Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Absolwent niepotrzebny od zaraz 2015-08-26

Kończę studia, które nie dały mi zadowalającej znajomości języka (chociaż może zbyt wiele wymagam?) i po których obiecywano mi złote góry. Miała być praca, bo rosyjski wraca i wraca zapotrzebowanie na osoby znające ten język, a osoby młode coraz chętniej chcą się uczyć rosyjskiego.


Ja sam wybrałem te studia, bo chciałem zostać nauczycielem. Tymczasem nikt takiego nauczyciela nie chce. Co z tego, że mogę nauczać WOSu, rosyjskiego i ukraińskiego? Zupełnie nic. Liczba ofert dla nauczycieli w ciągu 3 lat wyniosła: dwie, w tym jedna na zastępstwo. Jedno z niewielu gimnazjów z rosyjskim (gdzie miałem praktyki) zmieniła ten język na hiszpański i już nie ma żadnych szans na pracę tam.


Myślę sobie, co tam, znajdę pracę w jakiejś firmie. Tylko przez embargo rosyjskie kontakty z Rosją są ograniczane, a firmy nie zatrudniają nowych pracowników. Liczba ofert w ciągu roku - kilka, z czego połowa ze znajomością angielskiego lub innymi wyznacznikami, które mnie wykluczają.


Chcę pracować, szybko się uczę, mam motywację (w końcu muszę się sam utrzymać), ale nikogo to nie obchodzi. Okazuje się, że wybrałem studia, które zamiast zapewnić mi dobry start w zawodzie, zmarnowały pięć lat. Bo przecież mam uprawnienia na wózek widłowy i inne kursy, ale nie po to szedłem na studia, żeby z nich skorzystać...


No ale jak się nie ma co się lubi...


Remedium na lek - zdrowy rozsądek 2015-08-22

Polacy to lekomani. Wiadomo to nie od dziś. W 2014 roku wartość rynku farmaceutycznego wyniosła prawie 30 mld zł. W dużej mierze to wina reklam. Nikogo już nie dziwią reklamy tabletek przeciwbólowych strong, fast, super, extra fast, junior, senior, 40+, a do tego noc i dzień. Koncerny kpią sobie z nieświadomego konsumenta, który nie wie, że składnikiem tych wszystkich leków są najczęściej paracetamol lub ibuprofen. Taki przeciętny konsument nie wie, że może kupić tabletki o takim samym składzie za 2 zł zamiast za 20. Reklamy bazują na głupocie i nieświadomości.


Jednak leki przeciwbólowe to już coś normalnego. Tak samo jak super przyswajalne suplementy diety dla dzieci, mężczyzn, kobiet, ludzi w różnym wieku i dla różnych objawów. Łamliwe paznokcie, osłabione włosy, trądzik, suchy naskórek, zmarszczki, zmęczenie, brak koncentracji.... można wymieniać wiekami. I nikt się nie zastanawia nad tym, że wystarczyłoby zmienić dietę i zamiast wpieprzać fast foody, ugotować sobie zdrowy obiad.


Rekordy popularności bije jednak magnez. Nie może to być zwykły magnez. Musi byś super przyswajalny. Ale to nie wszystko, bo liczy się bioretencja. Najlepszy jest chelat magnezu, albo i nie, bo niektórzy twierdzą, że cytrynian.


Głośne koncerty, dyskoteki? Weź Acustivum, a pomimo zbyt głośnej młodości, na pewno usłyszysz głos swoich wnucząt. Na wzrok najlepsza luteina (najlepiej max). Pocisz się? Zamiast częściej się myć, skorzystaj z Perspiblock... tabletek, dezodorantu, żelu. By niejadek zjadł obiadek (dziecko albo dziadek) lub by obżartuch nie miał apetytu. Dla każdego coś się znajdzie.


Trzeba też wiedzieć, że żel do higieny intymnej to za mało. Potrzebny jest też żel do higieny okolic odbytu, które wymagają szczególnej ochrony.


I tym oto fekalnym akcentem zakończmy. Ja prorokuję w najbliższym czasie suplementy na lepszy węch lub coś równie głupkowatego. Tymczasem muszę wziąć coś na uspokojenie, bo można zwariować...


