Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Pora monsunów 2016-05-31

Zbliża się pora Woodstocków. Tak. Nie jednego, tylko dwóch. Najpierw polski Przystanek Woodstock - 22 już. Mój dziesiąty. Po dwóch tygodniach woodstock ukraiński - organizowany niedaleko od Lwowa przy malowniczym zamku w Świrzu. Pojawiłem się tam zupełnie przypadkiem, gdy dowiedziałem się o tej imprezie jadąc z Truskawca. W Drohobyczu spotkaliśmy wycieczkę Polaków, którzy nas oświecili. Po powrocie do Lwowa nastąpiło przepakowanie i podróż marszrutką na pole. Woodstockową marszrutką. Brzmi nieźle, ale szło się ugotować.


 


ta radość


Kombinuję jak tu się wybrać na Woodstock ukraiński. Chcę to, chcę to i pewnie się uda pojechać chociaż na dwa dni. A i piękny Lwów by się odwiedziło. Musi się udać. Ta radość ze zdjęcia wcale nie jest przypadkowa. Te kilka dni w roku pozwala zrzucić z siebie wszystkie narzucone schematy, w których człowiek powinien się codziennie poruszać i ładuje człowieka na kilka miesięcy pozytywną energią i wspomnieniami.


Polski Woodstock zaliczę na pewno i proszę wszystkich o głosowanie na Domowe Melodie w Złotym Bączku https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock/app/133696533402323/ . Zobaczyć ich na dużej scenie po torpedzie jaką odpalili w Poznaniu w Eskulapie to by było coś.


 







e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]