Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Kolejny Woodstock 2015-07-29

Jak co roku, zanim wyjadę, zachwycam się tutaj Woodstockiem. Który to już raz? Z tego co obliczyłem, wynika, że dziewiąty. I nadal mi się nie nudzi. Atmosfera, pomimo komercji, braku miejsca dla krwiobusów itd., wciąż mnie zachwyca, bo to miejsce tworzą ludzie.


Nie będę się niczym przejmować przez najbliższe 2 tygodnie. Najpierw Woodstock, potem Ukraina.


Na Woodstocku zagra Frontside... Ostatni zespół na którym nie byłem, a chciałem być. Coma, Within Temptation, Dream Theater, Lipali i wiele więcej... Ciężko zliczyć. Do tego świetna ekipa i świetny nastrój.


We Lwowie znów te same knajpy i mocne postanowienie jedzenia mniej. Poza tym pierwsze wyjazdy poza miasto.


A co dalej? Jeden wielki znak zapytania. Okazuje się, że w Poznaniu mamy nadmiar rusycystów i nie wiem co zrobię po tych moich żałosnych studiach, które nauczyły mnie wielu bezsensownych rzeczy, a języka obcego tak sobie. Głodować nie będę, ale też nie marzyłem o pracy w innym zawodzie. Szczytem marzeń jest język rosyjski w szkole, ale o tym chyba mogę zapomnieć.


Tak, jak mówiłem, teraz wszystko mam gdzieś. Zbliża się kolejny cykl z dwóch w roku: Woodstock, WOŚP i tak od wielu lat. :)


FRONTSIDE!


 







Nowy burmistrz - nowe chamstwo? 2015-07-22

Tym razem o moim małym zadupiu, w którym właśnie pozbyto się najlepszego dyrektora, jakiego miał MGOK Taklamakan. 20 lat pracy Pana Andrzeja Trzeciaka (i współpracowników, którzy teraz też rezygnują z pracy) odbiło się na Opalenicy bardzo pozytywnie. Masa różnorakich imprez, kabarety, koncerty, imprezy plenerowe, zajęcia dla dzieci i dorosłych - idealna placówka dla takiej gminy jak Opalenica. Choćby zdawane przeze mnie co roku puszki WOŚP, organizacja sztabu. Co będzie teraz? Nie wiadomo.


Wszystko przerwał nowy burmistrz Opalenicy. Długie kontrole nastawione na znalezienie jakiegoś haczyka zawsze coś znajdą. Tym razem pewnie nie było inaczej. I choć, jak mniemam, dopatrzono się tylko kilku drobiazgów, według burmistrza, wystarczyło to do dyscyplinarnego zwolnienia (które potem zmieniono na zwykłe rozwiązanie umowy). Oczywiście burmistrz nie mówi o żadnych powodach, co tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że zwolnione stanowisko zostało komuś obiecane... Pan Trzeciak komentuje sprawę w następujący sposób:



Informuję zainteresowanych, że zostałem odwołany ze stanowiska dyrektora MGOK w Opalenicy. O trybie odwołania i jego zmianach nie będę się teraz rozpisywał, chciałbym tylko zauważyć, że w trakcie tej awanturki obaj burmistrzowie: Tomasz Szulc i Paweł Jakubowski, kilkakrotnie powoływali się na tzw. "opinię publiczną", która jakoby twierdzi, że MGOK (czy jeszcze "Taklamakan"??) pracuje źle i że nic nie robimy.
Chętnie poznałbym konkretne zarzuty od konkretnych osób (np. pod tym wpisem), natomiast jeśli ktoś uważa inaczej niż burmistrzowie, to może podpisać się pod petycją (której - nawiasem mówiąc - spodziewany efekt raczej jest wątpliwy, ale chyba nie do końca tutaj o to chodzi).



Dziwi się Pan Andrzej, dziwią się mieszkańcy, dziwią się też przedstawiciele kultury z całej Polski.


Proszę wszystkich o podpisanie petycji w tej sprawie. http://zmienmy.to/petycja/sprzeciw-w-sprawie-zwolnienia-dyrektora-osrodka-kultury-w-opalenicy-pana-andrzeja-trzeciaka/


....


A ja... po długiej przerwie w końcu mam czas, żeby cokolwiek tu napisać. Mały pies w końcu daje mi się wyspać, trochę mniej pracy na głowie no i przerwa w wakacjach. Już niedługo Woodstock, a chwilę po nim ulubiona Ukraina.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]