Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Ukraina to nie Rosja! Putin Ch...! 2015-01-28

Україна - не Росія!


ukr


Polacy są z Ukraińcamy. Muzycy, politycy, ale i zwykli ludzie. W momencie kiedy Rosjanie (bo to nie są separatyści tylko Rosjanie) atakują Mariupol i inne miejscowości na Ukrainie, coś mnie ściska w gardle. W momencie, kiedy pierwszy raz Ukraińcy są tak silnie zjednoczeni, Putin (Хуйло) musi grać swoją krwawą grę.


Frontside - nieważne







Apostata, ateista, pacyfista i kilka innych - ista 2015-01-22

Czyli małe podsumowanie samego siebie. Bilans zysków i strat i nie wiadomo co jeszcze.


Apostazja


Wyszła mi bardzo na dobre. Choć dokonałem jej w czasach młodzieńczego buntu (gdzieś chyba w 2008 roku) i teraz by mi się nie chciało załatwiać tych wszystkich formalności, to jednak cieszę się, że nie należę już do Kościoła, do którego ktoś mnie kiedyś zapisał w momencie, kiedy nie miałem nic w tej sprawie do powiedzenia. Część katolików, jak wynika z wcześniejszych tu dyskusji, mimo wszystko nie nazywa tego narzucaniem światopoglądu, lecz daniem wyboru. Dziecko w przyszłości i tak wybierze. Lecz wybór nie jest już wtedy taki oczywisty. Zasilać dalej statystyki, mówiące o tym, że w Polsce katolików jest 125 % i mieć spokój, czy się wypisać, ale przy tym walczyć z kłodami rzucanymi przez księży i Kościół (dwóch świadków, krzywe spojrzenia, próby nawracania etc.).


Nie żałuję. Dostałem druk o skreśleniu przez kurię z jakichś tam ksiąg i spisów. Ślub wezmę cywilny i żaden inny mi niepotrzebny. To i tak tylko papier regulujący tylko niektóre przydatne kwestie. To co w sercu, albo tam będzie, albo nie, niezależnie od tego przed kim i co się przysięgało.


Ateizm


Rozumiem ludzi, którzy w coś wierzą i nie zamierzam ich krytykować (o ile, jak znaczna część społeczeństwa w tym kraju, nie chodzą do kościoła tylko po to, żeby pokazać nowe buty i siebie samych). Tak jak mi wiara nie jest potrzebna, tak innym być może i nie moja sprawa w co, gdzie ktoś wierzy. Wkurza mnie tylko podejście państwa w niektórych kwestiach i tutaj widać mój antyklerykalizm.


Czy boli, czy zły nastrój, czy cokolwiek innego, nigdy nie czułem potrzeby zwrócenia się do siły wyższej - Boga, boga, czy innego bożka. I wcale nie czuję się przez to upośledzony. Uczuciowości i duchowości też mi przez to nie brakuje (choć wielu wierzących chciałoby mi to pewnie wmówić). I nie będę biegać po sądach, kiedy ktoś publicznie podrze książkę Richarda Dawkinsa, mówiąc, że przez to obraził jakieś tam moje uczucia, nikogo nie zabiję za to, że szydzi z ateizmu i kamieniem też pierwszy nie rzucę.


Pacyfizm


Niby tak, ale mam nadzieję, że Ukraińcy poradzą sobie i zrobią porządek z Rosjanami (bo to nie są separatyści tylko Rosjanie) na swoim terytorium. Putina też przy okazji bym kopnął w rzyć i popieram walkę z terroryzmem. Sam jednak broni do ręki nie wezmę (chyba, że zabytkową).


Więcej tak właściwie pisać mi się nie chce. Mocno ostygłem w kwestiach światopoglądowych. Pewnie to przez to, że jest mi po prostu dobrze tak jak jest.


Wielka orkiestra corocznego czepialstwa 2015-01-14

Czepia się zazwyczaj prawica, czepiają się księża, a że nie ma się do czego przyczepić to czepiają się czegokolwiek. Miałem nieprzyjemność słuchać rozmowy w Trójce, gdzie jakiś pan (albo pracownik Republika.tv albo człowiek ją popierający) mówił o tym, że WOŚP nie jest wcale potrzebna, bo gdyby nie było WOŚP to państwo by musiało kupić ten sprzęt i by to na pewno zrobiło. I taki człowiek nie zastanowi się, że organizacja WOŚP właśnie przez to powstała, że państwo nie wywiązywało się ze swoich obowiązków lub, co gorsza, kupowało sprzęt, ale na o wiele niższym poziomie.


