Tomasz W. Opalenica | Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... Humanizm, racjonalizm, ateizm, relatywizm!
Kotlet niewiary 2017-01-28

Na tematy wiary, religii, ateizmu wypowiadałem się wcześniej wielokrotnie. Od jakiegoś już czasu o tym nie piszę. Czas jednak moich przekonań nie zmienił. Nadal jestem ateistą, nadal uważam, że Boga można ustawić obok Latającego Potwora Spaghetti, Wielkiego Niewidzialnego Różowego Jednorożca, Latającego Czajniczka Russela i wielu innych (Zeusa, Allaha czy innego Mamaragana, Peruna itd. itp.). W dalszym ciągu jestem dumny z dokonanej apostazji. Dodam tu kilka smaczków z dawnych notek.


Z jednej strony wracam do tematu, bo odgrzewam stare kotlety z mojego bloga, z drugiej strony źle się dzieje w polskiej edukacji i być może niedługo dzieci przestaną się uczyć o teorii ewolucji, kosztem jakichś banialuk.



- "Bóg nie stworzył gejów i lesbijek po to aby miał co nienawidzić." Troy Perry


- Uwielbiam takie drobne prztyczki w nos kreacjonistom [Teraz już nie uwielbiam. teraz mam to w... - komentarz poza cytatem]. Nie łudzę się, że to coś da, bo wierzący zazwyczaj są pewni i ślepo wierzą w swoje racje. Wierzą, bo wmówili im rodzice, otoczenie (jeżeli urodziłeś się na Bliskim Wschodzie są duże szanse, że będziesz wierzył w Allacha, jeśli w Polsce - w Boga, zaś jeśli w Skandynawii największe szanse są na to, że rodzice żadnego tworu Ci nie wmówią i po prostu będziesz niewierzącym). Dla wielu wiara to też tradycja i pozostaną przy niej nawet za cenę utraty logicznego myślenia i racjonalności. A niżej cytat z takim małym właśnie prztyczkiem:


"Gepard wydaje się pod każdym względem stworzony do konkretnego celu i nie powinno być najmniejszych problemów z rozpoznaniem za pomocą odwrotnej inżynierii jego użyteczności. Wszystko w tym drapieżnym kocie jest podporządkowane jednemu - skuteczności w zabijaniu antylop. Zęby, pazury, nozdrza, mięśnie nóg, układ kostny, mózg, wszystko jest w nim dokładnie takie, jakie powinno być, gdybyśmy założyli, że celem Boga było stworzenie zwierzęcia maksymalnie skutecznego w polowaniu na antylopy. Z drugiej strony, jeżeli zastosujemy to samo rozumowanie wobec antylop, okaże się, że zostały one stworzone dokładnie po to, by zminimalizować szanse gepardów na udane polowanie i skazać drapieżniki na głód. Wszystko w nich podporządkowane jest jednemu - skuteczności w ucieczce. Wygląda na to, iż oba gatunki zostały stworzone przez dwóch rywalizujących ze sobą bożków, jednego od gepardów, drugiego od antylop. Jeżeli jednak jest tylko jeden Stwórca, który zaplanował zarówno jagnię, jak i tygrysa, geparda i gazelę, to do czego on dąży, jaki jest jego cel? Czy jest sadystą lubującym się w oglądaniu krwawych spektakli? Czy usiłuje zapobiec nadmiernemu rozmnożeniu się ssaków w Afryce? A może stara się maksymalizować atrakcyjność i oglądalność telewizyjnych seriali przyrodniczych Davida Attenborough?" "Rzeka genów" - książka Richarda Dawkinsa


- Bóg - jedna z trzech osób Trójcy Świętej, która to w całości jest tak naprawdę jedną osobą, ale ma trzy postacie, którymi są: On, jego Syn i Duch, ale to wciąż jedna osoba, która sama z siebie była, sama siebie urodziła i sama siebie wysłała na samobójczą misję, sama na siebie zstąpiła, sama do siebie wróciła i sama na siebie czeka, aż zdecyduje się sama z siebie zejść na świat.   (widziałem gdzieś lepszy opis tego ciekawego zjawiska, ale niestety nie mogę się dokopać)


-Cud do którego Bóg by się nie przyznał 2012-01-18


Wyobraźcie sobie, że żyje sobie człowiek, który mając 21 lat dowiaduje się o tym, że jest śmiertelnie chory i lekarze dają mu najwyżej 5 lat życia. Ten oto człowiek poświęca się i zostaje teologiem walczącym na argumenty z niewiernymi w czym odnosi świetne sukcesy. Wyobraźcie sobie, że ten człowiek zamiast przeżyć 5 lat i w wieku 26 umrzeć kończy lat siedemdziesiąt. Wyobrażamy sobie tak? Ten oto człowiek zapiera się, że to dzięki modlitwom. Do tego zyskuje światową popularność i jest czczony przez wielu już za życia. Co się dzieje po jego śmierci? No co?


