Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Mój drogi UAMie, moje drogie studia 2013-06-29

Boli mnie kiedy wyrzucam notatki z szafek widząc oczami myśli padające lasy: ukraińską literaturę wyrzucam - dąb pada, język ukraiński - lipa, z rosyjskiego durne zadania - świerki jak zimowe kwiaty, źle skserowane licencjaty - jak maszty padają sosny, literatura rosyjska - i buk się korzeniem nakrywa. A z każdym precz notatkiem ich żywicą krwawię... :)
Uzbierało się jakieś 5 kg.
Tak na poważnie to się cieszę. Pierwszy etap studiów mam za sobą. Męczarnia, wykuwanie czegoś, co uważa się za bezsensowne, robienie czegoś dla widzimisię wykładowców, mnóstwo zmarnowanego czasu. Najmniej mnie w tym wszystkim umęczyła rzetelna nauka z tematów, które mnie interesują i przydadzą się w przyszłym zawodzie. Z drugiej strony praca licencjacka, która mnie zaciekawiła i chcę ją rozwijać na magisterce i, przede wszystkim, najlepsza grupa jaką mogłem sobie wyobrazić. Żeby wytrzymać cały ten kretynizm: pyszałkowatość wykładowców, idiotyczne zasady, przedmioty, za przeproszeniem, z dupy wzięte (WOS, podstawy wiedzy o prawie, wiedza o Europie na kierunku fil. rosyjska z filologią ukraińską), informację po dwóch latach nauki, że nie będziemy mieli licencjatu z ukraińskiego i uczymy się go rekreacyjnie (np. fil. rosyjsko-angielska otrzymuje dwa dyplomy, my jeden z rosyjskiego)... to wszystko i wiele innych rzeczy można było wytrzymać jedynie z kompletnie szaloną i pozytywnie nastawioną grupą.


Były kłótnie, tworzyły się grupki, ale, koniec końców, jakoś się większość dogadywała, współpracowała, dzieliła się wszystkim. No i to poczucie humoru zrozumiałe tylko dla naszej grupy. Wybuchy śmiechu na korytarzu i na zajęciach. Wielu wykładowców przyznało, że jesteśmy specyficzni. Potrafimy ponoć śmiać się i przegadać połowę zajęć, a jednak wziąć się w końcu i nauczyć tego co trzeba (lub dyskretnie ściągnąć, jeśli uważamy, że dana wiedza jest kompletnie nieadekwatna do kierunku studiów). Z drugiej strony poszczycić się możemy walką z ludźmi, którzy nigdy nie powinni nauczać i z niesprawiedliwością poprzez kilka wniosków napisanych w naszej karierze. Oczywiście większość przyniosła oczekiwane rezultaty.


Gdyby nie taka grupa i tacy ludzie to nie wiem czy bym wytrzymał na tym instytucie, w tej uczelni. Pomęczę się również dwa następne lata, gdyż do Poznania jest mi najbliżej i jest to jedyna publiczna uczelnia w Poznaniu, gdzie znajdę swój kierunek. Lecz gdybym miał teraz zaczynać wiedząc o tym co mnie będzie czekać to nie wiem czy bym się zdecydował na ponowne studiowanie na uniwersytecie Adama Mickiewicza. Z pewnością nikomu bym nie polecił. Tu niestety hierarchia jest ważniejsza od kompetencji, spryt od wiedzy, znajomości od chęci do pracy. Dlatego tak wielu (zbyt wielu) wykładowców spoczęło tu na laurach i nic nie robi lub, co gorsza, okazuje ciągle swoją wyższość nad szarymi studentami. Spotka się tu również wspaniałych profesjonalistów, lecz niestety nie tylko takich.


Reasumując, było ok, cieszę się, nie żałuję, ale drugi raz bym w to nie wdepnął. Pociesza tylko fakt, że kiedy wyjdę po kolejnych dwóch latach z tej uczelni, będę miał uprawnienia do wykonywania zawodu, w którym się odnajduję. I to mnie motywuje.


Na koniec kolejny utwór Leningradu:





Wielka czwórka 2013-06-27

Legenda powoli odchodzi... Zanika. Zastępowana jest innymi, niektórzy twierdzą, że lepszymi postaciami. Najpierw odszedł Jim, teraz Ray, John z powodu problemów ze słuchem już nie gra, Robby... jego solówki nadal są świetne, lecz czy będzie grał sam? Ja załapałem się na dwóch Doorsów. Koncert legend. Ray i Robby. I jestem z tego cholernie dumny. Tutaj wyglądają naprawdę świetnie, w sile wieku, artystycznie doskonali. Jim, Ray, Robby i John. Kompilacja, która każdemu z osobna dała sławę. Jeden bez drugiego byłby znacznie mniej wart pod względem artystycznym. Razem stworzyli legendę:







A mi tymczasem przyjdzie się uczyć na najtrudniejszy i, na szczęście, ostatni egzamin.


W końcu mamy ŚWIECKIE państwo! 2013-06-07

Państwo świeckie to takie, w którym na relacjach z Kościołem zyskuje nie tylko ten ostatni, lecz również państwo. I to w miarę w równym stopniu. Zatem Polska jest państwem świeckim! Ta przemiana, w której w końcu zyskało i państwo i Kościół, nastąpiła niedawno. Miało to miejsce w poznaniu w dniu Bożego Ciała.



Kilkudziesięciu kierowców zdziwiło się w Boże Ciało, gdy nie mogli odnaleźć swoich samochodów na miejscach parkingowych, na których pozostawili auta dzień wcześniej. Pojazdy odholowano ze względu na przejście największej w Poznaniu procesji Bożego Ciała.



http://epoznan.pl/news-news-41137


Otóż to... Polecam cały artykuł. Państwo zarobiło, Kościół przeszedł bez problemu, tylko jakoś kilkudziesięciu zbulwersowanych kierowców nie może nadal dojść do siebie, gdyż, jak mowa w artykule, żadnych znaków nie widzieli, ponieważ były one ustawiane w środę wieczorem. Gabaryty księży, nie mieszczące się na normalnie zastawionej samochodami ulicy, kosztowały każdego kierowcę 500 zł lub więcej.


I tak wygląda w Polsce świeckość.


...


Chciałbym jeszcze tylko nawiązać do polityki. Można odnieść wrażenie, że nasi swojscy polscy politycy codziennie zdobywają kolejne szczyty - chamstwa, głupoty, zaściankowości itd. Ile szczytów osiągnęła w jednym dniu posłanka Ligia Krajewska? Oceńcie sami:



Posłanka PO dała się nabrać dziennikarzowi "Rz". Wyśmiała program własnej partii. - To zupełnie nierealne pomysły. Czyste chciejstwo. Człowiek składający takie obietnice okłamuje Polaków! - stwierdziła w rozmowie z "Rzeczpospolitą" posłanka PO Ligia Krajewska. Nie wiedziała, że w ten sposób ocenia... program własnej partii.




http://wiadomosci.onet.pl/kraj/poslanka-po-dala-sie-nabrac-dziennikarzowi-rz-wysm,1,5530085,wiadomosc.html


I można by się śmiać, gdyby nie fakt, że w takich sytuacjach najbardziej jaskrawo widać jak z nas się robi debili.
Ale zakończmy nieco weselszym akcentem. Znów zespół Leningrad. Ta jego piosenka świetnie odnosi się również do polskiej realności:







e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]