Co więcej, ten sam zawistny człowiek mówi o tym, że WOŚP staje się świętem państwowym i jest faworyzowane przez media publiczne. Coś go strzyka i boli widocznie. Osobiście uważam, że Orkiestra powinna być wyróżniania. W końcu to organizacja, która w Polsce cieszy się największym zaufaniem, zostawiając Kościół i inne organizacje daleko w tyle. Dlaczego? Ponieważ Owsiak co roku rozlicza się z każdej złotówki.


Osobiście wkurza mnie tylko komercja, jaka otacza Owsiaka. Play wysyła serduszka w reklamach, Owsiak daruje gościom w studiu Lipton. Przesada, ale chyba takie już mamy czasy...


Znów byłem, znów zbierałem. Tym razem z drugą połówką i drugą puszką. Łącznie zebraliśmy 2,700 zł, a mi się udało pobić swój rekord. I jak co roku od rana zastanawiam się czy za rok znów brać udział (masa wolontariuszy i większość wszystkich zaczepia po drodze), a wieczorem znów jestem przekonany, że za rok spróbuję uzbierać jeszcze więcej i będę się cieszył, że mogę w ten sposób pomóc (bez narzucania i pytania się "czy się pan dorzuci").


Orkiestra to coś wyjątkowego w skali światowej i Jurkowi należy się co najmniej pokojowy nobel za to co robi już od wielu lat. Dziwi mnie, że jeszcze mu go nie dano.


Za rok znów wstanę wcześnie rano i poświęcę cały dzień, bo wiem, że kiedyś moje dzieci lub ja sam, być może, skorzystam ze sprzętu zakupionego przez Orkiestrę. I choć już nikt o tym nie mówi, nadal traktuję Przystanek Woodstock jako podziękowanie dla wolontariuszy za wykonaną pracę.


Cześć! Siema! :)


 


Aż mi Pogodno przyszło do głowy.







Putina rod, a? 2015-01-08

Chyba nie tak do końca. Miałem przyjemność spędzić Sylwester we Lwowie i choć nie poćwiczyłem języka tak, jakbym chciał, (masa Polaków wpadła na taki sam pomysł jak ja) to polubiłem jeszcze bardziej to miejsce. Pyszne jedzenie, wódka do obiadu w knajpie, oszałamiająco niskie ceny i życzliwi ludzie z zupełnie inną mentalnością.


Ale piszę tak, jak już chyba pisałem ze cztery razy tutaj, a chciałbym wspomnieć o czymś nowym. Pojawiła się we Lwowie moda na Putina. Wśród pięknych bożonarodzeniowych straganów z grzanym piwem, grzaną medowuchą i grzanym winem (wszystkich miałem okazję spróbować - miód najlepszy) można było znaleźć papier toaletowy z twarzą Putina i napisem ПТН - ПТХ (Rozwinę skrót po ukraińsku: Путін - пійшов на хуй).


 


papier


Okazuje się, że nie tylko papierem Putin zawładnął. W witrynach sklepów można zobaczyć wycieraczki z twarzą Putina. Wchodzą do osiedlowego spożywczaka musimy nadepnąć przekreśloną twarz rosyjskiego cara (inaczej się nie wejdzie). Pijana młodzież krzyczy "Путин хуйло", a w jednym z najbardziej znanych lokali - Kryjówce - grupa żołnierzy w przedstawieniu ściga Moskala.


Niestety za tymi wszystkimi na pół śmiesznymi, na pół poważnymi rzeczami stoi wojna i prawdziwa nienawiść do wroga. W każdym sklepie stoi puszka, do której można wrzucić pieniądze i wesprzeć ukraińską armię. Poza tym w tym roku we Lwowie nie było sztucznych ogni. Zapytałem o to przypadkowo spotkaną Ukrainkę i ta stwierdziła, że to z powodu żołnierzy przebywających w szpitalach. Mogliby uznać wybuchy za wystrzały. Wszyscy też mówią o możliwym stanie wojennym. Chce się wykrzyczeć: Putin - Chujlo!


Jest jednak chyba jakaś pozytywna strona tego wszystkiego: Ukraińcy nigdy nie byli tak zjednoczeni jak teraz. Jest więc nadzieja, że coś się na Ukrainie w końcu zacznie zmieniać.


A ja jeszcze wiele razy będę tam wracał. Oprócz nastroju i całej sympatii do tego miejsca, doszedł mi jeszcze jeden powód - związaliśmy się ze Lwowem w wyjątkowy sposób.


Na koniec piosenka z tytułu:







e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]