Nie ryzykuj by twój rycerz poczuł na ustach twój łupież...







Woodstock, Lwów, a po Lwowie... Woodstock 2015-08-11

Czyli rzecz o tym, że dwa Woodstocki w roku to nie za wiele. Ale po kolei.


Po powrocie z Ukrainy jestem zmęczony. Zbyt dużo wrażeń. Był to mój szósty pobyt we Lwowie, ale pierwszy poza tym miastem.


Truskawiec.


Dworzec


Znana kurortowa miejscowość do której ze Lwowa dotarliśmy elektryczką (kolej podmiejska). To składy podobne jakościowo do starych polskich, niezmiennych od lat, składów Przewozów Regionalnych. Różnica jest tylko w szerokości wagonów.


ukr pr


W samym Truskawcu trzy piękne źródełka (skierowane do kranów i podgrzane do różnych temperatur), dwa słone i jedno zwane naftusią. Te pierwsze niedobre, a ostatnie nie do wypicia. Lecznicze właściwości, albo są potwierdzone przez tłumy pijących, albo tłumy pijących mają za zadanie potwierdzać lecznicze właściwości. Sama woda z nóg nie zwala, ale przetłumaczony na polski opis właściwości wód owszem:


truskawiec tłum


Napić się jednak trzeba...


 


naftusia


Co poza tym w Truskawcu? Ceny nieco wyższe niż gdzie indziej, dużo Rosjan, płatne jezioro... to mnie chyba najbardziej zaskoczyło. Nad jeziorem kozacka restauracja, świetny klimat, ale myślę, że Gessler by sobie tam talerzami porzucała. Za to dobre naleśniki i smaczne wino można skosztować w małej kawiarence naprzeciwko dworca (tuż za targowiskiem).


I to tyle w Truskawcu. Na tyle mało, że zdążyliśmy odwiedzić Drohobycz, a tak właściwie rynek w Drohobyczu. Na rynku knajpa z jakże popularnym tłumaczeniem menu na język polski, gdzie google tłumacz z kotleta zrobił "posiekaj świnię" za 28 hrywien. Poza tym akurat do knajpy zawitała wycieczka z Polski, od której dowiedzieliśmy się, że pomimo tego, że Woodstock się skończył to... jeszcze się nie zaczął.


Czwarty ukraiński Woodstock odbył się przy zamku Swirż niedaleko Bóbrki (ok 40 km od Lwowa). Godzinna droga z pięknymi widokami po drodze woodstockową.... marszrutką okazała się być ciężka do zniesienia w tym upale, chociaż mimo to czuło się woodstockowy klimat. Gdy już wysiedliśmy ucieszyłem się jak to ja na Woodstocku.


Świrż


Woodstockowe pole i z tyłu piękne małe jeziorko.


 


pole


zamek


I choć nie jest to półmilionowa impreza, jak w Polsce to jednak klimat bardzo podobny. I jeśli ktoś chciałby się poczuć jak na pierwszych polskich Woodstockach to zapewne to jest właśnie to miejsce, które pokaże nam niekomercyjne początki imprezy, z której Polacy mogą być dumni. Na początku pod sceną mało kto się bawił...


scena


Ale już pod wieczór przed koncertami największych gwiazd zebrały się tłumy. Polskie zespoły Raggafaya czy Zmaza, założenia imprezy i hasła, wszystko to sprawia, że każdy polski woodstockowicz świetnie by się tu poczuł. Oczywiście polska wioska musiała się tam znaleźć. I choć pierwszy raz trafiłem na Woodstock przypadkiem, to nieprzypadkowo wrócę tam za rok. :)


 


wieczór


Gadu gadu, ale tak naprawdę liczymy się tylko my... Na tle truskawieckiej panoramy.


truskawiec


A poza tym... barszcz barszcz sosnowski, z ziemi ukraińskiej do Polski... rośnie sobie przy drogach i na łąkach. Ciekawe jak głośno by się śmiali urzędnicy gmin gdybym chodził i zgłaszał jego obecność. Nikt się tam tą roślinką nie przejmuje.


barszcz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]