latającego Potwora Spaghetti stwierdziła, że robi sobie jaja z religii... My wszyscy w Potwora wierzymy bardzo mocno i państwo, stwierdzając, że kpimy sobie z prawdziwych religii, nas dyskryminuje. :)



Jan Hartman
PODAJCIE DALEJ! DRUKUJCIE I WYSYŁAJCIE POD WŁASNYM NAZWISKIEM!
JA WYSŁAŁEM DZIŚ CO NASTĘPUJE:

Pan Minister Administracji i Cyfryzacji
Dr Michał Boni
ul . Królewska 27
00-060 Warszawa

List otwarty

Szanowny Panie Ministrze!

Z niepokojem czytam doniesienia prasowe na temat zamiarów wprowadzenia przez rząd RP półprocentowego dobrowolnego odpisu na rzecz związków wyznaniowych. Z doniesień tych wynika, że to właśnie Pan odpowiada za przeprowadzenie tego projektu. Pragnę tą drogą zwrócić Pańską uwagę na jego niekonstytucyjność i niezgodność z zasadą równego traktowania obywateli przez państwo. Dobrowolny odpis na rzecz związku wyznaniowego oznacza, że obywatele wierzący i należący do któregoś z takich związków uzyskują możliwość zmniejszenia swych zobowiązań podatkowych w stosunku do państwa. Analogiczna możliwość nie będzie zaś dana niewierzącym. Tym samym wierzący uzyskają przywilej fiskalny – swego rodzaju ulgę podatkową, uwarunkowaną wydatkowaniem kwoty 0,5% należnego podatku na związek wyznaniowy. Jedynym sposobem usunięcia tej oczywistej niesprawiedliwości jest przyznanie niewierzącym analogicznej możliwości do tej, jaką oferuje się wierzącym, to jest objęcie odpisem 0,5% również innych niż związki wyznaniowe stowarzyszeń działających na rzecz określonego światopoglądu, takich jak na przykład Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Pragnę przy tym zauważyć, że funkcjonujący od kilku lat jednoprocentowy odpis na rzecz organizacji pożytku publicznego nie budzi analogicznych wątpliwości, jak obecnie proponowane rozwiązanie, gdyż organizacje te mają bardzo różne profile działalności i każdy z obywateli może znaleźć odpowiednią dla siebie. Tego samego nie można zaś powiedzieć o odpisie na rzecz związków wyznaniowych.
Nie może być tak, że w wolnej Polsce wierzący płacą na rzecz państwa niższe podatki niż niewierzący. Mam nadzieję, że teza ta nie budzi kontrowersji. Jeśli jednak okaże się, że rząd RP ma inne zdanie, partie polityczne i stowarzyszenia wystąpią, jak przypuszczam, na drogę prawną, by niekonstytucyjny stan prawa zmienić.
Przy tej sposobności pragnę wyrazić również głębokie rozczarowanie z powodu zasięgnięcia przez MAiC opinii religioznawców w sprawie natury Polskiego Kościoła Latającego Kościoła Spaghetti, w przebiegu procesu rejestracji tego związku wyznaniowego. Organ administracji państwowej nie jest uprawniony do badania motywów działania osób składających wnioski mające na celu skorzystanie z praw obywatelskich. Tym bardziej nie jest upoważniony do wnikania w stan wiary tych osób. Uprawnienie do zakładania związków wyznaniowych w żaden sposób nie zależy od tego, czy zgłoszone we wniosku przekonania religijne są szczerze żywione przez wnioskodawców. W przeciwnym razie oznaczałoby to, że państwo uzurpuje sobie prawo do badania autentyczności przekonań obywateli, a więc do poczynań jak najdalszych od zasad demokratycznego państwa prawa. Jednym z celów obywatelskiej akcji Kościoła LPS jest krzewienie wśród kadr państwowych kultury prawnej i konstytucyjnej. Jak widać, w danym wypadku akcja już zbiera owoce. Opinię w sprawie Kościoła LPS mógł zamówić wyłącznie sąd. Jeśli Kościół LPS nie zostanie zarejestrowany, to popełniony przez MAiC błąd stanowić będzie – mam nadzieję – poważny argument dla NSA, gdy przyjdzie mu badać poprawność procedury rejestrowej.
Z wyrazami szacunku, Jan Hartman



e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]