Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Bóg poukłada w nocy Twoje myśli 2016-04-26

Siedzę w domu na zwolnieniu, odpoczywam i oglądam snookera. Mistrzostwa świata w pełni. Tym razem trzymam kciuki za Higginsa. Sport, jak dla mnie, bardziej emocjonujący, niż piłka nożna. Tym bardziej, kiedy jest 12-12, a gra toczy się do 13 wygranych, na decydującej bili myli się jeden z zawodników, a przeciwnik nagle zaczyna wygrywać. Coś pięknego.


Higgins


Ale ja nie o tym. W czeluściach mojego facebooka pojawiła się strona "W każdym sercu pragnie zamieszkać Bóg" i zdjęcie:


 


Biblia


Od razu pomyślałem o kilku cytatach, o tym, że jako młody ateista przeczytałem więcej Biblii niż połowa katolików i też o tym, że większość nie czyta tej książki ze zrozumieniem, a kiedy już czyta i coś im nie odpowiada, to próbują tłumaczyć różne fragmenty na różne sposoby. A to metaforycznością, a to dosłownością itd. itp.
Ja natknąłem się na jeden fragment:
 



"Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i - chcąc wyrwać męża z rąk bijącego - wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości".
Pwt 25, 11-12



Od razu czuję, że mam poukładane myśli i wiem, że nikt w tym układaniu mi nie pomagał. Może jeszcze jeden z moich ulubionych fragmentów:



Lot, który wyszedł do nich do wejścia, zaryglowawszy za sobą drzwi, 7 rzekł im: «Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku! 8 Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!



I tym razem nic już nie jest poukładane. Takich wątpliwych moralnie fragmentów jest masa i Biblia jako wzór, z którego można czerpać zasady moralne dawno się już zdezaktualizowała. Bardziej bym już polecał Harry'ego Pottera jako książkę, z której można brać jakikolwiek przykład. Co nie znaczy, że nie polecam czytania Biblii. Trzeba tylko mieć mocne nerwy, otwarty umysł i krytyczne spojrzenie.


I tak sobie siedzę i odpoczywam. Tylko palce trochę bolą. Bicie brawa na koncercie Świetlików też im nie posłużyło, choć sam Świetlicki posłużył mnie (pomimo tego, że pod koniec koncertu zrezygnowany machnął na tę dość drętwą poznańską widownię). Więc jeszcze raz Świetliki:








Rosyjsko-ukraiński blog Polaka 2016-04-21

W końcu zrobiłem to, do czego zabierałem się pół roku. Trzy godziny przygotowań i powstała pierwsza notka. Kto zna rosyjski lub ukraiński tego zapraszam, kto nie zna tego zaprasza google tłumacz. :)


Teraz tylko musi mi starczyć chęci na regularne prowadzenie bloga. Jak na razie będzie to niemal jedyny mój kontakt z językami i mam nadzieję, że dzięki niemu nie zapomnę aż tyle. Link do bloga: tupack.mypage.ru


Tymczasem ja szykuję się do koncertu - pierwszego po zimie.


 







Reanimacja skazana na 2016-04-01

Zimowy sen się kończy. Czas poza etatową pracą dorobić sobie z przyjemnością w słonecznych ogrodach. Czas zebrać się w sobie i już nie myśleć o nieudanych studiach. Skończyły się definitywnie z wynikiem pozytywnym - dobrym wręcz, ale mało pożytecznym. Ślad niewielki zostawiłem nawet na uczelni. Oprawione zdjęcie w wydziałowej kawiarni Kafka z występu na pierwszym roku z ukraińskich jasełek, gdzie miałem przyjemność grać Heroda. Zabawa na studiach była przednia. Poważna edukacja już o wiele mniej. Nauczyłem się wielu niepotrzebnych rzeczy, które po chwili zapomniałem. Nauczyłem się też języków, które zapominam z upływającym czasem. Staram się, by nie zapomnieć do końca.


Ale nie można się poddawać. Trzeba iść do przodu i się rozwijać. Jednak coś ciągle ciągnie mnie wstecz. Jakiś mały sentyment do tego długowłosego wariata, romantyka i melancholika jednocześnie. Reanimacja skazana na porażkę, ale nadal podejmuję się prób. I choć włosy już nie wyrosną to wyjdę na tę osłonecznioną trawę i się na niej położę. Pójdę na koncert Świetlików i poczuję szaloną radość. Reanimuję trupa. Szanse powodzenia zerowe. Jednak, pod wpływem bodźców, trup czasem się poruszy, a ja ucieszę się też z tego.







e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]