 Ten oto człowiek zostaje świętym. Dałbym sobie rękę uciąć. Cud jak malowane. [Cudu nie ogłoszono, bo sprawa tyczy się Stephena Hawkinga. Swoją drogą - na dole dodaję krótki fragment Sausage Party ze Stephenem w roli głównej - komentarz poza cytatem]


-"I jeszcze coś... Na przykład, mówią tam, że główne przymioty Boga to miłosierdzie, dobroć, skłonność przebaczenia, że jest Bogiem miłości, że jest wszechmogący. Ale przy tym za pierwszy akt nieposłuszeństwa człowiek został wygnany z Raju i stał się śmiertelny. Potem nieliczna liczba ludzi umiera, ale co tam, i pod koniec Bóg posyła swojego syna, żeby zbawił ludzkość. I ten syn sam ginie straszną śmiercią, a przedtem wzywa Boga i pyta, czemu go opuścił. I po co to wszystko? Żeby swoją krwią odkupić grzech pierwszego człowieka, którego Bóg sam sprowokował i ukarał, i żeby ludzie powrócili do Raju i znów byli nieśmiertelni. To jakaś bezsensowna kołomyja, przecież można było po prostu nie karać ich wszystkich tak surowo za to, czego nawet nie zrobili. Albo darować karę ze względu na przedawnienie. Ale po co poświęcać ukochanego syna i jeszcze go zdradzać? Gdzie tu miłość, gdzie skłonność do przebaczenia, gdzie tu wszechmoc? [Cytat z książki Dmitrija Głuchowskiego]



To tylko mały wycinek ze wszystkich notek o wierze, religii i całej reszcie. Nie obejmuje obszernych dyskusji na temat kreacjonizmu, wiary, Kościoła itd.


Na koniec obiecany ksylitol, sorbitol, manitol, guma guar, talk...


 







Potencjalnie poważny problem 2017-01-23

Wydaje mi się, że przeważnie spowodowany pośpiechem, brakiem komunikacji, stresem i kontaktami nieco luźniejszymi niż w przeciętnym związku. Piszę o nim, ponieważ pisze do mnie w tej sprawie wiele dziewczyn. Piszą na maila, a ja nie otwieram tych wiadomości, bo obawiam się wirusów, ale w tematach piszą tak:


Karolina Szymczyk: "Jak możesz 6 razy z rzędu zadowolić swoją dziewczynę? Pokażemy..."


Martyna Organistka: "Dzięki temu uzyskasz w łóżku maksymalną sprawność seksualną."


Paulina Bogacz: "Nudzi Cię seks ze swoją dziewczyną? Spraw, aby był on ekscytujący  za pomocą..."


Aleksandra Kasprzyk: "Odczujesz niesamowitą potencję bez zażywania żadnych lekarstw"


Napisał nawet pan:


Piotr Maruszeczko: "Zobacz jak powiększyć penisa o 7.5 cm i podnieść jakość życia erotycznego"


Dodajmy do tego reklamy, gdzie:


- konar nie może zapłonąć,


- STAJE się na wysokości zadania,


-po zażyciu można obsłużyć nawet dwie dziewczyny,


- prawdziwy as nie jest w rękawie,


- rośnie ci nos, ale to nie nos...,


- niektóre rzeczy najlepiej wyglądają w pionie,


Po tym wszystkim można już bez problemu wskoczyć na byka. Byk jest gotowy, a rogi ma trzy.


Zastanawia mnie czy to AŻ tak zyskowna branża, że opłaca się atakować wszystkich (bo nie tylko potencjalnego klienta) z każdej strony. Gdyby tendencje reklam do przekoloryzowania efektów nigdy się nie kończyły to już niedługo mówilibyśmy o maczugach, półgodzinnych orgazmach, niekończących się erekcjach i powiększeniach, po których nie tylko noga wystaje z nogawki...


Pytanie tylko czy to wszystko jest naprawdę potrzebne. Wprowadziłbym tu reklamę społeczną w podobnym stylu:


- Nic się nie stanie, gdy czasem nie stanie - jak kocha to z tobą zostanie


- Prawdziwy as nie jest w nogawie


Jakieś jeszcze pomysły?


Oprócz tego tematu, piszą do mnie w sprawie lekarstwa przeciw grzybicy, wąskiej talii i jędrnych pośladków, nieelastycznej skóry twarzy, problemów ze stawami itd. itp.... A ja nie odpisuję, bo skóra się pomarszczy, stawy i tak się w końcu wytrą, pośladki obwisną, talia zniknie, a jak się tym wszystkim będziemy zbytnio przejmować to po kilkunastu latach już nawet wyciąg z drzewa ginkgo biloba nic nie pomoże.


Coś starego na nową modłę. Piękny cover:







e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]